sobota, 29 listopada 2014

Jak zainteresować mężczyzn swoją osobą...



Stoję na ulicy w pewnej odległości od parkingu z rowerem i patrzę...

Na samym środku  miejsca parkingowego stoi kobieta tak ok. 30 lat
i czegoś szuka w torebce mocno zaaferowana.

Na to miejsce usiłuje wjechać samochód, staje, bo trzydziestolatka go nie widzi...
Grzebie w tej torebce.

Za tym samochodem ustawia się kolejka  z 10 samochodów i blokuje wjazdy i wyjazdy innym.
W szybkim tempie cały bardzo duży parking zostaje zablokowany...

Pani znajduje telefon,
przykłada do ucha
i nie zwracając na nikogo uwagi,
opuszcza to nieszczęsne miejsce.



Irina Katasonowa G+


piątek, 28 listopada 2014

Jest coraz gorzej z Pamelką...



Oczko źle się leczy i bardzo powoli wraca do normy, bardzo powoli...

Misia jest codziennie zabierana do i przez  pana Doktora
i jest cały czas pod jego obserwacją.
Wraca wieczorem do domu, bo Pan Doktor mieszka po trasie .
Czasami ja ją wożę.
I tak codziennie...

Misi nie można pobrać krwi, błyskawicznie gęstnieje i koniec pobrania.
Zawsze tak miała...horror...
Pomimo ,że Pan Doktor jest niesamowity do zwierząt i Misia go kocha,
to jednak nie i koniec , kropka...





Misia spakowana do drogi





Co się dzieje w tej chwili...

czwartek, 27 listopada 2014

Kiedy to było ??



Tak było ciepło i słonecznie   ...ech ja tak kocham lato...:-(

Zastanawiam się ,
gdzie na świecie albo w Europie jest stała temperatura ok. 23-25 st.C .
Przez cały rok...
Ostatecznie może być 20 st.C

Gdzie ??




środa, 26 listopada 2014

I nagle pojawia się...



Jadę sobie spokojnie na rowerze
i nagle pojawia się jamnik !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wrzeszczy na mnie ile sił, czyli wściekle szczeka
i usiłuje ugryźć w nogę!!!!!!!!!!!!!!!!

Przyspieszam na maksa, on goni raz z jednej, atakuje raz z drugiej...
Uuuuuu niedobrze :-)))
Nie wiem, czy śmiać się czy zezłościć, ale sytuacja nie do pozazdroszczenia.

Na szczęście mam kozaki na nogach
a jestem wytrenowana na rowerze, więc radzę sobie na zasadzie jak w cyrku :-)))
Nóżki w górę , nóżki na pedały i szybko kręcę , nóżki w górę itd...

Rzucam okiem w bok do jasnej ciasnej, gdzie jest właściciel...?????????

Daleko, daleko budzi się ze snu pani i woła jamnika...

Uffff udało mi się.



Takie słodkie coś mnie zaatakowało :-)


wtorek, 25 listopada 2014

sobota, 22 listopada 2014

Dobranoc !




Zdjęcie z Google +


Ping pong



Rozmowa przy stole o kobietach.
Dwóch Panów i Ja.





Pierwszy miły i szczupły Pan mówi,że :
-Nie musi kupować całej krowy ,żeby napić się mleka....

A ja na to z przyjemnością:
-Wie Pan przypomniało mi się ,że w Internecie pewna Pani napisała,
że dla jednej marnej kiełbaski nie warto kupować całej świni ....

Drugi Pan parsknął śmiechem :-)))



piątek, 21 listopada 2014

Nieszczęścia chodzą parami



W zeszłym tygodniu przeżyłam dodatkowy horror chorobowy.
Nieszczęścia lubią chodzić parami.

Czekoladce zrobił się guzek na powiece i zaczął rosnąć.
Powieki opuchnięte...
Oczywiście trafiło to się w długi weekend, bo jakże by inaczej.
Kiedy wszyscy mają wolne i myślą o odpoczynku.

Moja wyobraźnia podsunęła wszystkie możliwe choroby łącznie z rakiem.



Czekoladowy Joe nie życzy sobie, aby robić mu zdjęcia...



czwartek, 20 listopada 2014

Kocham szpilki.... :-)))



Kocham szpilki, do 50-tki latałam , chodziłam, biegałam w szpilkach...
Wszystko robiłam w szpilkach.
Dzieci też wychowałam w szpilkach.
Nie chodziłam na płaskim prawie w ogóle.
Może kapcie w domu ale też podwyższone :-)))

Straszono mnie ,że na starość będę miały haluksy a guzik nie mam.

Straszono ,że kręgosłup mi wysiądzie a guzik nie wysiadł...
Wszystkie koleżanki skarżą się ,że bolą ich kręgosłupy a mnie nic a nic.

Dopiero przenosiny na wieś spowodowały ,że zeszłam do płaskich butów .
Tragedia....
Łapały mnie kurcze...
Nie umiałam chodzić.
Dziwnie się czułam.
W końcu się przyzwyczaiłam.
Teraz chodzę na płaskim, podwyższonym
a na szpilkach od wielkiego dzwonu...



Latem wkładane na okazje imieninowe, ale to już nie szpilki niestety.
Mają obcas wysoki 10,5 cm
Bardzo je lubię
Rozmiar 23 lub 3 lub 37


środa, 19 listopada 2014

Dlaczego ja nic nie mam, dlaczego ??



Tak sobie przeczytałamn wpis u Ani tutaj jej blog 

Tak sobie przeczytałam wpis u Iwonki tutaj jej blog

I psychicznie się załamałam:-))), bo:

- nie nie noszę torebek
- mam mało torebek
- w torebkach, jeżeli juz wychodzę gdzieś na przyjęcie
   mam najwyżej grzebień, dezodorant, perfumy, puder, chusteczki do nosa


W kieszeniach noszę tylko:

1. Klucze
2. Karte Visa
3. Dokumenty
4. Pieniadze
5. telefon



To są jedyne rzeczy, jakie noszę ze sobą 
oraz pieniądze oczywiście:-)



wtorek, 18 listopada 2014

Kupiłam sobie futro...



Po wczorajszym wkurzeniu się na morderców zwierząt
pojechałam do marketu, a tam patrzę futra...

Zjeżona podeszłam, obejrzałam dokładnie co to za paskudztwo.

Sztuczne...








poniedziałek, 17 listopada 2014

Nie oglądaj...



Weszłam sobie spokojnie wczoraj na Facbooka relaksowo
i po po pierwszych chwilach ciśnienie poszło mi w górę jak strzała...


Na dole jest video, nie wiem czy będzisz w stanie je obejrzeć, więc ostrzegam...

Prośba o podpisanie petycji na rzecz zakazu hodowli zwierzą t futerkowych
Link do petycji



Wracam do tematu , któy mnie tak wzburzył i wkurzył...

Video ze strony  http://www.peta.org/


sobota, 15 listopada 2014

Jest źle ...



W trybie natychmiastowym dostarczyłam wczoraj Misię do weta...
W przeciągu 12 godzin na oku uformował się wrzód.
Coś z nim trzeba było zrobić ,
bo inaczej w przeciągu 24 godzin oko Pamisi by wypłynęło.

Dlaczego pomimo leczenia tak się dzieje ?
Ponoć u kotów dorosłych a tym bardziej starszych trudno jest wyleczyć oko.
Inni weci to potwierdzają.
U młodych kotów leczenie idzie szybko, a u dorosłych są takie niespodzianki.



Misia zdjęcie archiwalne


piątek, 14 listopada 2014

Akcja ulotkowa


Jako osoba społeczna
i żadnej pray nie bojąca się brałam udział w tym roku
w akcji ulotkowej na rzecz wyborów do samorządu.
Część ulotek rozwieźliśmy na rowerach po domkach jedorodzinnych,
część na piechotę po blokach...

Uuuuu zdecydowanie wolę na rowerze.
Na piechotę bolą nogi, łapią kurcze i takie tam przyjemności. :-)

Bardzo ciekawe nasunęły mi się spotrzeżenia natury społeczno-socjologicznej.



czwartek, 13 listopada 2014

Padamy





Obie z Misią jesteśmy zmęczone.
Cała czas trzeba pamiętać, nie zapomnieć, czas,co ile minut...
Napięta uwaga...
Leczenie trwa...

W którymś momencie patrzę a ona bidulka padła jak długa
i zasnęła bardzo twardym snem, zmęczona pewnie ale i zdrowiejąca po trochu...

Łóżka nie pościeliłam, nie wolno kotkowi przeszkadzać :-)))




środa, 12 listopada 2014

Komplikacje z oczkiem



Po kontroli poniedziałkowej.

Niestety problemy z podniebieniem spowodowały zakażenie oczka ,
bo położone jest bardzo blisko.
Robimy, co możemy z lekarzem , aby to oczko uratować.

Misia dostaje 6 leków do oka w odowiedniej konfiguracji.



wtorek, 11 listopada 2014

Nocne życie Czekolady



Niestety koty nie wiedzą, co to są święta.
Jedzą i śpią normalnie, bez przerwy na świętowanie :-)))

Wieczorne układanie do snu odbywa się  u mnie  z pewnym rytuałem...

Świergoląca Misia układa  się wygodnie przy mnie

I kiedy ja już leżę w łóżku senna słyszę jak rusza na mnie jakiś czołg.
Ten czołg to Czekoladowy, który również idzie do mnie spać.
Jak najbliżej , najlepiej na głowie :-)))

Czekoladka nic nie robi po cichu.
Wszystko odbywa się bardzo głośno :-)))

A ileż to sapania ,
układania,
nie dotykaj mnie , bo się obrażę,
można głaskać tylko po łebku...

I już prawie zasypiamy, kiedy rozlega się mlaskanie.
Czekoladowy coś robi...
Ale co można robić po nocy na poduszce ???!!!




W pudełku po pomidorach też się dobrze śpi
Akurat mój rozmiar :-)
Czekoladowy Joe



poniedziałek, 10 listopada 2014

Pierwsza wymianka mam prośbę :-)))



I tak trafiłam na wymiankę u Joanny z blogu Marasiowa Ostoja...
Pierwszy raz w życiu , ale tak mi się podoba idea tych wymianek...:-)

Rzecz w tym ,że ja nie robię żadnych ręcznych robótek,
nie mam takowych zdolności i czasu chyba :-)))
A tam same robótkowe dziewczyny :-)





sobota, 8 listopada 2014

Kto chce kolorowe boa ?



Przyszła do mnie paczuszka.
A w paczuszce przyszło , przyjechało czerwone boa ...
Dziękuję Ci Aniu bardzo :-)))
Niespodzianka była ogromna :-)))

Kto chce boa ???
Zapraszam tutaj kliknij do galerii

Już w zeszłym roku jak zobaczyłam na blogu u Nawanny boa, to bardzo mi się spodobały :-)
Pierwszy raz widziałam takie szaliki, ale zakochałam się w nich od razu :-)))






piątek, 7 listopada 2014

Nie wolno ziewać


Dziękujemy WSZYSTKIM w imieniu Pamisi za dobre życzenie , rady i pamięć :-)


Leczenie Misi jest dość skomplikowane...
Rano i wieczorem antybiotyk.
I mnóstwo kropli do oczka.







Oj namęczycie się wszyscy, ja jednak preferuję podawanie tabletek bo nie wymagają "współpracy" kota
Trzymam kciuki
OdpowiedzUsuń

Odpowiedzi





  1. Problem w tym ,że nie wolno jej podawać tabletek.
    Podniebienie musi spkojnie się zagoić.
    Usuń


czwartek, 6 listopada 2014

Warczący kotek



Pamisia, Misia dostaje 2 x dziennie antybiotyk.

Jest to proszek , który mieszam z kuleczką masła.

Rano i wieczorem rozpoczyna się seans błagalny.
Misia , Misiaczku , Misiulek, Mycha zjedz kuleczkę.




środa, 5 listopada 2014

Na rowerze jesiennie



A nieprawda ,że jesiennie bo w kozaczkach już jeżdżę ;-)))
Ciepłe kozaki, czapka ciepła i rękawiczki.
Polar i kurtka odpowiednia.

Na rowerze jednak jest o wiele chłodniej niż pieszo.
A jeszcze jak wieje wiatr, to w ogóle trzeba uważać, żeby nie zmarznąć.





wtorek, 4 listopada 2014

O co chodzi ?



Kto tam tak głośno rozmawia i krzyczy ??
O co chodzi ?
Proszę mi nie przeszkadzać w leżakowaniu po obiadku ...
Uprasza się o ciszę poobiednią...

Czekoladowy Joe




poniedziałek, 3 listopada 2014

Na cmentarzu Dębica



1 i 2 listopada jak każdego roku to czas wspominania i zadumy...

My jak zwykle pojechaliśmy na rowerze.
Tłok i dużo samochodów było w pierwszy dzień.
W niedzielę była piękna pogoda , mniejszy tłok ...


Cmentarz na Dębicy ma piękne polożenie, wzgórza i doliny...





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...