I znowu aparat fotograficzny niechcący wypadł z opakowania, spadł
i rozleciał się tym razem na 2 części...
Leżał taki rozdwojony,
ale nie całkiem rozerwany, więc przycisnęłam te dwie części do siebie.
Postukałam , pomachałam, wcisnęłam znowu uszczelkę paznokciem i chodzi.
A. kochany taki, rzucił się do pomocy, próbował jakoś naprawić,
ale jak zobaczył moje pazury, to dał spokój, on tak wciskać uszczelek nie da rady.
Zagroził, że mi w nocy obetnie pazury ?? Coś podobnego ?? Za co ??
Aparat trochę się zacina , ale nadal jakoś robi zdjęcia, a nawet zaczęłam robić nim filmiki :-)))
Zobaczymy jak długo wytrzyma ze mną ?? ;-)))
Pamiętacie jak pisałam o nim ?? Biedny aparat ...
Tutaj kliknij...
Skoro robię filmiki, to wstawiam dzisiaj rozbrykanego Czekoladowego Joe.
Świetnie nadaje się na aktora filmowego, taki z niego talent ;-)))
Czekoladowy Joe złożył oświadczenie :
Mam talent do wygibasów,
czy ktoś zaprzeczy ?