poniedziałek, 18 lutego 2019

Sezon rowerowy 2019 uważam za otwarty


Słońce  w zeszłą niedzielę świeciło cudownie,
ptaki ćwierkały, ja czułam się świetnie,
więc poczuliśmy zew natury i pojechaliśmy do leśnego zakątka.

Myślałam, że nie dam rady, ale dałam,
a więc z tą moją kondycją jest bardzo dobrze.
Tam i z powrotem razem ok. 25 km .
Nieźle jak na pierwszy raz po 8 miesiącach  bez jazdy na rowerze.


Dojazd jest bardo wygodny, bo ścieżką rowerową.
Było bardzo dużo ludzi, pieszych na spacerkach,
biegających, z kijkami i oczywiście rowerzystów.
Starałam się robić zdjęcia bez ludzi, ale było bardzo trudno.


Na ścieżce

czwartek, 14 lutego 2019

Nikt mnie nie kocha nikt ....




- Nikt mnie nie kocha nikt - z rozpaczą w głosie stwierdził Julek
  i przespał cały dzień na fotelu....chyba wpadł w depresję...
  albo nie ??




wtorek, 12 lutego 2019

Jak pokonałam fibromialgię ...


Każda choroba, jeżeli nie jest wadą wrodzoną, czyli taka z którą urodziliśmy się
jest uleczalna, tylko trzeba wiedzieć jak i co my robimy źle,  że nas ta choroba
zaatakowała i co zrobić by choroba poszła sobie precz..

Najczęściej
chorujemy na nasze własne życzenie niszcząc swój system immunologiczny,
który nas broni przed chorobami i światem zewnętrznym i w ten sposób pojawiają się choroby i nasze problemy.

Jeżeli system immunologiczny pracuje prawidłowo żadna choroba nas  nie ruszy,
no może z wyjątkiem wojny atomowej ale i to jest problematyczne, bo Rosjanie przeprowadzili doświadczenia po Czarnobylu i też jest ponoć grupa ludzi, która leczona przez nich metodami niekonwencjonalnymi wyzdrowiała i żyje, ale to jest tajemnica.

Jeżeli chcę być zdrowa
muszę dać  swojemu organizmowi jeść i pić takie jakie on potrzebuje.
Kiedyś zapytałam ogrodnika, co dać kwiatom, by ładnie rosły.
Odpowiedział jeść i pić i spojrzał na mnie z uśmiechem.

Czytając dużo w Internecie na temat różnych chorób doszłam do dziwnego wniosku,
że nieważne na co choruję należy tylko wzmocnić system immunologiczny,
a on sam sobie poradzi i tak właśnie zrobiłam.

Nie oczekuj od lekarza, że da ci cudowną tabletkę na wszystkie Twoje problemy.
Lekarz nie jest cudotwórcą i Panem Bogiem w jednej osobie,
jeżeli Ty będziesz niszczyć swój system odpornościowy.
Do lekarza przychodzimy,  kiedy wszystko nam się już wali w organizmie,
i oczekujemy ratunku . Cudów niestety nie ma...



Przykład  choroba na życzenie

W zeszłym roku pod koniec maja na własne życzenie zachorowałam na fibromialgię.
Wiedziałam, że coś mnie trafi, bo nie szanowałam swojego systemu odpornościowego
chcąc osiągnąć pewien cel i na siłę go realizując.
Cel osiągnęłam , ale kosztem choroby...

Fibromialgia, nikomu nie życzę,
Zesztywnienie mięśni i stawów , ból nie do opisania , po prostu możesz sobie wyć
przez 24 godziny za darmo, a jedyne co możesz robić to leżeć ..
Po 3 miesiącach leżenia i przyjmowania różnych środków przeciwbólowych
pojawiła się krew w moczu , więc przestałam je przyjmować.
Zostałam z niczym,

Fibromialgia wg medycyny nieuleczalna, a tak właściwie choroba autoimmunologiczna
i nie wiadomo czym ją leczyć. Ponieważ jedyna propozycja to leki psychotropowe,
to musiałam sama zająć się sobą :-)

Nie miałam wyboru,
więc zastosowałam metodę wzmacniania systemu immunologicznego,
niech on zrobi za mnie swoją robotę.



Zielony koktajl:
Pokrzywa, liść mniszka lekarskiego, liść nasturcji, 
liść babki, kwiaty nasturcji, cytryna, miód 



poniedziałek, 11 lutego 2019

Przygoda latem


Lato…ciepło…okna otwarte…do pokoju wpadła pszczoła…


Miauknąłem radośnie, zerwałem się błyskawicznie
 i pognałem za nią jak strzała…

 I już już prawie się ucieszyłem, że będzie upolowana,
gdy na ten widok Pańcia wrzasnęła do Pana:
-Ratuj Julka, wyrzuć pszczołę szybko…szyyybko !!!
I pognała za mną…

Pan wstał i ze stoickim spokojem odsunął firankę,
otworzył okno  i gazetą wygonił pszczołę.
On zawsze taki spokojny i za to go cenię.

A za jego plecami działy się straszne rzeczy.

Pańcia sprintem
dopadła mnie  jak kung fu i karate mistrz w jednej osobie
i powaliła na glebę czyli parkiet.

Ja się darłem wniebogłosy chcąc upolować tę cholerną pszczołę…
Pańcia darła się do Pana: -Wywal tę pszczołę, wyyyrzuuuć !
Jednocześnie  trzymała mnie tak, że nie mogłem się wyrwać,
a ze ona łapie dzikie koty gołymi rękoma, to nie miałem żadnych szans…



czwartek, 7 lutego 2019

Domowe rozmowy




- Kotuś, chodź tutaj - rzucam hasło ze szczytów schodów w głąb piwnicy ...
  Cisza...
- Kooootuś... !
- Ty mnie wołasz czy kota ? - pyta się On
- Ciebie wołam Kotuś, do kota mówię Juliś, kiciulek, kitulek...- odpowiadam
- Aha ....? Rozumiem...Różnica wyraźna he...he...he...- mówi On





poniedziałek, 4 lutego 2019

Kto ma tyle wdzięku co ja ?


Kto ma tyle wdzięku co ja, no kto ma ?  Śpiewała kiedyś Danuta Rinn :-)


Siedzę sobie i myślę.
Czy wasze koty też tak siedzą na tyłku jak ja ?


Wasz Juliusz Cesar 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...