poniedziałek, 2 grudnia 2019

Ciągle jeszcze jesiennie i zielono...



Od czasu do czasu Julek wychodzi na spacer jesienny razem ze mną dla zdrowotności jego i mojej. Spacer jak spacer, ale zadziwia mnie w w tym roku mięta,  która nawet przymrozek przeżyła i nadal jest zielona i używana. Jak dla mnie to powinna już dawno sczernieć, jakaś odmiana mi tutaj odporna na mrozy wyrosła czy co ? A jak sadziłam parę lat temu to nazywała się mięta cytrynowa.

Tak praktycznie to nie wiadomo, bo jak kupujesz u ogrodnika, to nazywa się tak a po roku odwrotnie, co widać fajnie na zdjęciach w Google :-))) Po zapachu tej mięty stwierdzam, że jest cytrynowa :-)



Julek na spacerze


czwartek, 14 listopada 2019

Pomidory na śniadanie, obiad i kolację :-)


Kocham pomidory i mogłabym je jeść na okrągło.

Dosyć często jem jajka z pomidorami:

.... bo robi się je szybko
.... bo są smaczne
.... bo można jeść z różnymi dodatkami
.... bo można jeść na śniadanie, obiad i kolację



Były to właśnie Lima, którą tak kupowałam w sierpniu i wrześniu.
Za grosze  2 zł 26 gr, a były pierwszej jakości, w osiedlowym sklepie PSS.


Pomidory kroimy do patelni średnica wewnętrzna 18 cm.
Dodajemy odrobinę suszonego chili i soli himalajskiej.


czwartek, 7 listopada 2019

Pomidory na zimę :-)




Kocham pomidory i używam je często a latem i jesienią zużywam ogromne ilości.
W tym roku udało mi się kupić w sierpniu i wrześniu  3 x po 18 kg pomidory Lima.

Część zjadłam i to dużą część na bieżąco. Mniam, mniam, kocham pomidory... :-)






poniedziałek, 4 listopada 2019

Woda, woda, woda i po wodzie


Nie dość, że człowiek składa się z  wody, to i musi ją uzupełniać.
Tak mniej więcej do XIX wieku ludzie pili wodę  z różnych źródeł.

Po drugiej wojnie światowej ludzie zaczęli pić masowo wodę z kranu, chociaż jeszcze 
w latach 50-tych w Polsce można było napić się z  rzeczki, bo czyste były.

W dzisiejszych czasach normą jest używanie wody z kranu. Czystej. Czystej ?
To po co nam dzbanki do filtrowania wody ?



czwartek, 31 października 2019

Kot w pustym mieszkaniu


Zbliża się czas 1 listopada,
czas wspomnień i zadumy nad losem ludzkim,
ale także czas zadumy na losem naszych pupili...



Umrzeć – tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś tu się nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma
Wisława Szymborska
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...