środa, 25 lipca 2012

Nie wyrzucaj kota na ulicę



W okres wakacyjnym,ale nie tylko
część "właścicieli" wyrzuca "kochane" zwierzątka na ulicę ....jak niepotrzebny balast...

A przecież można znaleźć wyjście z sytuacji, poprosić kogoś o opiekę, oddać do hoteliku.
Poszukać inny dom, wystarczy tylko pomyśleć...
Patrzą na to nasze dzieci i uczą się odpowiedniego postępowania.
Może kiedyś starą matkę wyrzucą na ulicę, może ojca na śmietnik , dlaczego nie ??
Daliśmy wzór jak postępować...

Karol został wyrzucony na ulicę jak był młodym kotem.
Jego właściciel umarł.
Spadkobiercy kota za kark i fora ze dwora

Młody, miziasty kot raptem znalazł się na ulicy...
Przeżył , bo nauczył się żebrać przed sklepem.



Zdjęcia archiwalne Karolka



Co mam robić ?
Dokąd pójść ?






Ten sklep po prawej uratował mi życie...
Mogłem tu żebrać.
Karolek






46 komentarzy:

  1. Serce mi się kraje jak czytam takie historie. Złapałabym takiego bezdusznego człowieka i jego wyrzuciła na bruk bez żadnej pomocy...
    Salem też został przez nas zgarnięty z ulicy. Po osiedlu do dziś snują się jego bracia i siostry... Jak tu pomóc wszystkim?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jestem zwolenniczką sterylizacji i kastracji...
      Im mniej kotów tym lepiej dla nich.

      Usuń
  2. A nasz Steven z parkingu w galerii w Bydgoszczy błąkał się między samochodami :/ Biedaki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie często są bez serca, ale mam nadzieję że niektórzy są zdolni do refleksji i przed wyrzuceniem kociaka chwilę pomyślą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo traktują koty jak zabawkę i zwierzęta w ogóle...

      Usuń
  4. Krysiu, pokazujesz całą prawdę.
    Oglądając Twoje zdjęcia i tego biednego kociaka, serce mi krwawi.
    Może coś się zmieni w ludzkich sercach gdy będą pokazywane takie fotografie...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba pisać , trzeba mówić...

      Usuń
  5. Nikt nie chce brać zwierzęcia, bo albo sam już ma i boi się konfliktu, albo nie lubi... Hotele też jeszcze mało rozpowszechnione, a do tego - odwieczny problem - tyle pieniedzy wydać na kota...

    Jak dla mnie to sytuacja zmieniłaby się na lepsze tylko przy bardzo wysokich kosztach pozyskania zwierzęcia - tak jak rasowce można kupić od tysiąca w górę i rzadko można je spotkać na ulicy ;)
    A więc masowe sterylizacje, zmniejszenie populacji bezdomnych kotów tym samym i kot stanie się trudniej dostępnym i bardziej pożądanym... Ale to mrzonki niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mrzonki , ale trzeba o nie walczyć.
      Na szczęście te stylizacje są już coraz bardziej masowe...

      Usuń
    2. i pieroński podatek, a sterylka obowiązkowa.

      Usuń
    3. Też jestem tego zdania, podatek wiele by uregulował...

      Usuń
  6. Nigdy nie zrozumiem, jakim trzeba być człowiekiem, żeby zrobić coś takiego.... ale z drugiej strony, własne dzieci wyrzucają... Człowiekowi wrażliwemu to się nie mieści w głowie. Moja pierwsza kotka Dusia wpadła do skrzynki z licznikami na klatce i nie mogła się wydostać. Płakała dwa dni, nikt nie zwracał na to uwagi, że całymi dniami i nocami gdzieś miauczy kot. Jak pytałam sąsiadów skąd słychać tego kota, to każdy wzruszał ramionami, bo co go to obchodzi. Z kolegą najpierw ustaliliśmy, że to nie z mieszkań, więc nasłuchując dotarliśmy do skrzynek, załatwiliśmy klucz od administratora i wyciągnęliśmy koteczkę. Ludziom zaczęłoby pewnie dopiero przeszkadzać, jakby umarła z głodu i zaczęła śmierdzieć. Brutalne ale prawdziwe....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko , ale historia....

      Usuń
  7. my mamy dość sporo znajomych kociarzy....wymieniamy sie powinnościami wakacyjnymi przy pilnowaniu naszych pupili....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę , to jednak można się zorganizować...

      Usuń
  8. Ludzie są podli. Kota po znaczy teren wywiozą do lasu, uśpią... Znam przypadek powieszenia owczarka, bo dużo jadł, a to kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niestety masz rację ...że są podli...

      Usuń
  9. Co za podli ludzie. Bez serca, bez uczuć :( Jeśli ktoś krzywdzi niewinne zwierzę skrzywdzi też drugiego człowieka...
    Ale też są dobrzy ludzie, którzy kochają i pomagają zwierzętom. Świadczy o tym choćby nawet liczba kocich i psich blogów :D
    Pozdrawiam kociarzy i psiarzy też :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście coraz więcej o tym się mówi i pisze...

      Usuń
  10. Krysiu a widziałaś to...rewelacyjna akcja..chociaż strasznie ściska mnie za serce:((
    http://www.youtube.com/watch?v=jJAXN3CiI2Y

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy patrzę na takie obrazki i słyszę, jak ludzie postępują ze zwierzętami, ale i z innymi ludźmi, zastanawiam się, czy w ogóle wolno takiego kogoś nazwać człowiekiem. Chyba tylko z nazwy.
    Karolek cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nazwy na pewno, wg mnie jak ktoś nie ma serca do zwierząt,
      to i do ludzi też nie ma...

      Usuń
  12. Takich ludzi powinno się dokładnie tak samo wyrzucać - za fraki i na ulicę. Ech :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jestem w stanie pojąć takiej okrutności... :(
    Oby inne kotki miały tyle szczęścia co Karolek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że będą miały takie szczęście...

      Usuń
  14. Niektórzy ludzie to bestie. Ale, za wszystko trzeba wcześniej czy później zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Warto przypomnieć ludziom, że zwierzęta czują i aby ludzie dbali o swoich pupili. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba o tym pisać...
      pozdrawiam

      Usuń
  16. Dotknęłaś tematu, który zawsze najbardziej mnie boli. Ja wręcz pogardzam takimi ludźmi i nie chciałabym mieć z nimi nic do czynienia. Dobrze, że o tym piszesz Krysiu. Z Ciebie jest dobra dusza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już drugi ram mi to piszesz :-)
      Dziękuję :-)

      Usuń
  17. Ja płaczę, jak słyszę takie smutne historie... A takich miliony, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dużo jest takich historii niestety...

      Usuń
  18. Jak tak patrzę, na te pręguski to bym wyściskała.... dziś oglądałam stare zdjęcia, między innymi Opiłek jego pierwsze zdjęcia... łza się w oku kręci, ja grzebie w laptopie, gadam przez telefon, a na dekolcie śpi zwinięty koci maluszek. Inne zdjęcie Opiłek dorosły pan kot;) siedzi na kolanach swojej pani która w najlepsze bloguje...
    porzucanie zwierząt.... Temat na czasie. Temat smutny pokazujący jak nieczułe jest społeczeństwo na uczucia zwierząt. Chodź jednak w tej kwestji jestem dobrej myśli. Coraz wiecej artykułów i materiałów w mediach z czasem skutek. Co prawda nie wyeliminuje zjawiska w 100% ale z czasem wierzę, że porzucanych zwierząt będzie coraz mniej.
    Na zmniejszającą się liczbę porzuceń także wpłynie zmniejszenie populacji, poprzez propagowanie zabiegów kastracji i sterylizacji zwierząt.
    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i dlatego trzeba pisać o tym ...

      Usuń
  19. Ale ja wierzę w ludzi....Pomagam i coraz więcej osób to robi...Dzieciom też tłumaczę że kotek czuje bol gdy go się uderzy tak jak człowiek i to pomaga...Pozdrowionka serdeczne zostawiam.Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno trzeba tłumaczyć, tłumaczyć , coś dotrze...

      Usuń
  20. Biedny Karolek, jak można wyrzucić kota na ulicę? Dobrze, że go znalazłaś, jesteś super. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś na siebie trafiliśmy :-)

      Usuń
  21. rodorek7/25/2012

    Zauważyłam, ze coraz więcej bezdomnych kotów na ulicach... Oby Twój apel dotarł do tych, którym przyjdzie taka myśl do głowy!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dotrze , ale jak będzie się o tym więcej pisać to lepiej...
      Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  22. Ja też obserwuję, że ostatnio na moim osiedlu pojawiły się nowe kotki :(
    Jaki z Karolka był szcuplaczek wtedy!! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest różnica w wadze na pewno :-)))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...