poniedziałek, 21 maja 2012

Jak nie dostać zawału ...

.
.
Ostatnio wyszedłem przez okno na dach,
co się działo, Pańcia mało zawału nie dostała,
ale jak potrząsnęła pudełkiem z karmą,
to biegiem wróciłem do domu ...

Karolek 


Wracam , wracam o co chodzi ...
nie jestem głupi , nie będę skakał na dół...


Tak było , wyszedłem tylko na spacer..
Takie niskie piętro...




Po co te nerwy, przecież idę , idę...



34 komentarze:

  1. Karolek na diecie to poszedł sobie coś upolować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się tylko czai jakby tu wyjść z domu...

      Usuń
  2. kochana:))jak on przez te oczka w kracie przechodzi...to jest jedna rady...ty go nie odchudzaj...ty go tuczyć zacznij:))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, jakesmy zgodne
      :D

      Usuń
    2. Qrko , nie pomyślałam o tym !! :-)))

      Usuń
    3. Baba ze wsi nie ma to jak zgodność wszystkich :-)))

      Usuń
    4. Podróże z psem nie zgadzam się :-)))

      Usuń
    5. Anka Wrocławianka nie celna , nie celna,
      kot mi nie wejdzie na parapet nawet :-)))

      Usuń
  3. No widzisz - bezpieczniej kota utuczyć, a nie odchudzać - siedzi w domu i nie mieści się w oczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by pomyślał,że w trosce o jego życie muszę go tuczyć :-)))

      Usuń
  4. Tak tak - macie racje lepiej go utuczyć - nie wyjdzie a Ty zawału nie dostaniesz :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)))
      Muszę uważać, co by zawału nie dostać...
      Reszta kotów sierotami by została ...

      Usuń
  5. No cóż musiał by mocno przytyć, żeby tamtędy nie przejść. Poza tym jak przytyje nie będzie miał siły wyjść na pole :P :P :P
    A tak w ogóle Karolek jest ślicznym kiciusiem :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, te oczka są ogromne jak dla kota...

      Usuń
  6. karolek wyszedł wygrzać się na słoneczku :)
    Swoją drogą, moje serce też mogłoby nie wytrzymać tego...
    Uściski dla Karolka Wędrowniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zgadłaś, poszedł sobie na słoneczko...
      Dziękujemy za uściski...:-)

      Usuń
  7. Zaprzestań odchudzania tego kota! Może się nie przeciśnie jak będzie tył :)

    A tak poważnie, Tiger kilka tygodni po adopcji - czyli w okresie kiedy jeszcze myslałam, że kratki w oknach to jakiś wymysł zrobił to samo tyle tylko my mieszkamy na 5 pietrze, co wiecej przeskoczyl z okna w malym pokoju na balkon.. myslalam ze sie zleje ze strachu. Potem kratki (wyjmowalne co prawda) na stale zagoscily w naszym domu.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie to jest dom, piętro jest niskie,
    ale strach ,
    żeby nie poszedł na wycieczkę i coś mu się nie stało...
    Co prawda zna bardzo dobrze okolicę, ale może zapomniał ??

    OdpowiedzUsuń
  9. http://iwmali.bloog.pl5/21/2012

    Dobrze, że Karolek to taki łasuch, inaczej to szukaj wiatru w polu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, całe szczęście ,że łasy na chrupki :-)

      Usuń
  10. On jest bardzo mądry,piękny,cwany,-kocisko cudne!Bardzo mnie się podoba!!!!I jak wraca jest bardzo z siebie zadowolony! Świetne foteczki.Pozdrowionka serdeczne i dzięki za wizytkę.krycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądry kotek, bardzo...
      Dziękujemy za pozdrowienia :-)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dobrze ,że taki sprytny, bo szybko wrócił :-)

      Usuń
    2. mnie dech zapiera jak mój po parapecie spaceruje ...

      Usuń
    3. Też by mi dech zaparło...

      Usuń
  12. Dobrze że reaguje na dźwięk chrupek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to nas uratowało ... ;-)

      Usuń
  13. No i po co te nerwy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie , człowiek się denerwuje a kot spokojnie wrócił :-)))

      Usuń
  14. On to w ramach odchudzania - spacery, biegi, a co, jak Dulski ma wkoło stołu chodzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)))
      Właściwie masz rację, ciągle w domu...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...