piątek, 18 stycznia 2019

Juliusz Cesar , kto ty jesteś ?



Tak wszyscy mnie pytają… kim jestem ?

...... Jestem persem.
...... Chyba jednak nie jestem persem
….. A może jednak jestem persem.
….. Mam wygląd persa.
….. Mam charakter persa.
       Dlaczego Pańcia mówi ,że nie jestem persem ??



- Pańcia to jak … Jestem persem ?
  Pańcia spojrzała na mnie z ukosa.
- Nie jestem persem ????!  Przecież wyglądam jak pers i mam charakter persa ??
  Juliuszu wg przepisów prawa to ty jesteś zwykłym dachowcem, 
   bo nie masz papierów na swoje urodzenie i pochodzenie
   - powiedziała Pańcia bez znieczulenia.

- Ja jestem zwykłym dachowcem ? Ja ??- wrzasnąłem groźnie…
- Ja jestem persem z krwi i kości…!!!
- Ależ Juliuszu pozwól sobie wytłumaczyć – Pańcia coś jeszcze chciała dodać.
- Ja chyba lepiej wiem, kim ja jestem  – wrzasnąłem rozwścieczony ,
   nie dopuściłem Pańci do słowa, obraziłem się i  to był koniec  rozmowy…

I co teraz ?
Z ludźmi zawsze są problemy , namieszają w moim życiorysie,
a ja później mam kłopot z tożsamością…
To kim ja jestem  w końcu ??!!

Jeszcze tego brakuje, żeby zaczęli mnie wyzywać od kundli….

I bądź tu słodkim kotkiem…ech…

Pozdrawiam Was Wszystkich serdecznie
Juliusz Cesar bardzo niezadowolony







Parę słów wyjaśnienia ode mnie :-)

Juliusz Cesar jest persem z wyglądu i charakteru ,
ale nie ma rodowodu.
Byli właściciele kupili go bez papierów,
bo tak ponoć miało być taniej,
a tak naprawdę prawdopodobnie z pseudohodowli
czyli rozmnażalni kotów dla zysku.
A taki kot bez papierów jest niestety zwykłym dachowcem
lub jak kto woli kotem europejskim .

Wiele kotów z takich pseudo jest bardzo schorowane,
bo pochodzą z chowu wsobnego ( np. matka pokrywana jest synem ) .
Są karmione byle czym lub głodzone , nieszczepione , nieleczone…
Żyją w strasznych warunkach.

Przy kupnie kota bez papierów trzeba 10 razy się zastanowić ,
czy nie narobimy sobie kłopotu
i czy nie dostaniemy  bardzo chorego kotka.

W momencie kupna taki kot jest odpowiednio przygotowany .
Piękne otoczenie, kot wykąpany i wyczesany,
a  nieświadomy niczego klient
napędza  koniunkturę wyzyskiwaczom.

Julek jest na szczęście zdrowy,
Juliusz Cesar niezaprzeczalnie  jest pięknym kotem :-)
Kochanym kotem, ale dachowcem -)

Pozdrawiam  serdecznie :-)



Zapraszam do nowej grupyPromujemy Fanpage, Instagram i Blogi ...


A kto jeszcze nie zna  grupy Promujemy Blogi  , to też zapraszam :-)







69 komentarzy:

  1. Ja tam się nie znam, ale z rodowodem czy bez, podobasz mi się Juliusz bardzo.
    Gdybym miała przygarnąć jakieś zwierzę, na pewno nie pytałabym o rodowód...

    OdpowiedzUsuń
  2. I dlatego przygarnąć tak, ale kupować nie. Mnóstwo ludzi napędza biznes pseudohodowli, co drugi człowiek w Polsce po pierwsze pyta, czy zwierzę jest rasowe, po drugie zapomina zapytać gdzie są na to papiery. Bo bez papierów można kupić taniej, czyli ... zaradny. Zaradność ma się dobrze :I

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie rozumiem jak można kupić jakiekolwiek zwierzątko bez dokumentów.Poza tym mając jaki taki rozum należy kupować zwierzę w zarejestrowanej hodowli.
    Gdy kupowałam swego karłowego jamnika to kupiłam go z hodowli, z papierami poświadczonymi przez związek kynologiczny, z całą listą co psina ma dostawać do jedzenia, picia, jak ma być pielęgnowana i po roku byłam ponownie w tej hodowli, by pokazać jak wygląda piesio, bo o to prosili gdy go zabierałam. Żałowali, że go nie chcę wystawiać, ale nie byłam zwolenniczką wystaw kynologicznych- żal mi tych zestresowanych piesów.
    Jeśli nie planowałaś wystawiania Juliusza na wystawach to brak papierów chyba nie jest bardzo dotkliwy?
    A on i bez papierów jest bardzo ładnym kotkiem. A jak z tym czesaniem- dał się przekonać czy nadal pozostaje tylko strzyżenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juliusz jest kotem z odzysku, dlatego wpadł w moje łapki...
      Nie brałam go na wystawę, Juliusz był bardzo trudnym kotem
      i nadal ma swoje zdanie nieprzychylne dla ludzi.

      Usuń
  4. Dlatego jestem za adopcją zwierząt, boc zęsto te pseudo hodowle tylko dla zysków rozmnażają zwierzęta, przetrzymując je w tragicznych warunkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem za tym. Kot to kot - każdego się pokocha, nawet bez papierów!

      Usuń
    2. Adoptowane zwierzaka potrafia tak pieknpi kochać:)

      Usuń
    3. I są bardzo wdzięczne

      Usuń
  5. Dokładnie, myślę tak samo. Mi serce pęka z powodu tych wszystkich zwierząt w schroniskach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest persem, ale bez drzewa genealogicznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam się na rodowodach, nie potrafi nazwać żadnej rasy i tyczy się to zarówno psów, jak i kotów. Uważam natomiast, że każde zwierze zasługuję na miłość, a to cz jest ładne, czy nie to wiadomo, rzecz gustu!

    OdpowiedzUsuń
  8. wiem jedno jest pieknym kotkiem;0 i persem;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak! Zgadzam się w 10000% - nie należy wspierać pseudohodowli, bo w ten sposób popieramy krzywdzenie zwierząt. Juliusz jest piękny! Super, że trafił do odpowiedzialnego domu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Juliuszu i tak jesteś cudny ! Nie ważne jest pochodzenie, ważna jest miłość i wspaniałe serce!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lew pokojowy cudny jest ale dla niektórych pochodzenie ma znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to niby dlaczego? Chętnie się dowiem, czemu pochodzenie dla niektórych jest ważne.

      Usuń
  12. A czy to ma znaczenie dachowiec czy nie? Żadnego. Każde kocie serce jednakowo ciepło bije. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Julek czuj się i noś się jak Pers!!! Na szczęście nie masz na nosie karteczki o nieudokumentowanym pochodzeniu ;) możesz więc po cichu kłamać! Alee szaaaa to tak tylko między nami :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Super że podejmujesz temat na blogu! Brawo za to! Mogę od siebie dodać że jakktoś chce kota na kolanka, do kochania czy jak kto woli to papiery nie są potrzebne więc można przygarnąć ale czemu płacić? No chyba że ktoś chce rasowego to w tedy z dobrej hodowli.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj Krysiu, stresujesz biednego Juliusza, a przecież od razu widać że to kot arystokrata, a że bez papierów ... Dla tych co kochają nie mają one znaczenia. Jednak z tymi hodowlami masz rację, odpowiednie służby powinny zlikwidować ten proceder.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pseudohodowle powinny być tępione. Mnóstwo kociaków i psiaków żyje w urągających warunkach. A co do Juliusza to prawdziwy Cezar!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Juliusz Cesar jest cudowny, z rodowodem czy bez, nieważne, dla mnie będzie najlepszym Persem pod słońcem! Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pers czy nie pers- jest najpiękniejszy na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Juliusz jest persem w sercu i nikt tego nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pers, nie pers, najważniejsze, ze jest kochany:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie! Juliuszu, kimkolwiek byś nie był, jesteś śliczny i uroczy!
    Stęskniłam się za Tobą mocno, puchata Kuleczko!
    Ja rasowych kotków nigdy nie miałam. Zawsze dachowce, buraski albo w ciapki :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie, Julek bez rodowodu jest wspaniałym kotem. :) Moja mama ma podobnie wyglądająca kotke, Nelę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale czy mniej się go kocha, bo bez rodowodu? ;) Mój kundelek też jest z odzysku i miał być labradorem, za szczeniaczka może i był podobny, ale potem zamienił się w zwykłego kundla, ale dla mnie to nieistotna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie hodowle są straszne, nie tylko kotów, ale wszystkich zwierząt. Dobrze, że są ludzie, którzy zajmują się tymi biedactwami później! Chociaż nadal uważam, że jakoś przepisy powinny być zaostrzone, a kontrole częstsze. Biedy Juliusz będzie się teraz musiał udać do psychologa lub innego coacha osobowości!

    OdpowiedzUsuń
  25. Pers czy nie pers... Jesteś wyjątkowy! Uwielbiamy Cię takiego, jakim jesteś <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Dachowiec czy nie jest jedyny w swoim rodzaju. Mysle ze jeszcze sporo musi się zmienić w naszym prawie i postrzeganiu rzeczywistości ale dzięki takim wpisom świadomość rośnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kot kotem pozostanie ale rzeczywiście persy są specyficzne :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Brawo za podejście! :) Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy kupują psa czy kota za grosze i mają w poważaniu co przechodzą rodzice takiego zwierzaka.

    OdpowiedzUsuń
  29. Super podejście :). A kot kot świetny!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam kota "z papierami", nie dość że jest piękny to i charakter, cechy - jak z opisu w książce

    OdpowiedzUsuń
  31. Pers nie pers, z papierami lub bez - nie ważne! ;) Ważne, że przystojniak z niego! ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Juliusz no cóż, przyznam że Pańcia ma rację i nic nie zrobisz. Ciesz się, że masz kochających towarzyszy swojego życia, bo dziś nie każdy piesek kotek i inne różne zwierzątka trafiają na dobre domy.
    Nie ważne czy jesteś persem czy dachowcem ważne, że masz domek i kochających domowników! a reszta jest najmniej ważna.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mamy tyle lat - na ile się czujemy, jesteśmy tym - kim chcemy. Co tam brakujące papierki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wygląda na to, że Juliusz może być kim tylko zechce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Juliusz wydaje się być cudownym kot3m.

    OdpowiedzUsuń
  36. masakra z tymi pseudohodowlami,nie ważne czy dotyczą kotków, czy piesków. Za to powinni się wziąć i zrobić z nimi porządek. A Juliusz jest uroczy i ma szczęście, że zdrowy trafił do kochającego domku :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Julek, jesteś po prostu wspaniałym kotem :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Marysia1/27/2019

    Piękny jest i najważniejsze że kochany, nie ważne że bez rodowodu :) Mam takiego szarego milusińskiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny kot! :) Słodziak! <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Juliuszu, nic się nie martw! Nie musisz być persem, żebyś był świetnym kotkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękny kocurro :*) ma szczęście,że trafił do dobrego domu :-)nie ważne czy ma rodowód czy nie,mam psa beagla z pseudo hodowli .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Zwierzaki nierasowe są równie kochane i potrzebne, jak te z rodowodem :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie ważne czy z papierami czy bez Juliusz jest piękny

    OdpowiedzUsuń
  44. Myślenie rodowod nie jest ważny a charakter

    OdpowiedzUsuń
  45. To tak, jak nasze psy, nie mają rodowodów.

    OdpowiedzUsuń
  46. Mój kot to mieszkanka wybuchowa w połowie dachowiec, a pozostałe 50 procent krwi to brytyjczyk, nigdy nie zdecydowałabym się na pseudo.hodowle, widząc w jakicj warunkach są trzymane zwierzęta.w.zasadzie tylko do rozrodu

    OdpowiedzUsuń
  47. Te historie związane ze zwierzętami ostatnio działają na mnie destrukcyjnie, m.in. matka jest pokrywana synem, dżizassss, genetyczne dno, a my za to płacimy, dobrze że trafiłaś na pięknego Juliusza:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie wazne jaki, wazne, ze piekny!

    OdpowiedzUsuń
  49. Sylwia R1/27/2019

    Pozdrawiam Juliusza z Południa Polski ��

    OdpowiedzUsuń
  50. bez względu na rodowód jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  51. Zdecydowanie się zgadzam że nie należy wspierać pseudohodowli i to bez znaczenia o jakue zwierze chodzi - chcemy z rodowodem to o to zadbajmy a jeśli rodowód nie jest istotny zaadoptujny zwierzaka ze schroniska.

    OdpowiedzUsuń
  52. Dla mnie rodowód nie ma znaczenia, jak się pupila kocha:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kiedy decydujemy się na nowego członka rodziny zawsze warto się 10 razy zastanowić. Nie tylko nad kwestia papierów choć i ona ważna. I to prawda, że wiele pseudohodowli na niewiedzy swoich klientów żeruje. Jeden z moich Rusków też taki europejski bez rodowodu ale to długa historia... z odtrąceniem, mlekiem i tuńczykiem w tle ;-p
    Juliuszu noś się dumnie! Papiery to nie wszytko!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Tak, Juliusz zdecydowanie jest pięknym kotem i nie ma znaczenia czy to rasowiec czy dachowiec :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Te pseudo hodowle mnie przerażają!

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam Kota Juliusza! Jak mija dziś dzień? :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Czy kot Juliusz ustalił już czy jest persem czy też nie ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Juliusz to prześliczny kot! Z rodowodem czy bez ważne, że jest szczęśliwy i zdrowy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...