wtorek, 13 lutego 2018

Zima trzyma


A u nas zima i zima, mrozy i mrozy, więc my na rower i pojechaliśmy popatrzeć na Górę Chrobrego, gdzie można bardzo fajnie pojeździć na nartach, deskach i sankach.
Dla dorosłych i dla dzieci :-)

Godzina 15:00,
a tu tłumy były takie ,że aż mnie to zdziwiło, bo ja przecież sportów zimowych
nie uprawiam, chyba że jazda na rowerze do takich się zalicza :-))

Bardzo dużo było dzieci, ze zdziwieniem patrzyłam jak maluchy zjeżdżały pięknie na nartach. Widać było pewną panią jak ćwiczyła dwójkę swoich dzieci przed zjazdem,
to była rozgrzewka, patrzyłam na to z wielką ciekawością :-)

Zdjęcia starałam się robić bez ludzi , bo i po co ich stresować, poza tym tak jakoś nie wypadało. Zdjęcia góry wyszły jakieś takie płaskie, w rzeczywistosci jest większa i robi lepsze wrażenie...


A to dowód ,że my na rowerze po śniegu , po lodzie , przez zboże , ale jeździmy :-)


Parking a jest bardzo duży , był zastawiony samochodami na maksa


Góra Chrobrego
oczywiście w porównaniu do prawdziwych gór , to jest mikrogóra :-))


Świetny dojazd z jednej i drugiej strony na Górę Chrobrego





48 komentarzy:

  1. Ile ciekawych wspomnień gromadzi się podczas takich podróży. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy spadnie trochę śniegu, to każdy pagórek zaludnia się sankami...nawet latem na placach nie bywa tak głośno :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę że słonecznie, może i tu sie słonko pokaże.... chciałam pofocić...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zimą rowerka nie wyciągam. A może powinnam?
    Nigdy nie byłam w tym miejscu. Ładnie, zimowo, słonecznie.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam ludzi jeżdżących rowerem zimą. Ja to bym już się z 10 razy połamała.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Śnieg + maluchy = świetna zabawa. Pamiętam to z dzieciństwa, mieszkałam koło lasu z dwiema polanami a przy nich górki, na których się zjeżało na sankach.

    Ale jeszcze nigdy nie jeździłam na rowerze na śniegu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Cię że ty na rowerze zimą smigasz. Kiedyś też jeździłam dużo. Pamietam nawet po lodowatych drogach udalomi sie hajka cale do domu dowieźć. Odkąd prawko dupa w samochód i lece. Ale brakuje mi tych wypraw. Córcia mala byla to trocge siw jeździło. Chyba trzrva do tego wrócić :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. I bardzo dobrze, że dla zimowego sportu wykorzystuje się każdą górkę.
    Podziwiam Krysiu, że oboje dbacie o kondycję. Tak trzymaj!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie się tak wybrać na spacer i obserwować wysportowany świat

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne widoki, a we Wroclawiu nadal brak sniegu ��

    OdpowiedzUsuń
  11. A w Warszawie odwilż, buro, szaro i ponuro.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie też śnieg, a mąż twardo rowerem codziennie jeździ do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam za ten rower zimą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też chce już na rower, Ale czekam na wiosnę ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie się przekonałam, że rowery to nie tylko wiosna i lato:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne miejsce! Rowerem jeżdżę bez względu na pogodę;) Co prawda raz zaliczyłam na zakręcie poślizg i rzut bokiem, długo zbierałam się z ulicy, ale nie odpuściłam;)
    Pozdrawiam Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie wróciliśmy z długiego pobytu za granica i myśleliśmy ze już nas zima ominie :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio widziałem jak dziecko, na oko 4-letnie, samo zjeżdżało z wyciągu na Rymarzu w Górach Sowich. Ja po wielu latach jazdy na nartach miałem stracha.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne widoki u Was �� we Wroclawiu nadal brak sniegu :-\

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bym na sankach sama z takiej górki podjeżdżała , a co dopiero dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie jeździłam zimą rowerem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Huhuha :) Nie odważyłabym się jeździć zimą na rowerze, jestem zbyt ciepłolubna ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie co popada to stopnieje... zdecydowanie czekam już na wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzyma trzyma ale ja mam jej już dość. MArzy mi się wiosna i ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ale piękna zima - aż się zdziwiłam, że jednak nie skusiłaś się na przetestowanie nart :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No cóż, ja wczoraj 3 latka uczyłam po śniegu na rowerku biegowym jeździć. Bilans? Zero wywrotek, pełna radość. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mamy w swoich okolicach podobne miejsce, można się tam nieżle wyszaleć na sankach i nartach :) Swietna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój rower leżakuje całą zimę w piwnicy, jakoś bałabym się jeździć po śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie rower to przede wszystkim leśne przejażdżki wiosną, latem i wczesną jesienią. Podziwiam tych co jeżdżą także zimą- twardziele i twardzielki!!
    Ja też staram się nie fotografować ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie byłam w górach zimą, więc i taka góra ze śniegiem byłaby dla mnie czymś! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kocham rower, ale zimą to chyba jednak mniej.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciesz się zimą , u nas ani śniegu ani górek , wiosna is coming :)
    pozdr
    bm

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja akurat nigdy nie próbowałam jazdy na rowerze w zimie i trochę się tego obawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam spędzanie czasu na świeżym powietrzu- również w zimie. Mimo, że Góra Chrobrego do największych nie należy to i tak można tam pośmigać!

    PS. Brawo za jazdę na rowerze w zimie. Ja też próbuję, ale z różnym skutkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Super wycieczka. Chyba sama nie miałabym odwagi wsiąść na rower w takim śniegu choć widoki kuszące.

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna ta zima u Was. U nas w tym roku była przede wszystkim chlapa ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne miejsce do różnych sportów- sanki, narty, spacery

    OdpowiedzUsuń
  38. Rower i zima to dla mnie nie zaciekawe połączenie... Ale co kto lubi :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Rowerem po śniegu to prawie jak wózkiem po plaży sport moznaby powiedzieć ekstremalny :) ale super miejsce

    OdpowiedzUsuń
  40. Podziwiam ludzi jeżdżących w ogóle na rowerze, a w zimie to szczególnie. Byłam ostatnio w Zieleńcu na nartach i drogą dojazdową z Zieleńca do Dusznik Zdroju oprócz samochodów, autobusów i autokarów jechał też rower. Było naprawdę ślisko i wąsko więc podziwiam odwagę i przygotowanie tego człowieka!

    OdpowiedzUsuń
  41. Matko, chyba nie odważyłabym się wsiąść na rower w taką pogodę :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Ojej, jak strasznie tęsknie już za nartami ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Rower zimą - brr... nie dla mnie, dlatego podziwiam wszystkim rowerzystów zimowych:-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Na rowerze po śniegu wyczynowe :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Ahh.. jak strasznie tęsknie za rowerem! Jakoś zimą nie lubię jeździć!

    OdpowiedzUsuń
  46. U nas niestety ani śladu śniegu :( Ale ponoć idzie zima stulecia, więc...

    OdpowiedzUsuń
  47. Na prawdę podziwiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...