środa, 14 lutego 2018

To jest trudna miłość :-)


Nigdy nie wiem ,
kiedy Juliusz Cesar zacznie mruczeć z zadowoleniem,
a kiedy przemyśli sobie sprawę i mnie ugryzie.
Taki dziwny rodzaj miłości :-))

Teraz już wiem , kiedy to się stanie ,
ale na początku takie ugryzienie znienacka, w trakcie głaskania,
było wielką niespodzianką :-)))

Juliusz Cesar jest kotem,
który dokładnie wie czego chce,
nie można go do niczego namówić,
a broń cię Panie Boże zmuszać .

Rusza wtedy do walki rozwścieczony jak tygrys.






Tak, to jest trudna miłość , dla niego i dla mnie :-))

Minęło 7 miesięcy od kiedy poznaliśmy się i mimo wszystko nastąpiły duże zmiany
w zachowaniu Julka , jest coraz lepiej, milej i coraz częściej kotek mruczy i mruczy
jak traktorek, co oznacza, że jest bardzo z naszej znajomości zadowolony , ja również :-) 










60 komentarzy:

  1. Wchodząc na Twojego bloga stwierdzam, że coraz bardziej chce mieć kota ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy jego główną czynnością w życiu jest spanie? ;) Słodziak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia w ruchu wychodzą zamazane :-) Jest bardzo trudno zrobić coś sensownego :-) Ale masz rację główną czynnością kota jest spanie 15- 20 godzin na dobę :-)

      Usuń
  3. O BOSZEEEEE jest cudowny!!!! Kocham już z samego zdjecia! <3 Ja mam dwoje puchatych "dzieci", więc miłego dnia Kocia Mamo <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten Juliusz jest niesamowity! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak :-)) Dziękujemy za uznanie :-)

      Usuń
  5. Bo koty są dla ludzi z charakterem :-)
    Dzielna jesteś Krysiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bym powiedziała ,że dla ludzi ze specyficznym charakterem :-)
      Dziękuję za uznanie :-)

      Usuń
  6. Koty mają swój charakter :) I żeby dobrze czuć się w towarzystwie kota, trzeba mieć w sobie coś z kota :) Każda miłość jest trudna, a ta do kota w szczególności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację, kot jest takim trochę innym stworzeniem do kochania :-)

      Usuń
  7. I to jest nietypowe podejście do Walentynek :) a przecież kochać można nie tylko partnera ale i zwierzaka :) jakoś nie myślimy takimi kategoriami na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzaki się kocha , trudno nie kochać :-) A Walentynki to tylko okazja by sobie to uświadomić...

      Usuń
  8. To dokładnie jak mój Kocur! I to jest piękne w "sierściuchach", że nie da się ich poskromić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo Juliusz to prawdziwy mężczyzna - nieprzewidywalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-))) Fakt ,że to kocur, coś w tym jest :-)

      Usuń
  10. Anonimowy2/14/2018

    świadomy kot :) gratulacje wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :-) Oj świadomy,świadomy :-)

      Usuń
  11. Trudna sztuka nauczyć się odczuć zwierzaka, niesamowita satysfakcja gdy jednak się to uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba być uważnym obserwatorem , a satysfakcja murowana :-)

      Usuń
  12. Cudowny jest Juliusz <3 Dobrze, że trafił do Was i ma okazję nauczyc się kochania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy2/14/2018

    Fantastyczne imię dla kota :) Trendy Mama

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny ten Juliusz Cezar :). Ja też mam koty z odzysku i to są bardzo kochane stworzenia, choć bywają chimeryczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie mam z odzysku , inaczej jakoś mi nie pasowało :-) Zawsze trzeba jakąś biedę ratować...

      Usuń
  15. Jak się ładnie pręży! :) Widać, że już coraz pewniej się u Was czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny kot. Jego wygląd i przede wszystkim mina na zdjęciu - iście cesarskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki się urodził z wyglądem i charakterem :-)

      Usuń
  17. Rewelacyjne to pierwsze zdjęcie. Mina iście królewska mówiąca "czego ode mnie chcecie?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mniej więcej Juliusz patrzy na ludzi :-)

      Usuń
  18. No to tak jak Tigus. A jeszcze jak nieopatrznie spojrzysz prosto w oczy, to znienacka wlasna lape mozesz stracic. Taka milosc ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale że bywa taki napastliwy, to bym nie pomyślała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest napastliwy, tylko to jest taka jego reakcja na dotyk ludzkiej ręki.

      Usuń
  20. Nie wiem co on je ale ten kociak ciągle śpi, aż mu zazdroszczę!;-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat nie wina kota tylko moja, tak najlepiej robi się zdjęcia , kiedy kot jest spokojny :-)

      Usuń
  21. Ma swój charakterek, ale jest tak słodki że wybaczyłabym mu wszystko;) W sumie to nie wiadomo jakie miał wcześniejsze doświadczenia z ludźmi, być może niezbyt ciekawe.
    Pozdrawiam Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nieciekawe , ale to może innym razem opowiem :-)
      Pozdrawiam Aniu :-)

      Usuń
  22. Na prawdę charakterny ten kociak :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaki słodki kociak :)

    OdpowiedzUsuń
  24. On jest po prostu uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  25. Juliusz to słodziak, dziś na walentynki posyłam mu wielkiego buziaka i kilka dobrych minut miziania :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Juliusz to prawdziwe cudo! Moja miłość z Witkiem wygląda tak samo, tu mizianki i mruczanki, a za chwilę dziab ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, że Juliusz coraz lepiej czuje się w Twoich ramionach i staje się rozwścieczonym tygrysem tylko wtedy, kiedy ma ku temu mocne powody :P

    Moja Freja to prawdziwy miziak, ma codziennie kilkanaście minut, w których nie odstępuje mnie na krok i się przytula :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Mozart też potrafi podrapać, kiedy pogłaszczę ją za długo lub nie w tym momencie, albo nie w tym miejscu, co trzeba. I raczej tak jej już zostanie, chociaż też zmienia się w coraz bardziej rozmruczanego kochanego kotka. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba muszę podrzucić link do Twojego bloga mojej teściowej, która ma 7 kotów :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyli pewny siebie i swojej wartości kot ! Ma swój charakter !

    OdpowiedzUsuń
  31. Taki jak człowiek- różne humory ma

    OdpowiedzUsuń
  32. Zupełnie nie wygląda jak tygrys, ale pozory mylą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kicie są fajne, mój też podgryza z sympatii i myje głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przeslodki Juliusz Cesar :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja Arielcia ma podobnie jak Juliusz Cesar. Jak ma ochotę to mizia i mizia się, a jak nie tą podgryzie. Mimo to kocham ją całym sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja nadal nie wiem kiedy mój kot podczas zabawy zdecyduje się mnie ugryźć :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Wygląda jak słodka maskotka!

    OdpowiedzUsuń
  38. Słodki kot. Życzymy dalszego pogłębiania uczucia:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetnie wygląda w roli maskotki na tapczanie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...