czwartek, 27 lipca 2017

Jak i gdzie przechować kota do i po kastracji


Wolontariuszki przechowują, gdzie się da...
W łazience, w piwnicy, w garażu , na działce, w domu, na balkonie,
 w starym samochodzie, w komórce, w piwnicy,  w klatce...

Kotom jest wszystko jedno , czy jest pięknie.
Doznania estetyczne to domena człowieka :-)

Każde pomieszczenie jest dobre,
bo kotka po zabiegu sterylizacji musi poczekać 10 dni aż się zagoi
Kontrola, zdjęcie szwów i dopiero jest wypuszczana, chłopaki krócej :-)


U mnie jest akurat cały dół do remontu po zmianie instalacji elektrycznej na nową..
Jest pokój ,miał być akurat remontowany i tam umieściłam koty.
Jest to wersja luksusowa , jeżeli chodzi o przechowywanie kotów.



Upchały się pod wersalką jak śledzie
Rodzina jest bardzo zżyta ze sobą
Szarusia, Biała i 2 maluchy






Podano do stołu
Jako naczynia jakiekolwiek plastykowe pudełka



Okno zasłonięte w pierwszej wersji podwójnie założoną firanką,
ale było za ciemno i zmieniliśmy na siatkę.


Wersalka osłonięta potrójną folią, w pierwszej wersji były tu koce,
ale zasikały wszystko dokumentnie :-)))
Maluchy oczywiście


Styropian na podłodze, bo polegują na niej często
W kącie i na wersalce stoi kuweta, w ramach przyzwyczajania maluchów.
Duże same z siebie załatwiają się do kuwet



Przez tydzień czasu był horror, wszystko zasikane , udeptane , kupa byle gdzie.
Biedne koty były zdezorientowane co im wolno i gdzie.
Nie powiem, ile mi poszło wszystkiego na sprzątanie, bo bym sama się załamała.

Taki pokój to jest luksus, bo wszystkie wolontariuszki ,
które na co dzień zajmują się pomaganiem kotom mają
największy problem z pomieszczeniami.

Gdzie przechowywać te ogromne ilości koteczków,
rodzących się niepotrzebnie,
wyrzucanych z domu w wakacje ...
Nie ma chętnych do pomagania, nie ma pomieszczeń, nic nie ma...
Oprócz serca i dobrej chęci.

A ludzie lubią małe kotki, tyle że one rosną a potem przeszkadzają, bo jedzie się na urlop,
bo zmienia miejsce zamieszkania, wyjeżdża za granicę, rozwodzi się...
A kot na ulicę.
Wakacyjne kotki...

Weekendowy był mój nieżyjący Cesar tutaj zobacz.
Po 1-majowym długim weekendzie pojawił się znienacka na wsi pod moim domem i został...
Piękny , rudy, duży i spokojny bardzo starszy niebieskooki kotek...
Ktoś go wyrzucił z samochodu, był niepotrzebny...



Z ostatniej chwili :

Dlaczego inni są domkami tymczasowymi dla kotów
i jak pomagać kotom wolnożyjącym kliknij w link poniżej


DOM TYMCZASOWY Poradnik dla niezdecydowanych i początkujących






20 komentarzy:

  1. Widzę, że to cała logistyczna batalia, dobrze, że masz takie pomieszczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich wolnożyjacych nie można wpuścić od razu na pokoje,
      bo nie wiadomo , jak się zachowają.
      Lepiej też nie mieszać domowych z bezdomniaczkami,
      bo nie wiadomo jakie choroby w nich siedzą.

      Usuń
  2. Odpowiedzialnosci za zwierzeta domowe mozna by sie uczyc od Niemcow, tu nie spotkasz bezdomnego psa czy kota, wiekszosc zwierzakow domowych jest wykastrowana i zaczipowana, a schroniska nigdy nie maja pelnego oblozenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej nie odpowiedzialność tylko słynny niemiecki ordnung zadecydował, czyli posłuch w narodzie, który rożnie się kończy jak wiemy z historii i pieniądze.
      W Stanach zdrowe czy nie po miesiącu zwierzęta są usypiane.
      Oglądałam kiedyś taki program.
      Ciekawe jak jest teraz.

      Usuń
  3. Przychodzi nocą na dożywianie przepiękna kotka, bardzo płochliwa, obawiam się, że wyrzucona wakacyjnie, będę ją chciała jakoś obłaskawić choć prawdopodobnie obłaskawi się sama kiedy zaczną się zimniejsze dni. Na razie Kiciul ją gna, warczy i goni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrosny o terytorium :-)
      Na bank wakacyjna...

      Usuń
  4. Zawsze jestem ciekawa kolejnego postu, bo chociaz czasami smutne, to takie budujące i ciepłe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie uczucie ,że jest tak naprawdę smutno...
      Pozzdrawiam.

      Usuń
  5. Właśnie mamy 3 kotki do kastracji, przyprowadziła je nam dzika kotka... dzięki za post gdzie je trzymać! :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :-)
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  6. Faktycznie luksusowe warunki;-) Okupione ciężką pracą , ale widać że warto :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście te wszystkie materiały były przygotowane do remontu, więc się przydały i dla kotów :-)
      Warto, koty czują się bardzo dobrze.

      Usuń
  7. No widać że o kotki się dba .

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak chodziłam do gimnazjum to z moją kotką odczekaliśmy zalecany czas po sterylizacji i dopiero mogła wyjść na zewnątrz, jednak była nieco otępiona i w zderzeniu z wariatem na motorze nie miała szans... Jechał chyba z 150 km/h po ślepej uliczce... Ja tego nie widziałam na żywo, ale bardzo przeżyłam utratę Molly...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, biedna koteczka.
      Pozdrawiam !

      Usuń
  9. Super że poruszasz ten temat bo ja już sił nie mam. Sa niestety osoby odporne na wszelaka argumentacje i stąd tyle nieszczęścia... tyle pracy i ciągle zasobów mało, zbyt mało syzyfowa praca, wielkie brawa dla Ciebie i wolontariuszek.
    Kociaki słodkie pewnie szybko domy znajdą oby mądre i stałe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba pisać, może dotrze do większej ilości osób...

      Usuń
  10. Świetny post!!!
    Mi po śmierci Kazana bardzo brakuje takiego futrzanego stwora co przyjdzie się połasić i w ogóle ;( zastanawiam się nad jakimś nowym stworem, ale nie mogę się zdecydować ;( boję się a i nadal smutek w sercu po moim wielkim Futrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj, każdy kot jest niepowtarzalny i nigdy już nie będzie takiego drugiego Kazana...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...