piątek, 1 marca 2013

Persjoza cz.2


Czekoladowy Joe zostala znaleziony przez wolentariuszkę na początku stycznia 2008 r.
Maszerował raźnie środkiem szerokiej ulicy w bardzo dużym mieście w Polsce.
Na dworze było -31st. C i była 5:00 rano ...

Jest starszym panem koteczkiem.
Jest persem krótkowłosym czyli exotykiem.
Ma taki rodzaj sierści ,że się nie kołtuni na szczęście.
Jest czesany.
Daje się czesać bez problemu.



Czekoladka : Mogę spać na twardym stole, byle blisko Pańci ...




Prawdziwe persy długowłose trzeba jednak czesać
i to należy pilnować tego bardzo dokładnie.
Nieczesany pers to kołtuny i tragedia dla kota.

Te znalezione na ulicy to tragedia,
skołtunione, żywcem zjadane przez pasożyty, odparzone i zagłodzone... 
Pers na ulicy umrze z głodu....


Na Forum miau jest wątek,
w którym persy , koty długowłose i brytyjczyki szukają domków stałych 
i domów tymczasowych.
Jeżeli macie chęć zajrzyjcie od czasu do czasu do tego wątku.
Może , któryś kot Wam się spodoba i zaprosicie go do swojego domu :-)

Można zadawać pytania odnośnie adopcji kota.
Można też zgłosić "zapotrzebowanie" na kota :-) 
"Szukam kota takiego a takiego " :-)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=139203&start=225



Za tydzień w piątek rozpoczyna się Konkurs Marzec 2013...tutaj kliknij...


56 komentarzy:

  1. Nasza kotka, normalna dachowa, też co jakis czas dostaje kołtunów na grzbiecie, myć jej się nie chce? ;)

    Czekoladowy miał sporo szczęścia. Aż ciekawi - zgubił się sam, wyskoczył z jakiegoś okna, czy co? Takich kotów racezj nikt nie wyrzuca chyba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzuca tak samo jak dachowce...
      Jak jadą na wakacje,
      przed świętami zmieniają na lepszy model,
      po świętach, bo nie pasuje do mebli...

      Usuń
  2. Ale śliczny! Oj, Czekoladowy miał dużo szczęścia w sowim kocim życiu. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był śliczny, to miał szczęście ...
      Dziękuję i nawzajem...

      Usuń
  3. Mam persa i wiem jaki jest problem z czesaniem. Mój Marcyś nie znosi czesania więc mam dodatkowy kłopot. Żeby nie polała się krew - zakładam długie rękawice - do czesania potrzebuję mojej córki. Ona trzyma a Ja czeszę . Na szczęście on rzadko się kołtuni. Bo persy mają też różne gatunki włosa . Dawno temu miałam persa dymnego - potwornie się kołtunił - musiałam go czesać codziennie. Marcysia wystarczy 2 razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się , są koty, które łatwo się czesze
      i są które nie chcą niestety.
      Norwegi też mają kłopot z rodzajem sierści,
      są takie co się kołtunią i są takie co nie ...
      Dziwne , ale tak jest.

      Usuń
  4. nasz biały kot wygląda teraz, z powodu błota, jak mop, muszę go dziś wykąpać, to dopiero będzie walka na śmierć i życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe koty, no tak i przedwiośnie :-)))

      Usuń
  5. Czekoladowy miał farta :)ma wspaniałą opiekę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kotek ma u mnie wspaniałą opiekę,
      ale Czekoladowy ma bardzo ciekawy charakter i zachowania.

      Usuń
  6. Takiemu Czekoladowemu Joe to dobrze. Nakarmią, wyczeszą i przytulą:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dobrze, że Czekoladka trafił najpierw na dobrą Wolontariuszkę, a potem na Ciebie Krysiu. Śliczny kochany koteczek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał szczęście, przy tym mrozie by zginął...

      Usuń
  8. Czekoladka miał szczęście trafił do Ciebie!!!
    U mnie pada śnieg,a miało być wiosennie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał szczęście ,że go szybko zgarnięto z ulicy ...
      A u nas słońce od paru dni :-)))

      Usuń
  9. Pewnie gdyby sam sie do mnie przyblakal, to nawet persa bym nie wyrzucila, choc nie jestem ich fanka. Tyle tylko, ze tu zadne koty sie nie blakaja bezpansko po ulicach, wiec nie mam szans na znajde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde zwierzątko pewnie byś przygarnęła :-)
      I całe szczęście ,że nikt nie błąka się po ulicy...

      Usuń
  10. Oj jak dobrze ze znalezli sie dobrzy ludzie i odratowali go z biedy,kochany czekoladowy**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał szczęście ,że trafił na tę wolontariuszkę,
      zamarzłby...

      Usuń
  11. Czyli Czekoladka potwierdził powiedzenie, że kotowate chodzą własnymi drogami...;o)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja myślę, że to chodzenie własnymi drogami, o którym pisze gordyjka to koty mają w naturze. Czekoladka jest cudna i bardzo zadbana.
    Miałam niemiłą okazję widzieć zaniedbanego persa. Wyglądał bardzo żałośnie i żył krótko. Jego pani, która wzięła puszystą kulkę nie miała cierpliwości do dbania o niego. Napisałam to kulturalnie, chociaż wspomniana pani nie zasługuje na żaden szacunek.Tak jak nie każdy człowiek nadaje się na rodzica, tak nie każdy nadaje się na właściciela kota. Długowłosego w szczególności.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję kotkowi...
      Niestety persy są traktowane jak maskotki,
      a potem jest tylko wielkie cierpienie.
      Całe szczęście ,że brytyjczyki je zastępują.
      Są przynajmniej bezobsługowe jeżeli chodzi o sierść...

      Usuń
  13. Dobrze że trafił do Ciebie :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Też tak myślę :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekoladowy miał podwójne szczęście, wolontariuszka i Ty :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto wyrzuca takiego kota???? Kto w ogóle wyrzuca zwierzęta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzucają takie koty, wyrzucają niestety...

      Usuń
  17. Choćbym nawet chciała przygarnąć jakiegoś kota, to nie mogę tego zrobić, bo wtedy syn nie miałby wstępu do naszego domu, gdyż jest alergikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie synowa jest alergiczką niestety
      a bardzo lubi zwierzęta...

      Usuń
  18. Dobrze, że trafił do domu, w którym kocha się koty całym sercem :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy oboje szczęście ,że trafiliśmy na siebie :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  19. ojjjj persiki są kochane....

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są kochane są :-)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Sama słodycz na tym zdjęciu:) Kazik też tak lubi polegiwać. W pozycji embrionalnej, z uśmiechem pod wąsikiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koteczki lubią tę pozycję :-)

      Usuń
  21. byliście po prostu sobie przeznaczeni i już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O , trafnie to ujęłaś :-)))

      Usuń
  22. piękny i szczęśliwy kot...miał szczęście że trafił do Ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ,że szczęśliwy ;-) Pozdrawiam...

      Usuń
  23. Czekoladowy jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest słodki na co dzień :-)))

      Usuń
  24. Juz pisałam ,że czekoladka to mój idol.
    Śliczny koteczek Mniam...

    OdpowiedzUsuń
  25. Krysiu, jak dobrze, że Czekolada ma Ciebie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie siebie mamy :-)))
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. rodorek3/01/2013

    Aż dziw, że nie zamarzł w tej temperaturze...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W samą porę go dziewczyna zgarnęła z ulicy...
      Zamarzłby...
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  27. Piękny kolor, lubię czekoladowe specjały. Pewnie oczy ma błękitne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , oczki niebieskie :-)

      Usuń
  28. Kochany, oddany pańci szczęściarz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak , bardzo się kochamy :-)

      Usuń
  29. Śliczny, czekoladowy futrzak!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...