wtorek, 5 marca 2013

Kiedyś było łatwiej...?



Dawniej kobiety miały chyba lepiej...  
A może teraz mają lepiej?  
Współczesne kobiety zaganiane, zapracowane, dom, dzieci, mąż...  
Dają radę, ale jakim kosztem ...



Kto dzisiaj myśli o trójce dzieci ??


FB Razukrasi swoj mir


Dawniej  kobiety sobie radziły ,
bo domy były wielopokoleniowe.

Babcia, dziadek , ciotki, wujkowie...
W naszym domu mieszkał Wujek,
a potem przyjechała Babcia na zawsze...
W niektórych domach dzieci było więcej
i jedno chowało drugiego...


A teraz sama Mama z pomocą Taty.
Niby lepiej, bo na własnym , ale czy na pewno ??





Sami we własnym gniazdku ?

FB Razukrasi swoj mir



Łatwiej jest kobietom  teraz czy kiedyś ?




47 komentarzy:

  1. tak sobie myślę Krysiu, że jednak kiedyś deczko było lepiej ... bo mężczyźni byli inni...przynajmniej jakaś tam część
    wspaniałe zdjątko

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja co prawda za wielkiego porownania nie mam ale wierzac slowom mamy, ciotek I tych wszystkich starszych ode mnie kuzynek etc slysze ze teraz jest latwiej I trudniej za razem. Kiedys kobietyvtez pracowaly ale nie baly sie miec dzieci za to teraz kobiety chca dzieci a nie moga sobie czasem pozwolic bo praca, bo finanse etc....


    Ale z wieloma rzeczami jest latwiej moja mama ciagle wspomina tetre a teraz pampersy sa raz dwa I po sprawie I nadziwic sie nie moze ze kobiety dobrowolnie do tetry wracaja ;-)

    Ale mysle ze decyzja o ilosci dzieci duzo zalezy od polityki prorodzinnej panstwa w uk kobiety chetnie rodza dzieci I nie boja sie o prace I o to jak oni przezyja bo maja pewnosc I opoke od Panstwa....

    Ale tez mam wrazenie ze kobiety w Polsce w kwestii pracy same sobie duzo utrudnily bo jednak chodsenie na l4 jak tylko test potwierdzi ciaze bez zadnych wskazan etc? Dzieki temu prwcodawcy boja sie zatrudniac kobiety a tutaj kobiety pracuja no chyba ze sa jakies problemy albo stanowisko pracy jest nieodpowiedni dla kobiety w ciazy to albo przenosza ja na inne stanowisko albo dostaje wynagrodzenie a siedzi w domu sobie. Zwolnienia lekarskie zas tylko przy wskazaniach....


    Przepraszam za elaborat.....

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz człowiek stał się wygodny, a fotki powalają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie jest łatwe pytanie. Teraz jest po prostu inaczej. Trudniej społecznie i rodzinnie, ale łatwiej żyć jednostkowo - choćby za przeproszeniem tyłek myć ;)

    Model wielopokoleniowy był dobry nie tylko dla matek, ale i ich matek - staruszkowie mieli swój kąt tak samo jak dzieci, a teraz nie wiadomo co z nimi robić - wymagają dużo większej opieki niż dzieci i w przeciwieństwie do nich coraz większej, a nie coraz mniejszej, a jak to zrobić, gdy rodzina całymi dniami w pracy i szkole, a na domy opieki mało kogo stać? To są problemy naszych czasów...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie sie wydaje ,ze teraz jest latwiej,nio ale ja sie w tym temacie nie moge wypowiaac

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre pytanie! Trudna odpowiedz na nie.
    Dzisiaj jest latwiej technicznie, ale cierpi na tym zycie rodzinne. Ale znow wielopokoleniowa rodzina na jednej kupie - nie chcialabym, za bardzo cenie sobie spokoj. No chyba, ze mieszkalabym w palacu ze sluzba :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytanie. Podobnie jak Pantera...jeśli rodzina wielopokoleniowa...to w pałacu z gromadką służby ;)
    Myślę, że teraz jest jednak łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każde pokolenie o czasach wcześniejszych mówi, "kiedyś było lepiej". zatem nasze podejście do przeszłości i porównanie jej z teraźniejszością jest takie samo, jak kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że jednak lepiej jest teraz. Dawniej kobiety nie mogły same o sobie stanowić. Były zależne najpierw od ojca, potem od męża. A jak męża nie znalazły, bo np. posag był za mały lądowały gdzieś u rodziny jako ubogie krewne do roboty. Kobiety z bogatszych rodzin to jeszcze pół biedy - bo i służba była i nawet jak mąż zdradzał to nie miało to wpływu na jej byt ( poza emocjonalnym oczywiście ), żaden facet nie zostawiał żony z dziećmi dla nowej miłostki, bo zostałby uznany za człowieka bez honoru. Ale te wszystkie wiejskie kobiety i te z rodzin robotniczych miały masę pracy, żadnych udogodnień w rodzaju choćby pralki. Zero antykoncepcji węc dzieci ile Bozia dała. Nie zamieniłabym się za skarby świata!
    Pozdrawiam współcześnie!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietne foteczki:-) Uwazam, ze obecnie jest lepiej niz dawniej. Wieksza wygoda, dostep do potrzebnych rzeczy. Moja mama zawsze wpomina, jak trudno bylo cokolwiek kupic dla dziecka np. buty na zime.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia kapitalne :) Ciężko mi się wypowiedzieć, bo jeszcze nie założyłam swojej rodzinki i dzieci nie posiadam, ale z tego co obserwuję - różnie to bywa. Fakt faktem, teraz wiele par chce jak najszybciej wyfrunąć na "swoje". Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ani lepiej ani gorzej...inaczej :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z wypowiedziami , że teraz jest po prostu inaczej.
    A czy lepiej czy gorzej to już każdy pewnie w tej kwestii będzie miał inne zdanie.
    Czy teraz czy dawniej, myślę że wcale nie jest łatwo mieszkać, jak to u nas się mówi ,,na kupie,,.
    Dzieci było z kim zostawiać, to fakt.
    Ale nie było na pewno tak różowo, przynajmniej nie zawsze.
    Mąż szedł do pracy, kobieta rodziła kolejne dziecko (i nie dlatego, że nie bała się o swoją przyszłość...),babcia czy inna ciocia pomagały w codziennych obowiązkach...Jeden zależny był od drugiego. Jeśli coś nie grało, to co? Co taka kobieta mogła innego zrobić jak tylko trwać w takim układzie? Dokąd miała pójść? Za co i jak żyć?
    I to jest własnie wg. mnie sekret dawnych ,,trwałych,, związków i dużych wielopokoleniowych rodzin.
    Oczywiście nie można generalizować, nie zawsze przecież tak było.
    Bardzo dobrze, że świat się zmienia, my się zmieniamy. Teraz przynajmniej mamy wybór i mamy możliwości.
    Przecież nie ma nakazu bycia ,,na swoim,,. TERAZ mamy wybór, teraz możemy o tym decydować.
    Gdyby tak jak było dawniej, czyli wszyscy w jednym domu-,,działało,, jak należy, nikt by pewnie nie myślał o tym żeby cokolwiek zmieniać.
    Nie było by tego marzenia ,,być na swoim,,

    Ja za nic nie chciałabym powrotu dawnych czasów.
    Jest wiele racji w powiedzeniu- z rodziną to tylko na zdjęciu dobrze się wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
  14. Z jednej strony łatwiej, bo....
    - mamy nowinki techniczne, które ułatwiają nam życie: pralki, odkurzacze, zmywarki itp.
    - jesteśmy wykształcone i niezależne - możemy decydować o sobie i naszych potrzebach ( przynajmniej te kobiety, które są tego świadome)...

    Z drugiej strony....
    - wszystko jest na naszej głowie ( siłaczki)
    - przy nas faceci zniewieścieli,
    - rozluźniły się więzi rodzinne, a zatem każdy sobie rzepkę skrobie - znowu możemy liczyć tylko na siebie...
    - dziecko we współczesności nie jest darem - jest kłopotem( trzeba dotować oświatę - a to dręczy rządzących, matka i pracownica zarazem - nie jest dyspozycyjna, chodzi na zwolnienia ( dzieci chorują), instytucja jak "babcia" często dla wielu młodych matek jest nieosiągalna - bowiem babcie pracują zawodowo....
    - bark pracy i tym samym trudno utrzymać ciągle zwiększający się model poziomu życia społecznego
    Ach...
    Można tak wymieniać i wymieniać...
    Ale ja wolałabym żyć w dzisiejszych czasach mimo wszystko!
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  15. Myśmy pomyśleli i jesteśmy bardzo szczęśliwi, ale jesteśmy też wykończeni.
    Mieszkamy daleko od Rodziców, dlatego pomoc jest rzadka, ale jak jest, to wspaniała.
    Ale, ze względu na różne systemy wartości, nie chciałabym mieszkać z Rodzicami.
    Nie ma nieporozumień. Nikt się do nikogo nie dostosowuje. Ani oni, ani my nie jesteśmy skrępowani.
    I to prawda, że przy większej gromadce z wielu rzeczy trzeba zrezygnować, przynajmniej na jakiś czas.

    Fantastyczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Z pewnością człowiek stał się mniej ważny w naszych poczynaniach. Dawniej żyło sie wspólnie ,dbało o dziadków, doglądało, szanowało. Dzisiaj oddaje się ich do domu spokojnej starości, najmuje opiekunów- coraz to innych i spycha na dalszy plan.
    Szkoda,że tak szybko wyeliminowalismy życie wielopokoleniowe. To wielka strata. Dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie planowałam by mieć więcej niż jedno dziecko, bo wychodziliśmy z założenia,że z jednym to sobie sami poradzimy.I to się sprawdziło, dziecko nie nadawało się do żłobka i przedszkola, więc nie pracowałam bardzo długo.Nikt nam nie pomagał, choć mieszkali w tym samym mieście, ale to my nie chcieliśmy, z różnych względów.Rodzina wielopokoleniowa w jednym domu - to musiałby być baaardzo duży dom. Nigdy o czymś takim nie marzyłam. Należę do tzw. kameralistek, męczy mnie duża ilość ludzi wokół mnie, niezależnie od stopnia pokrewieństwa. Zdjęcia przezabawne, zwłaszcza te sikorki.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak jak napisałaś. Rodziny były wielopokoleniowe.
    Było zatem łatwiej. Ktoś komuś zawsze pomagał.
    Dzisiaj jest chyba trudniej.
    Krysiu, wyprowadzam się na WP - niestety....
    To nie był koniec niszczenia mojego bloga.
    Teraz już jest niszczona Ecclesia.
    Na Wp nic się złego nie dzieje.
    Może tam Teo znajdzie swoje miejsce?
    Namiar masz.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ani łatwiej ani lżej. Zwyczajnie inaczej:)W wielu sprawach udogodnienia w wielu utrudnienia. Inne problemy, inne przeszkody do pokonania, bo inny świat.

    mła:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne bachorki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie mieszkałam w domu wielopokoleniowym, więc nie wiem jak to jest.
    ale nie wyobrażam sobie życia z rodziną pod jednym dachem. znałam takich mieszkających na kupie w małym mieszkanku. nie sądzę, żeby im było lepiej. zero prywatności.
    a teraz? mało czasu dla rodziny, nie mówiąc o tej deczko dalszej. jest czas tylko na pracę.
    ja miałam lżej, mimo, że miałam mniej. i pracowałam całe życie.
    i cieszę się, że jestem na emeryturze i problem gonitwy mnie nie dotyczy.
    moich dzieci owszem. i tych co drżą o pracę, albo jej nie maja wcale. im współczuję najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Trudno powiedzieć, specyfika czasów się zmieniła, teraz mamy inne potrzeby niż kiedyś, inne aspiracje i chyba trudniej jest się utrzymać...niemożliwym jest, żeby facet-robotnik utrzymał żonę i trójkę dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba kiedyś było lepiej o tyle, że kobiety nie musiały pracować zawodowo, jeśli nie chciały i mogły opiekować się domem i rodziną a facet mógł zapewnić rodzinie byt materialny. Można postawić tutaj różne kontrargumenty i w końcu można stwierdzić, że kobiety były ograniczane itp itd, ale mnie chodzi tylko o to, że jeśli chciały się zajmować tylko dziećmi i domem, to mogły. Jestem za prawami kobiet do głosowania w wyborach i chodzenia do pracy itd...żeby nie było:))

    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  24. To zalezy z kim w jednym domu mieszkac bedziesz, kto bedzie z Toba dzielil radosci i smutki... Ten KTOS jest najwazniejszy, a z Nim wszystko jest latwiejsze!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  25. Trudno powiedzieć - teraz jest inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. niestety ja bede miala gorzej, jezeli pojawi sie dzidzius, nie bede miala nikogo do pomocy, rodzice juz odeszli, jest tesciowa ale nie na silach...no i brat ale daleko bo w polsce a ja w anglii...:(

    OdpowiedzUsuń
  27. Chodzi Krysiu o to, że zrezygnowana obwieściłam wszem i wobec, że się wyprowadzam, ale dałam nam z Teo jeszcze jedną szansę.
    Meg bardzo mi pomogła i chyba problem znikł, więc na razie nigdzie się nie wynosimy i w gościnne progi zapraszamy. Jeżeli teraz by coś wypadło, to nie ma przeproś. Może będzie już dobrze.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Dawniej nie były takie zabiegane. Obserwuję córkę , ona zawsze jest zmęczona, bo i dziecko i dom i praca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja jednak myślę, że teraz jest lepiej. Dawniej mało kobiet się wspinało! Teraz baby rządzą :P
    A poza tym facet też może zająć się domem. Dlaczego nie dzielić tej roboty na pół? My z mężem tak robimy. Mam super męża! Wiem! :D :D :) :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystko teraz jest inaczej pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jasna, z pol dnia przemysliwalam...
    Nie mam pojecia czy jest latwiej czy trudniej. Nigdy jakos sie nad tym nie zastanawialam (az do dzis:).
    W sumie jakie to ma znaczenie?
    Sprostac wyzwaniom, ktore sobie sama postawilam, wybralam. Skorzystac z pomocy (wszelakiej:rodzinnej, znajomkow, technicznej) albo i nie. Jak wszystko- konsekwencja decyzji i wyborow.
    A Tobie lepiej i latwiej?

    OdpowiedzUsuń
  32. Z pewnością jest inaczej... A czy lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja baaardzo chciałbym mieć trójkę dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zmienia się wszystko, także sposób życia. Z jednej strony kobietom pomagały starsze kobiety, ale z drugiej musiały się godzić na nie swoje zasady, bo taka była cena za tę pomoc.
    Myślę, że nie ma odwrotu od rozwoju społeczeństwa.
    Ja i tak lubię przebywać z moją mamą, ale mieszkać mogłabym tylko gdyby miała w moim domu niezależne mieszkanie, do czego dążę, wtedy byśmy się dogadały.
    Praca w domu, w którym ktoś nieustannie przeszkadza byłaby dla mnie niemożliwa, a przecież właśnie w domu pracuję.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem matką tróki .i babcią 6 wnuków których chowają już sami rodzice, bo mężowie żonom w 100% pomagają.

    Sporadycznie jedynie korzystają z pomocy rodziny. Mój mąż nigdy mi w niczym w domu nie pomagał przy dzieciach. Jak trzeba było pomagała jego matka. Podoba mi się teraz ten nowy model rodziny. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Wszystko się zmienia, ja bym była szczęśliwa móc mieć trójkę dzieci! Nawet jeśli jestem bardzo aktywna, to myślę, że dałabym rade jak by było trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  37. rodorek3/05/2013

    Zdaje mi się, że teraz mają lepiej. Nie są tak zapracowane jak nasze babcie. Czasami oglądam zdjęcia w albumie i jak patrzę np. na moją babcię jak miała 30 lat, to nie chce mi się wierzyć, bo wygląda ma 60 lat. Dzisiaj mamy pralki, zmywarki i w ogóle technikę... A z drugiej strony, chyba łatwiej wychowywać dzieci w rodzinie wielopokoleniowej, mieszkającej pod jednym dachem...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Sama nie wiem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. A mnie tam było dobrze w domu mieszkałam z rodzicami, z dziadkami i ciotkami. Wszyscy mieli oczywiście osobne mieszkania bo dom duży. Wspominam te czasy z prawdziwą przyjemnością...tyle osób, wspólne spędzanie czasu, Wigilie itp...teraz jest pusto bo prawie wszyscy już odeszli...

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam serdecznie w słoneczny poranek.Zauważyłam w swoim środowisku,że kobiety,które nastawione są na karierę,te bardzo dobrze wykształcone,mają jedno dziecko.Kobiety,które mają mniej atrakcyjną pracę,a dobrze zarabiającym jest mąż,tam jest dwoje dzieci.Natomiast kobiety mniej wykształcone,z uboższych rodzin,a nawet te które mają charakter typowej kury domowej,a mąż wiedzie prym w utrzymaniu rodziny,to tam jest trójka,a nawet więcej niż troje dzieci.Ponadto spotkałam też kobiety,które deklarowały urodzenie drugiego,a nawet trzeciego dziecka,jeżeli babcia(mama,teściowa)zajmą się opieką nad dzieckiem,żeby mama nie musiała przerywać swojej kariery.Wydaje mi się też,że im większe miasto,tym większy pęd,a w małych miasteczkach i na wioskach jest trochę inna mentalność i rozumienie rodziny.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedyś mama mogła rodzić dzieci i przebywać na urlopie wychowawczym tyle ile jej się należało. Mogła wrócić do pracy, by za rok znowu pójść na macierzyński i kolejny wychowawczy. Nie było większych problemów z wzięciem opieki, kiedy dzieci chorowały.Dziś najczęściej po wychowawczym nie ma do czego wracać. Kobiety, które dziś mają dzieci i pracują mają moim zdaniem trudniej, strach o pracę, strach by pójść na zwolnienie lekarskie, kiedy dzieci chore......

    OdpowiedzUsuń
  42. Hihiihhihi znam Panią, której 2 lata temu urodziły się trojaczki, 3 chłopaki. Mówiła, że przez pierwsze pół roku cały czas płakała, bo nie dawała sobie rady, a teraz chłopaki są super, śliczni i bardzo dobrze ułożeni. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo podoba mi się pierwsze zdjęcie. Sama wychowałam się w domu w którym zawsze były koty. Pewnie dlatego uwielbiam te puchate maleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy4/17/2013

    We arе а grouρ of voluntеers аnd oρеning
    a new scheme іn our community. Your site offeгed us with valuable information to work on.

    You've done a formidable job and our whole community will be thankful to you.

    My web site ... szukam-dziewczyny.net

    OdpowiedzUsuń
  45. Anonimowy5/29/2013

    Wіth havin so much сontent dο you eveг run іnto any iѕsues of ρlаgorism or copyright infringemеnt?
    My site has a lot of unique сontent I've either written myself or outsourced but it looks like a lot of it is popping it up all over the internet without my authorization. Do you know any methods to help stop content from being stolen? I'd cеrtainly аpprecіаte it.


    Take a loοκ at my pagе; http://pcrepairandwebsitedesign.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Anonimowy6/05/2013

    I dοn't know if it's just me or if perhаps everyοne elѕe
    experіеncіng issues with your
    blog. It looκs lіke some of the text within your postѕ are running οff
    the ѕcгeen. Can someοne else please comment
    and let me know іf thiѕ is happеning
    to thеm as well? This might be a iѕsuе with
    my browser becauѕe I've had this happen before. Many thanks

    Here is my weblog - http://Mecronet.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...