Krysiu najpierw uśmiałm sie do łęz...a potem ścisnęło mnie za serce...pozdrawiam...u mnie w domu włąsnie przemarsz wojsk..kocich..włażą jak do siebie:)))
Adopcja -fajna sprawa;) Ostatnio coraz częściej o tym słychać.W gimnazjum mojej najmłodszej córki,na święta nie robili sobie upominków, tylko poskładali się na karmę i jakieś zabawki dla zwierząt w schronisku.Jak pojechali zawieść niektórym dzieciom dopiero otwarły się oczy jak żyją zwierzęta i co człowiek im robi.Mam nadzieję,że zapamiętają i wyciągną wnioski!
u mnie się kolejna koniecznie chce zasiedlić, najgorsze, gdy rozum mówi, aby przeganiać, a tu..no, nie daj jeść jak żebra na wierzchu i chwyta się suchego chleba
Jeszcze nigdy nie kupiłam żadnego zwierzaka i nie zamierzam.Tyle bidy w schroniskach na dom czeka. Kazika odstałam od przyjaciół z Warmii,podarowany w celach terapeutycznych:) To samo moje dwa poprzednie pieski królik.Ostatnio plątał się pod naszym domem taki psi biedaczek jakby porzucony i już podjęłam decyzję, że go będę pomalutku oswajać, bo strasznie dziki i ucieka kiedy się do niego podchodzi z żarełkiem. Ale go coś ostatnio nie widzę:( Trochę się martwię...ale z drugiej strony mam nadzieję, że może właściciela odnalazł.
Te obrazki i zdjęcia przemawiają do "oglądacza". Smutne... I pomyśleć, że tak niewiele trzeba, by kogoś uszczęśliwić. Ot, trochę ciepła i zainteresowania... Pozdrawiam:)
a ja myślę, że kot pierwotnie był zwierzęciem dzikim. Miał wszystko czego mu było potrzeba. To człowiekowi kot był potrzebny to człowiek udomowił kota czyniąc go zwierzęciem "domowym". A kot to ostatni dziki łowca w krainie człowieka - jak mawiał Adam. Człowiek zabrał kota, zabrał jego teren, poprzez budowanie miast coraz bardziej zabierał. Dziś nie ma miejsca dla dzikich psów i kotów... dlatego uważam, że człowiek jest coś winien zwierzakom zrekompensować to co zabrał. Ja na przykład nie wyobrażam sobie życia bez zwierzaka... sama nie za bardzo moge sobie pozwolić na kota czy wymarzonego psa. Dlatego tak mi pusto i smutno gdy nie mam na hoteliku żadnego pupilka... tak brakuje spacerków... o samemu to tak sie nie chce... A kot? Taki mały, jak to określiłaś "poręczny" w sam raz by przytulić
Pierwszy jest najpiekniejszy :) Kocham te adoptowane. Sama mam znajdke, jednego adoptowalam na odleglosc, a jeszcze innym tymczasom wysylam wlasnie paczke z jedzeniem... ech tyle smutkow na swiecie
zgadzam się z sumatrą....to my ludzie zabraliśmy zwierzętom ich środowisko naturalne, mało tego siejemy wśród nich strach i śmierć skazując na głód, brak kryjówek...jesteśmy winni im opiekę, jeśli już kiedyś je udomowiliśmy to traktujmy jak domowników
Do pięknego apelu "Adoptujmy zwierzaki" dodam jeszcze jeden: "Pilnujmy, by sie nie rozmnażały!". Ostatnio zaglądałam na wiele blogów miłosników zwierząt i sporo napotkałam takich, na których prezentowane są śliczne małe szczeniaczki lub kociaczki, które właśnie urodziła domowa suczka lub kotka. Fakt, są śliczne i miło by się oglądało, gdyby nie świadomość, że wkrótce wylądują na plakacie z podpisem "nikt mnie nie chce".
Albo zróbmy wspólną blogową akcję sterylizacyjną , ogólnopolską i ogólnoblogową. Dzieci poszły do szkoły , teraz plany szkolne będą układali i tak w drugiej połowie września, banerek i wpis ... W ciągu tygodnia zmasowany atak...hmmmm??
Bo nie każdy je ma i masz rację, bo jesteś odpowiedzialną osobą. Ja też już więcej nie wezmę , bo skończył mi się limit miejsca a i ze zdrowiem różnie...
Najchętniej człowiek przygarnąłby wszystkie zwierzaki ale sie nie da ... Luzie luziom są wilkiem /nie obrazając wilka/, a co dopiero w stosunku do zwierzaków np kociaków. Nieliczne mają szczęście spotkać dobrego człowieka ....
I śmiesznie i smutno .
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę ...
UsuńPrawda. Najpierw śmiesznie, a później smutno.
UsuńPozdrawiam
Tak miało być....
UsuńPozdrawiam
Krysiu najpierw uśmiałm sie do łęz...a potem ścisnęło mnie za serce...pozdrawiam...u mnie w domu włąsnie przemarsz wojsk..kocich..włażą jak do siebie:)))
OdpowiedzUsuńTo samo poczułam...
UsuńNajpierw się śmiałam, a potem zrobiło mi się ...
ostatnia fota ściska za serce ...
OdpowiedzUsuńBo jest strasznie smutna...
UsuńAdopcja -fajna sprawa;)
OdpowiedzUsuńOstatnio coraz częściej o tym słychać.W gimnazjum mojej najmłodszej córki,na święta nie robili sobie upominków, tylko poskładali się na karmę i jakieś zabawki dla zwierząt w schronisku.Jak pojechali zawieść niektórym dzieciom dopiero otwarły się oczy jak żyją zwierzęta i co człowiek im robi.Mam nadzieję,że zapamiętają i wyciągną wnioski!
No właśnie, trzeba dzieci uczyć i pokazywać...
UsuńJa mam kotkę i psa ze schroniska, dwie kochające przylepy:)))
OdpowiedzUsuńJa też wszystkie z odzysku :-)
UsuńAnonimowy świetnie to określił, nic dodać nic ująć :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, jak to w życiu...
Usuńu mnie się kolejna koniecznie chce zasiedlić, najgorsze, gdy rozum mówi, aby przeganiać, a tu..no, nie daj jeść jak żebra na wierzchu i chwyta się suchego chleba
OdpowiedzUsuńEch...i weź tu nie daj :-(
UsuńSuper, szczególnie z tymi kotkami:)
OdpowiedzUsuńhurghada
Taaak... może być i super i oby najczęściej tak bywało :-)
UsuńAle mi trafiłaś w dzień z tym postem:)
OdpowiedzUsuńSynchronicznie ;-)))
UsuńZwierzaki na zdjęciach słodkie, chociaż temat smutny
OdpowiedzUsuńJest na co popatrzeć i o czym pomyśleć...
UsuńWitaj Krysiu!
OdpowiedzUsuńWesoło i smutno u Ciebie.
Takie jest życie ale dlaczego muszą cierpieć te biedne zwierzęta?
No właśnie :-(
UsuńJeszcze nigdy nie kupiłam żadnego zwierzaka i nie zamierzam.Tyle bidy w schroniskach na dom czeka. Kazika odstałam od przyjaciół z Warmii,podarowany w celach terapeutycznych:) To samo moje dwa poprzednie pieski królik.Ostatnio plątał się pod naszym domem taki psi biedaczek jakby porzucony i już podjęłam decyzję, że go będę pomalutku oswajać, bo strasznie dziki i ucieka kiedy się do niego podchodzi z żarełkiem. Ale go coś ostatnio nie widzę:( Trochę się martwię...ale z drugiej strony mam nadzieję, że może właściciela odnalazł.
OdpowiedzUsuńMoże do schroniska go zabrali ?
UsuńAż płakać się chce. Tyle puchatych nieszczęść na świecie.
OdpowiedzUsuńStrach z domu wyjść, bo ciągle jakaś bieda...
UsuńU nas na szczęście jest bardzo dobre schronisko...
Te obrazki i zdjęcia przemawiają do "oglądacza". Smutne... I pomyśleć, że tak niewiele trzeba, by kogoś uszczęśliwić. Ot, trochę ciepła i zainteresowania...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Zgadzam się z Tobą, tak niewiele trzeba ...
UsuńPozdrawiam :-)
a ja myślę, że kot pierwotnie był zwierzęciem dzikim. Miał wszystko czego mu było potrzeba. To człowiekowi kot był potrzebny to człowiek udomowił kota czyniąc go zwierzęciem "domowym". A kot to ostatni dziki łowca w krainie człowieka - jak mawiał Adam. Człowiek zabrał kota, zabrał jego teren, poprzez budowanie miast coraz bardziej zabierał. Dziś nie ma miejsca dla dzikich psów i kotów... dlatego uważam, że człowiek jest coś winien zwierzakom zrekompensować to co zabrał. Ja na przykład nie wyobrażam sobie życia bez zwierzaka... sama nie za bardzo moge sobie pozwolić na kota czy wymarzonego psa. Dlatego tak mi pusto i smutno gdy nie mam na hoteliku żadnego pupilka... tak brakuje spacerków... o samemu to tak sie nie chce...
OdpowiedzUsuńA kot? Taki mały, jak to określiłaś "poręczny" w sam raz by przytulić
Fakt , kot jeszcze calkiem nie poddał się człowiekowi...
UsuńPierwszy jest najpiekniejszy :) Kocham te adoptowane. Sama mam znajdke, jednego adoptowalam na odleglosc, a jeszcze innym tymczasom wysylam wlasnie paczke z jedzeniem... ech tyle smutkow na swiecie
OdpowiedzUsuńMoje też z odzysku ...
Usuńzgadzam się z sumatrą....to my ludzie zabraliśmy zwierzętom ich środowisko naturalne, mało tego siejemy wśród nich strach i śmierć skazując na głód, brak kryjówek...jesteśmy winni im opiekę, jeśli już kiedyś je udomowiliśmy to traktujmy jak domowników
OdpowiedzUsuńAno, żeby więcej osób tak myślało...
Usuńto z kucykiem jest super ;)
OdpowiedzUsuńTeż mi się bardzo spodobało :-)
UsuńPiękne zdjęcia, ściskają za serce. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNiestety... Pozdrawiam...
UsuńDo pięknego apelu "Adoptujmy zwierzaki" dodam jeszcze jeden: "Pilnujmy, by sie nie rozmnażały!".
OdpowiedzUsuńOstatnio zaglądałam na wiele blogów miłosników zwierząt i sporo napotkałam takich, na których prezentowane są śliczne małe szczeniaczki lub kociaczki, które właśnie urodziła domowa suczka lub kotka. Fakt, są śliczne i miło by się oglądało, gdyby nie świadomość, że wkrótce wylądują na plakacie z podpisem "nikt mnie nie chce".
O, to ważne by sterylizować, bardzo ważne ,
Usuńprzypominam komu da się...
znów czas zrobić akcję na blogach zwłaszcza kocich i psich, zacząć?
Usuńzacznę;)
Każda inicjatywa w tym zakresie jest bardzo cenna...
UsuńMówiąc po ludzku pisz...
Albo zróbmy wspólną blogową akcję sterylizacyjną , ogólnopolską i ogólnoblogową.
UsuńDzieci poszły do szkoły , teraz plany szkolne będą układali
i tak w drugiej połowie września, banerek i wpis ...
W ciągu tygodnia zmasowany atak...hmmmm??
Każdy chce mieć kogoś, kto go będzie kochał.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
Właśnie i kot i pies też ...
UsuńSerdecznie pozdrawiam
Pierwszy obrazek jest niesamowity i wzruszył mnie troszkę. Jestem za adopcją zwierzat, ale sama nigdy nie zrobiłabym tego, nie mam warunków.
OdpowiedzUsuńBo nie każdy je ma i masz rację, bo jesteś odpowiedzialną osobą.
UsuńJa też już więcej nie wezmę , bo skończył mi się limit miejsca
a i ze zdrowiem różnie...
Najchętniej człowiek przygarnąłby wszystkie zwierzaki ale sie nie da ... Luzie luziom są wilkiem /nie obrazając wilka/, a co dopiero w stosunku do zwierzaków np kociaków.
OdpowiedzUsuńNieliczne mają szczęście spotkać dobrego człowieka ....
ani trochę się nie zdążyłem wystraszyć :)
OdpowiedzUsuńOoooo to odważny jesteś :-)
UsuńPierwsze zdjęcie powaliło mnie na kolana, drugie zresztą też! :) Żal mi tych kotów i psów w schroniskach, którym "ludzie" zgotowali taki los! :((((
OdpowiedzUsuńZależy jeszcze w jakim schronisku.
UsuńU nas mają całkiem dobrze, bo ludzie się starają,
ale jest ich za dużo...