wtorek, 26 marca 2013

7 życiowych zasad



Nie moje ,ale warte przemyślenia... :-)


FB  Dreams. Love. Marzenia. Miłość.



Jak Wam się podobają ?



36 komentarzy:

  1. Dzień dobry Krysiu! Zgadzam się z każdą z tych złotych myśli. A najbardziej przypadła mi do gustu ta, że nikt poza mna nie jest odpowiedzialny za moje szczęście. Uśmiechnijmy się zatem na dobry początek tego wiosennego dnia!:-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ci, ktorzy tworza podobne maksymy, maja gotowe recepty na zycie. Dla innych.
    Calkiem podobnie, jak sludzy kosciola, ktorzy stawiaja wiernym przed twarze boski dekalog, nie stosujac go webec siebie. Latwo radzic innym, a samemu nadal borykac sie z codziennoscia i rzadko stosowac do swoich wlasnych madrosci.
    Cos moze w nich jest, ale zycie to skomplikowany proces, pisze wlasne scenariusze z zawilymi problemami i nie wszystkie one da sie tak prosto rozwiazac.
    Przyjemnego dnia, Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobaja sie bardzo:-) Dziekuje kochana:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się ze wszystkimi tymi myślami. Nie myśl za dużo, a mój syn jeszcze by dodał: mamo nie zagłębiaj się. I robię to od dawna. Uśmiech na co dzień, to podstawa.Uśmiecham się więc Krysiu do Ciebie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie warto wziąć sobie do serca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak najbardziej się z tym zgadzam :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój bieżący problem to zgrzyt w punkcie piątym i siódmym.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  8. łatwo powiedzieć, napisać, przeczytać....

    OdpowiedzUsuń
  9. I jakie to wszystko proste...;o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Łatwo powiedzieć - ale to prawda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zgadzam się z 5 punktem. Myślenie jest podstawą egzystencji - to właśnie bezmyślność doprowadza ludzi na skraj przepaści i robienia głupstw. Uważam,że
    każdy powinien codziennie znalezć dla siebie choćby tylko 15 minut by w spokoju pomyśleć nad tym co robi i do czego zmierza.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z poprawką Anabell, więc jak się pomyśli chwilkę, to i dwójka do poprawki. Bo czas sam z siebie nie leczy NIC, kompletnie NIC. Czas pozwala jedynie zapomnieć, zdystansować się do problemu, pozwoli na to, żeby opadł kurz..., ale to nie jest wyleczenie problemu i on kiedyś na pewno da o sobie znać. Potem trzeba ten kurz odgarnąć i znowu zatopić się w czymś co minęło, jeśli chce się to uzdrowić.
    I tu wyłania się punkt pierwszy do korekty.
    "POGODZIĆ SIĘ Z PRZESZŁOŚCIĄ", raczej zrozumieć ją i zaakceptować, bo samo "pogodzić się", to może też znaczyć, że nie wnikając w szczegóły, należy przyjąć problem do wiadomości i nie szukać tzw. dziury w całym z nim żyć.
    A to niczego tak naprawdę nie załatwia. Uzdrowienie przeszłości polega właśnie na znalezieniu dziury w pozornej całości i zrozumieniu skąd się wzięła:))
    Myślenie to świetne narzędzie i warto z niego korzystać ZAWSZE...:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mądre zasady. Ale wprowadzić je w życie nie tak łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastosować te zasady w życiu to niełatwa sprawa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając to właśnie zdałam sobie sprawę że wprowadziłam chyba jakoś te zasady w życie całkiem nieświadomie, bo i kłopoty prawie zniknęły i żyć się bardziej chce. Pozdrawiam Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mądre!Mam problemy z punktem piątym niestety;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobre zasady są w cenie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo trafione :)
    Zajrzyj do mnie na bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że piaty punkt jest trafiony,bo mówi,żeby nie myśleć za dużo. Za dużo to nie oznacza, że wcale!!! Mnie to czasami dopada takie natrętne główkowanie nad danym tematem niestety. Warte przemyślenia Krysiu, a siódmy punkt wywołał u mnie uśmiech:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawe przemyślenia ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Przemyślenia znakomite!
    Krysiu przyjmij już teraz najserdeczniejsze życzenia Świąteczne: dużo zdrówka, radości i samych słonecznych dni w życiu:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. podobaja, ale zeby tak mozna bylo sie do nich zastosowac...:P

    OdpowiedzUsuń
  24. Prawda... tylko nie tak latwo zastosowac te prawdy w zyciu codziennym..., ale zawsze trzeba probowac i w koncu cos sie w sobie wypracuje.
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  25. To moje zasady! NAuczylam sie ich, wypracowalam w sobie i zamknelam w jednej: Cokolwiek sie dzieje jest dla mnie dobre - cokolwiek to znaczy! Czy to juz rozumiem na wstepie czy zrozumiem dopiero na zakonczenie. Wszystko ma swoj happy end!

    OdpowiedzUsuń
  26. Te zasady są bardzo zbliżone do moich :)

    OdpowiedzUsuń
  27. no cóż...nie wszystkie te zasady da się zastosować w życiu. i za własne szczęście człowiek nie zawsze jest odpowiedzialny, nie ma na nie wpływu. ktoś, kto to układał zapomniał chyba o wpływie tzw, "czynników zewnętrznych".
    spokojnego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Proste zasady staram się trzymać takich właśnie zasad chociaż w codziennym życiu nie jest to wcale takie łatwe.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Cała prawda.. Fajne zasady, dobrze wziąć je do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tylko ich przestrzegać i będzie się szczęśliwym w życiu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Warte przemyślenia!

    OdpowiedzUsuń
  32. Pozdrawiam i zapraszam. odpowiedziałam na Twój komentarz u siebie na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Warto o tym pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo, bardzo, bardzo...
    Kilka dawno temu wprowadziłam już w życie np 2, 4 i 6... a z reszty też korzystam bez ograniczeń ;-)))

    Pozdrawiam Cię cieplutko
    Dobrze, że jesteś

    OdpowiedzUsuń
  35. Punkt szósty rozkłada wszystko na łopatki ;). Bo to też prawda!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...