czwartek, 8 grudnia 2011

Czekolada i miłość

.
.
Czekolada nie widział mnie przez 24 godziny.

Co się działo przy spotkaniu tego nie jestem w stanie opisać,
a tego co się działo w nocy, to nie byłam w stanie opisać,
jak wstałam z rana, taka byłam niewyspana.

Co było w nocy , wszystko ...
Mruczanko do ucha głośne, bardzo głośne.
Baranki takie a stuknę  w czoło ,  a stuknę w oko,
a stuknę w zęby,
zawsze jestem z przodu, czyli przechodzę wokół głowy,
wbijanie pazurków i ugniatanie..

Nie pomogło chowanie się pod kołdrę...
Nie pomogło wystawianie kotka za drzwi...
Czekolada tak rozpaczliwie płakał ,że znowu go wpuszczałam.
Jak w Kocie Simona zaczynało się wszystko na nowo...
Mruczenie, ugniatanie , baranki, pilnowanie, pazurki...

I tak calutką  noc...
Z rana byłam ledwo żywa ...
Żaden horror nie wykończy tak człowieka jak kochający kot ...

Oczywiście po takiej upojnej nocy
ja cały dzień pracowałam,
a Czekolada wylegiwał się i spał.











11 komentarzy:

  1. Miło jest tak po powrocie do domu być witanym przez stęsknionego kota. Dodatkowo jak to jest taki super kot jak Czekoladowy Joe. Odpocząć i wyspać się można innym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. i na kolana i na ręce i pod nogami, wszędzie kot!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekoladowa miłość :-) Cudowny jest. A to że po takiej pracowitej nocy koteczek musiał odpocząć to chyba oczywiste :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka miłość jest i rozczulająca i irytująca - jak nie możesz spać. Ale co się dziwić kotkowi - stęsknił się za Pańcią i chciał ją ostrzec - jak będzie wyglądała noc w razie powtórki ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocha na zabój :)))
    Współczuję nieprzespanej nocy ,ale zazdroszczę tych bucków ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przemek_1969 miło oj miło,
    nawet się nie spodziewałam ,
    że będzie taki stęskniony

    Klark kotów Ci u mnie dostatek :-)))

    Ewung każdemu życzę takiego kota z takim charakterem

    Wilddzik tak jest,
    nie wiedziałam co mam robić,
    ale to było tak zaskakujące te jego zachowanie,
    ja i tak kocham Czekoladkę

    Amyszko na zabój i chodzi za mną wszędzie jak piesek

    OdpowiedzUsuń
  7. kultekiewiczanka12/08/2011

    Widzisz, a ja myślałam, że pieski kochają, a kotki pozwalają się kochać. Widać, źle myślałąm.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne kocie uczucie... I jaki cudowny tytuł posta... Czekolada i miłość... :-) Jak w powieści... :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kultekieiczanka koty też kochają,
    może tylko inaczej miłość okazują

    Rzeka rzeczywiście to mógłby być ładny tytuł powieści :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie napisane! "Żaden horror..." :D Najprawdziwsza prawda!
    Fakt pracy po nieprzespanej nocy znamy z autopsji... W dodatku jeszcze z domu nie wyjdziemy, a Kłaki już śpią w najlepsze... I gdzie tu sprawiedliwość? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Norwesko :-))) sprawiedliwości nie ma i nie będzie,
    a kot zawsze będzie spał , kiedy my wychodzimy do pracy :-)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...