Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tęczowy Most. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tęczowy Most. Pokaż wszystkie posty
01/11/17
10/10/16
Oskar (FIV+) odszedł za TM
Nie ma już Oskara pięknego rudzielca, gadającego kotka...
Nie będzie już chodził po płotach...
Nie będzie robił niespodzianek sąsiadom
i leżał na dywanie w salonie, jakby był u siebie w domu...
Nie ma ...
Pustka...
Jeszcze w piątek biegał, skakał do pudełka,
była nadzieja,
a w sobotę wieczorem gwałtowne pogorszenie
i w niedzielę wczesnym rankiem odszedł...
Wiedziałam ,że odejdzie...
Wyniki jasno pokazywały...
I nic nie możesz zrobić, nic....
Ostatnie zdjęcia Oskara sprzed miesiąca chyba ? ...
Spał razem z Czekoladką, jeszcze nic nie zapowiadało ,
że skończy się jego życie tak szybko...
02/11/12
Kasia (*)
Przez długie lata w mojej rodzinie rządziły czarne koty.
Trafiły z ulicy czasami w ciąży i rodziły małe czarne kotki.
Jako domowe jeździły z nami na sezony nad morze.
Któregoś roku pojechały z nami do Stegny na 3 miesiące
2 czarne kocice i jeden czarny maluch.
O ile dorosłe unikały kotaktu z ludźmi , to maluch był zaczepiany i głaskany.
Obok naszego sklepu przechodziło tysiące ludzi i każdy ale to każdy musiał go pogłaskać.
Zastanawialiśmy się czy nie wyłysieje...
Na szczęście nie wyłysiał...
Na koniec sezonu wyjechał do swojego domu do księdza proboszcza :-)
2006 - Kasia to była wyjątkowo mądra kotka, już nigdy takiej nie będę miała.
Miała 6 lat kiedy odeszła za TM...
Na zdjęciach w Bogaczewie w towarzystwie bocianów- figur ogrodowych...
Zdjęcia robione z mojego pierwszego aparatu cyfrowego.
Jaka to była radość móc robić zdjęcia swoim zwierzakom :-)
Kasia , Kasieńka , Kasiulka
01/11/12
Modlitwa za kota
Panie Boże, nie jestem aniołem,
dziś niewielu jest takich na świecie,
może ci, co na ziemskim padole
pokochali zwierzęta i dzieci.
Panie Boże, powiedziałeś "Proście",
rzekłeś "Proście, a będzie wam dane"...
Wiesz, że wczoraj po tęczowym moście
poszedł do Ciebie mój kot kochany?
Panie Boże, poznasz go z łatwością,
miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon,
proszę, o Panie, zawołaj go głośno,
bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo.
Panie Boże, nie proszę dla siebie,
znajdź mu jakąś osobę przyjazną,
by głodny i smutny nie był i żeby
mógł sobie przy kimś bezpiecznie zasnąć.
Panie Boże, a gdy tak się stanie,
że i mnie zabrać stąd będzie trzeba,
pozwól, by wyszedł mi na spotkanie,
kiedy będę wędrować do nieba...
autor Marta "Majorka" Chociłowska-Juszczyk
Moja ukochana kotka Kasia, odeszła w 2006 roku.
Jedyne zdjęcia jakie mi po niej zostały.
Przez długie lata w domu były tylko czarne koty ...
01/11/11
Net [i][i][i]
.
.
Bogaczewo 2007Był...
Żył...
Odszedł za Tęczowy Most w 2007 roku.
Miał 3 lata...
Miałam mnóstwo jego zdjęć ,
ale jeszcze wtedy nie umiałam ich przechowywać.
Uchowało się kilka.
Po jego śmierci powiedziałam ,że już nigdy żadnego kota w moim domu.
Po 3 miesiącach przyjechała Pamela , weszłam na forum www. miau.pl
Przyszły inne koty...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
