czwartek, 3 sierpnia 2017

Wczorajsze nocne strachy ...


Wczorajszej nocy walnęło, strzeliło i huknęło i wyłączyło prąd na całą noc i cały dzień...

Wszyscy spali słodko
a ja jak ten duch biegałam po domu sprawdzając
czy okna dobrze pozamykane,bo ulewa również przyszła wielka chociaż krótka.

Trzeba przyznać ,
że tegoroczne lato dostarcza atrakcji zupełnie nie takich , które oczekujemy od lata.





Okazało się , co stwierdzam z niejakim zdumieniem,
że nasze życie w dużym stopniu jest oparte na energii elektrycznej ??

Lodówka o mało co się nie rozmroziła.
Miksera nie miałam jak użyć.
TV nie pooglądasz.
Wi Fi nie działa , więc co mi po komputerze.
Do piwnicy z latarką.
Telefonu nie podładujesz.
Itd. itp...

Dziwnie było.. :-)))
Nie miałam co robić konkretnego , więc poszłam spać na godzinkę,
ale ile można spać w dzień ?

Dziwnie było oj dziwnie :-)))

A jak dali prąd wreszcie jaka to była ulga :-)

Prądu Wam wszystkim życzę w ilości potrzebnej do życia :-)

42 komentarze:

  1. U nas, na szczęście takich atrakcji nie było, chociaż i burza i ulewa była. Zdjęcie piękne. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas były takie atrakcje, ale na szczęście rzadko...

      Usuń
  2. W nocy u nas były dwie burze, ale bez prądowych atrakcji i masz rację, dziś bez prądu ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez prądu i wody w tych czasach nie potrafimy się już obyć:( Jesteśmy niewolnikami postępu technologicznego.
    Współczuję Ci Krysiu. W czasie większej burzy też nie śpię.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, jesteśmy uzależnieni...
      Pozdrawiam Aniu :-)

      Usuń
  4. Cała nasza cywilizacja uzależniona jest od dostawy prądu. I gdy sobie to człowiek uświadomi to pozostaje tylko się zapłakać.Wystarczy, że Słońce nagle z lekka sfiksuje i podeśle w naszą stronę niespotykane dotąd ilości wiatru słonecznego a ogólnoświatowa tragedia murowana, bo wszystko co zasilane jest prądem przestanie działać.To będzie prawdziwy Armagedon.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wrócimy do początków :-)))
      Miłego :-)

      Usuń
  5. Kiedy ja nie mam prądu, to zawsze siadam np. do puzzli albo gram z rodziną w karty, albo czytam książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W ciągu dnia bym czytała. Ale jak noc zapada o 18? Zawsze można policzyć gwiazdy, posłuchać przyrody, świerszczy, szumu morza. Ot tak sobie wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, można trochę zmienić zajęcia :-)

      Usuń
  7. Masz rację jak daleko jesteśmy uzależnieni od elektryki. U mnie kiedyś pzrez dwa dni nie było światła, myślałam, że oszaleję. Nie wiedziałam co mam robić, w końcu wzięłam się za czytanie zaległości książkowych. I to mi wyszło na dobre.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam do roboty się znajdzie , ale szok jest :-))
      Serdeczności :-)

      Usuń
  8. U mnie wczoraj rano się bardzo zachmurzyło aż ciemno się zrobiło i trza było światło świecić. Byłam pewna, że będzie burza, ulewa i co ino. A tu nagle tylko deszczyk troche popadał i poszło dalej... ziemia nawet nie poczuła, że padało bo zaraz było sucho.

    Ale fakt, bez prądu to tragedia! Muszę kupić latarkę, bo jak nie ma prądu to ja na świeczkach jadę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam latarkę na szczęście i to bardzo dobrą :-)

      Usuń
  9. Brak pradu to jeszcze male piwo, niekomfortowe, ale prawie bez znaczenia. Gorzej, jak padna satelity i komputery, bo swiat jest sterowany wlasnie komputerowo, cala komunikacja, sygnalizacja swietlna, dostawa wody i pradu oraz wiele innych, z ktorych nawet nie zdajemy sobie sprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak jest, dobrze ,że nie mieliśmy okazji przeżyć takiego kataklizmu...

      Usuń
    2. No ale póki co to bez zalania prądem komputer nie działa, baterie nie są wieczne;)

      Usuń
    3. Niestety ...bez baterii ani rusz ;-)

      Usuń
  10. Panele słoneczne by się przydały ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, wielki problem gdy braknie prądu. Obecne burze są przerażające. To już trzeci tydzień jak u mnie są upały afrykańskie, więc czuję, że i u mnie będą takie atrakcje. Zaciągam rolety zewnętrzne w całym domu i nie oglądam przerażających błyskawic.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię burz ze względu na pioruny właśnie...
      Serdecznie pozdrawiam :-)

      Usuń
  12. Nas na szczęście omijają burze... a brak prądu potrafi być dokuczliwy, szczególnie jeśli chodzi o przechowywanie żywności czy ciepłą wodę w kranie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u nas też dziś burzowo, ale nie długo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas cały czas burzowo, ale na razie spokój...

      Usuń
  14. U mnie dziś zanosiło się na burzę ale jak na razie była tylko krótkotrwała wichura. A bez elektryki ....... hm, byłoby nam ciężko.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taką właśnie pogodę mamy chyba w całym kraju...
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. Miewałam takie wielogodzinne wyłączenia w dzielnicy, w której poprzednio mieszkałam i też pamiętam tę niemoc i dziwną bezradność, kiedy "wszystko" było nieczynne. :)
    Uściski! I dużo prądu, masz rację, że to jedno z najważniejszych dóbr współczesności!

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas za to w sumie nieustannie leje, ale i burze też się zdarzają. Nie zazdroszczę zycia bez prądu, bo tak jak piszesz po prostu się nie da. A jak jeszcze wody by zabrakło, to robi się naprawdę nieznośnie. Na szczęście woda była, a bez prądu długo się nie męczyłaś. Chwała Bogu, że wszystko wróciło do normy.
    Pozdrowienia ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety też się zrobiło deszczowo i parno ...
      Pozdrowienia :-)

      Usuń
  17. Ja też się boję burzy więc znam Twój ból...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem dlaczego kobitki tak się boją burzy jednak też do tych należę. Mój Miłek przestraszył się bardzo w wieku dwóch lat. Mieliśmy okazję razem obejrzeć piorun kulisty. Nie powiem jest to widowisko. Jakby kulista bomba się rozpadła na drobiny. Też cały Karpacz był odcięty na dobę. Od tego czasu boi się burzy nawet silnego wiatru.
    U mnie w nocy czyli w centrumie tylko solidnie ale krótko lało.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się burzy nie boję jak jestem w domu.
    Jednak nie znoszę gdy zastanie mnie na dworze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani tu ani tu nie lubię...
      Pozdrowionka :-)

      Usuń
  20. Zdjęcie pierwsza klasa. Zakochałam się. Cudo!!!!!!
    U mnie znów za mało deszczu. hehe Pozdrawiam serdecznie, Aga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas gorąco wreszcie ;-)
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...