czwartek, 9 listopada 2017

Nietolerancja pokarmowa i co tu zjeść ?


Wczoraj pojawiła się pierwsza część o mojej nietolerancji pokarmowej, jak to się zaczęło
i co to było tutaj kliknij.

Skoro stwierdziłam, co mi szkodzi i odstawiłam jabłko, gruszkę,  ryż, chleb i potrawy mączne, to co tu jeść ??.
Chodzę głodna...



Przez parę dni chodziłam jak ogłupiałam , bałam się cokolwiek zjeść , by nie wywołać bólu.
Chodzę głodna :-))))

Stwierdziłam ,że jednak mi ziemniaki nie szkodzą i od tego zaczęłam nową dietę, ale ile czasu można jeść tylko ziemniaki jako bazę, ale strach coś dodać do tej bazy.
Chodzę już mniej głodna :-)

O dziwo, mogę jeść smażone,  pieczone ziemniaki, frytki ,bigos, tłuste mi nie szkodzi ;-)))
Mięso mi nie szkodzi i wędliny, buraki, marchewka, kapusta, banany, pomarańcze, śliwka, ogórki kiszone, kapusta kiszona, hertbata rumiankowa, mleko a właściwie jogurty, kefiry też mogę jeść. Orzechy i miód również mogę jeść. Jest lepiej, bo asortyment się zwiększył :-)
Nie wiem, co będzie dalej i co uda mi się włączyć do diety.

Każdy nowy artykuł jest osobno testowany, czy mi nie szkodzi, bo boję się bólu.

Wyobraź sobie śniadanie bez chleba albo kaszy, makaronu, bułeczek ? 
Zero bułek słodkich, zero bagietek, zero ciast kupowanych i własnych.
Zaponij o ciasteczkach i wszystkim, co zawiera w swym składzie mąkę.

Troszkę jest dziwnie , ale dzięki Akademii Witalności wiem ,że można żyć na samych warzywach , owocach i orzechach. Na szczęście tę stronę czytam od 2 co najniej lat i stosuję, co mi chyba uratowało życie.
Moja psychika nie stawiała oporu przed zmianą diety, ale praktyka się buntowała,
bo to takie łatwe kawałek chleba do ręki i coś jeszcze na chleb , szybko i wygodnie ,
a teraz nie jest na razie szybko ;-)))

Tak wygląda moja dieta obecnie , nie będę podawać szczegółów , bo każdy ma inną nietolerancję i każdy musi swoją własną dietę stworzyć.

Uraz mi pozostał i czujność na to, co wkładam do ust. Kiedy chcę zjeść coś nowego,
nie sprawdzonego , boję się bólu , a boli cholernie...

Jak chodzić w gości  ?? Nie wszystkie produkty mam sprawdzone ... Co jeść ?? Przecież
nie wiem, co w tych produktach jest dosypane, nawet w niewielkiej ilości ? Czy ludzie to
zrozumieją ,że mi nie wolno ? Na razie z tym zrozumieniem jest różnie.....

Nie robiłam testu na nietolerancję , za drogo i nie było tam tych artykułów,
które chcialam sprawdzić. Pani Doktor z przychodzni powiedziała , że test nie zawsze się sprawdza.

Muszę jeszcze poczekać , aż mój organizm się uspokoi , złapie równowagę, bo coś tam jeszcze mi się nie podoba, ale może wystarczy poczekać i uważać na to, co jem.

I to by było na tyle o  nietolerancji pokarmowej jak na razie :-)

Kto z Was ma podobne problemy ??





53 komentarze:

  1. Współczuję Ci szczerze, bo kocham słodycze.Ale Ty jesteś dzielna i dasz radę, grunt, że schabowy z kapustą się toleruje:-)Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy jak to będzie...dziękuję...

      Usuń
  2. Ja nie mam większych problemów z przyjmowanym pokarmem, jestem na diecie niskoenergetycznej, bywa ciężko, ale jakoś daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę , niskoenergetycznej ??

      Usuń
  3. Trzymaj się będzie dobrze:-) fajnie wygląda twoja dieta, bo juz myslalam ze będzie tego mniej. Zajadasz lepiej niż ja:-) hihi. Można pochcic. Tak jak napisala Basia, dobrze że schabowego mozesz wciągnąć, to i mielonego. E tam bez mąki modna i też.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę mi to wygląda na chorobę trzewną. Współczuję, bo tak naprawdę nie wiadomo co jeść. Mam nadzieję, że sytuacja się poprawi i zdrowie powróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do końca nie wiem co to jest i lekarze też...

      Usuń
  5. Ja od urodzenia muszę się "dogadywać" z organizmem, więc uciążliwość procesu rozumiem...Szczególnie ta "gościnną"...;o)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam synka obecnie 2 latka ma alergie pokarmową Początki były bardzo trudne każda nowa rzecz wprowadzana do jadłospisu powodowała odczyn skórny... :( synek cierpiał :( ale teraz jest znacznie lepiej wiem wiem jak to jest początki są trudne ale da się radę

    OdpowiedzUsuń
  7. moja mama ma nietolerancje praktycznie na wszystko i juz od okolo 20 lat ;) Da sie zyc je wszystko tylko niektore produkty w malych ilosciach i nie za czesto ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście nie mam takich problemów i mogę jeść wszystko. Jedynie nie zdołam zjeść surowej cebuli, czosnku i porów.
    Współczuję Ci, bo to jest ogromny problem.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. baaaardzo Ci współczuję, bo kocham jeść i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musiałbym się jakoś kontrolować i ograniczać :o

    OdpowiedzUsuń
  10. No: to już jest grupa tego co nie szkodzi, teraz poszukać ich więcej i urozmaicać jadłospis.

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuję, to bardzo komplikuje życie. Sam stosuję dietę i ciągnie mnie do wielu zakazanych produktów, ale co zrobić. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś radzić trzeba... Pozdrawiam i dziękuję :-)

      Usuń
  12. Doskonale Cię rozumiem.
    Ja po mojej silnej reakcji alergicznej w kwietniu miałam podobnie, badałam się cokolwiek jeść, bo wszystko wywoływało uczulenie.
    Dieta bez nabiału, glutenu, fistaszków, mięsa ze sklepów i cukru ukoiła moje problemy.
    O dziwo wczoraj zjadłam większą ilość ziemniaków i też się źle czułam bardzo...
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiesz jak to w praktyce wygląda...
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  13. To co sobie wyeliminowałaś to po jakimś czasie po kolei zacznij od nowa wprowadzać, ale powoli. Z tym ryżem to mi coś nie pasuje, bo normalnie jest raczej bardzo dobrze tolerowany. Być może nie masz nietolerancji na pszenicę na przykład, tylko na chemikalia, które są dodawane do produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam i tak może być...

      Usuń
  14. Mam nietolerancję na gluten , jaja i nabiał. Od prawie dwóch lat nie jem pieczywa, jaj i nabiału. Przekonałam się że można bez tego żyć ;-)
    Ograniczyłam też psiankowate - ziemniaki , pomidory i paprykę - to ze względu na stawy.
    Kiedyś czytałam że grupa krwi na wpływ na to co możemy jeść. Jakoś nigdy się w to nie zgłębiałam. Aż niedawno przeczyłam i okazuje się że moja nietolerancja pokarmowa pokrywa się z moją grupą krwi -mam A1RH+.
    Poszukaj w necie - Grupa krwi a dieta.

    P.: Czasem sobie pozwalam na coś zakazanego ,zwłaszcza na spotkaniach rodzinnych , czy świętach. Da się żyć ;-)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam tę samą grupę krwi...poczytam, dziękuję za informacje...

      Usuń
  15. Mam problemy z jelitami...za dużo by sie rozpisywać, teraz jest okres uspokojenia i żywię nadzieję, że może już na stałe?
    Znam więc te problemy, niestety i nie zazdroszczę, najlepiej poznać swój organizm i spróbować sobie poradzić, pacjencie - lecz się sam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Och Krysiu, bardzo Ci współczuję.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuje i to bardzo trzeba uważać co się je.

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczuję najmocniej.
    Nie mam nietolerancji na żaden produkt, więc mogę sobie tylko wyobrażać, jak to utrudnia życie.
    Opracowanie najwłaściwszej diety pewnie łatwe nie będzie, a i zajmie sporo czasu, jednak mam nadzieję, że wszystko się unormuje.

    OdpowiedzUsuń
  19. Współczuję Krysiu. Całe szczęście, że jednak trochę tych produktów które mozesz jeść jest. Na szczęście nie mam takich problemów, bo nie zastanawiam się nad tym co jem, po prostu byle nie chodzic głodną i byle szybko;)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego ,że jesz ze swojego ogrodu...
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  20. No właśnie jakiś czas temu zrobiłam masę testów na nietolerancję i... żałuję. Czasami wolałabym nie wiedzieć, że nie służy mi zdecydowana większość rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo to nie wiadomo czy robić czy nie robić...ech...

      Usuń
  21. Bardzo współczuję,musisz bardzo uważać!to musi być niezwykle ciężko zrezygnować z chleba ,ciasta czy innych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam to z życia, mam nietolerancje laktozy [najbardziej na śmietanę, mleko], kiwi, brokuły. Laktoza jest nawet w lekach, ciężko jest nie raz dopasować mi leki przez lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  23. Temat rzeka, a odpowiedź nie jest taka sama dla różnych osób, bo kazdyvjest inny i może mieć inną nietolerancję. U mnie doszło do tego, ze bałam się cokolwiek zjeść, bo natychmiast był ból w mostku, normalny jak zawał. Też byly karetki, szpital, nikt nie dał konkretnej diagnozy, zalecenie - lekarz rodzinny, a moja doktorka po przedstawieniu problemu, że cokolwiek zjem, natychmiast mnie boli żołądek, powiedziała - przesadza pani ! Zaczęłam sama szukać aż trafiłam na wykłady Jerzego Zięby, jest tego duzo w necie,necie polecam. Do tego mam nerwicę żołądka. Moze u Ciebie też jest ten problem ?
    Pozdrawiam😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ejst nerwica, bo nerwica nie ma koloru bialego :-)))
      Tak powiedziałam lekarzowi...
      Ja mam takie objawy jakby to była trzustka i gdyby nie dobre wyniki to bym się załamała...

      Usuń
  24. Nie wiem nt nietolerancji. A jakies probiotyki?

    Juz od dawna snaidania w wersji kanapki nie jadam - owsianka z syropem klonowym, bo unikam nabialu (moze mam nietolerancje?)
    Mleko migdalowe albo kokosowe.
    A cos z kuchni wegetarianskiej czy weganskiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest kwestia reakcji na pojedyncze artykuły spożywcze lub na chemię którą są pryskane, nie wiadomo i nie wiadomo jak tu dojść o co chodzi...
      Kuchnia vege nie pomoże, ale wchodze w nią :-)))

      Usuń
  25. Odstawiłam prawie zupełnie produkty mączne, bo to już nie ta sama mąka co kiedyś, wzdymała mnie. Nie mam nietolerancji ale czułam dyskomfort. Na śniadanie białko w różnych postaciach, jajka, rybka czy twarożek. Dużo warzyw. Popadłam w obłęd koktajlowy. Codziennie miksuję różne warzywa czasem z owocem, ale tych nieco mniej i w ten sposób jem tyle warzyw jak nigdy dotąd. Makaron sojowy pokochałam, bo soi w nim nie ma a jest wiele warzyw i w Chinach ze względu na skład jest uznawany za warzywo a nie mączny dodatek. Czuje się po nim lekko jakbym nie jadła mięsa z makaronem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję za pomysł, wypróbuję ten makaron sojowy, bo mi brak pomysłów na razie...

      Usuń
  26. No niestety z nietolerancją nie jest łatwo

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm ciężko stwierdzić mi teraz czy mam tylko nadwrażliwe jelito czy nietolerancję pokarmową też. Nie mniej wiem że bardzo muszę uważać co jem żeby raz nie cierpieć z bólu, a dwa to nie zadomowić się w kibelku...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...