poniedziałek, 5 września 2011

Żyje czy nie żyje ?

.
.
Jak zwykle 7:00 rano  spieszę się na pociąg do Bogaczewa.
Zabieram w ostatnim momencie aparat , bo będzie potrzebny do zdjęć.

Z daleka przed naszym sklepem osiedlowym widzę coś pod murem.
Zwalniam.
Aparat trzymam ciągle w ręku.
Robię  pierwsze zdjęcie .



Podchodzę bliżej.
Straszna myśl świta mi w głowie...
Powtarzam jak mantrę : nie, tylko nie ty koteczku, tylko nie ty...
Jeszcze się łudzę...



Podbiegam bliżej . Żyjesz ???

.
.
.

10 komentarzy:

  1. O jej... Przestraszyłam się... Napisz szybko, co było dalej...

    OdpowiedzUsuń
  2. :) to już spokojnie, na pleckach spać nie można? zaraz za umarlaka brać? Bolek ciągle tak śpi, ale za pierwszym razem wystraszył mnie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeka żyje...
    Wilddzik żyje, ale się martwię co dalej...
    Barbarko żyje...
    Nasze Zwierzaki masz rację tak własnie śpi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygrzewa się w słonku,ale też bym się wystraszyła ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież od razu widać, że żyje, tylko udaje, że to nie on na murach zostawia kocie moczo-graffitti pt."CHWDPsom" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Amyszko on spał jak zabity

    Baldrick's Claw Tavern - Koci blog pierwszy raz widziałam tak śpiącego twardo kota,
    a przecież środek miasta i psy i nieżyczliwi ludzie

    OdpowiedzUsuń
  7. Uff,dzięki wpisom wiem, że spał jak kamień,ale napięcie zgotowałaś ^..^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama byłam strasznie zestresowana,
      myśli kłębiły mi się w głowie i bałam się go dotknąć...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...