środa, 9 sierpnia 2017

Mała Inka odzyskała wzrok, aż trudno w to uwierzyć...



Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy, zachwyciłam się kolorami jej futerka.
Piękny beżowo - rudy z brązowymi cętkami.
Jak kawa Inka :-)
Zwracała na siebie uwagę nietypowym umaszczeniem.

Kiedy wzięłam ją po raz pierwszy do ręki i spojrzałam z bliska przeraziłam się.
Wystraszyłam się , że jest za późno i że wstrętny KK wyżarł jej oczy.

Blond Anioł czyli wetka zaleciła leczenie i udało się !!!!
Inka ma zdrowe oczy.
Jaka ogromna ulga...





Leczenie trwało dłuższy czas
i niestety zakrapianie na okrągło kropelek do oczu i zastrzyki spowodowało,
że mała na mój widok zwiewa, gdzie pieprz rośnie.

 - A co ty się dziwisz - kiedy załamana poskarżyłam się Kapitanowi, że Inka mnie nie lubi
- A kto lubi jak mu się wsadza palec w oko, palec w tyłek, kłuje zastrzykami, dłubie w uszach
   i gdzie się da...A Ty lubisz ? :-)))
- Eeee takie marne pocieszenie - odpowiedziałam zawiedziona



Inka jest piękna.

Ma piękny kolor futerka.
Ma piękny charakter.
Jest grzeczna i spokojna .
Ślicznie i głośno mruczy, kiedy ją głaszczę. :-).




Kiedy wchodzę do pokoju patrzy z zaciekawieniem, co się będzie działo.

Lubi bawić się z bratem, urządzają takie biegi przełajowe po pokoju,
że nie ma możliwości, aby ją złapać :-)))

Mała szczęśliwa koteczka :-)


Słodka Inka :-)


Szuka domu 
własnego ciepłego miłego kochającego 



Kontakt : 

Tel. : +48 667 912 812

E-mail : klubkotajasna8@gmail.com 




Inka ma braciszka, z którym jest bardzo zżyta.
Fajnie , gdyby obydwoje razem poszli do jednego domu.




Braciszek Boguszek




Dwa koty to jest najlepszy wybór.
Mniejszy stres związany z nowym domem.
Dla domku i dla kotów.

Lepszy rozwój.
Lepsza zabawa.
Lepsze zdrowie.

A dla domku dwa koty to tak jak własna telewizja :-)
To trzeba sprawdzić i zobaczyć na własne oczy :-)


Tutaj kliknij link  można poczytać o braciszku

Więcej o całej kociej rodzince jest tutaj kliknij 





40 komentarzy:

  1. Dwa koty to czasem dozywotnia wojna, niedaleko szukac. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem tak może się zdarzyć,
      jeżeli przyjmuje się do stada obce dwa koty chociaż nie zawsze.

      Te 4 koty , które mam u siebie są bardzo zżyte,
      współpracują ze sobą, kochają,
      nie zabierają sobie nawzajem jedzenia,
      a ustępują sobie miejsce przy miseczce.

      Każdy kociarz wie ,
      że taka dwójka razem,
      to najlepsze rozwiązanie dla obu kotów i dla domku.

      Dlaczego ?
      Koty są prawidłowo zsocjalizowane, czyli wychowane :-)
      Łatwo też je nauczyć prawidłowego zachowania,
      czyli takiego jakiego życzy człowiek,
      bo będą współpracować z człowiekiem.

      Tak jak u ludzi wszystko zaczyna się od domu,
      od wychowania w domu i w stadzie. :-)

      Usuń
    2. No chyba, ze ma sie pod dachem taka zolze-indywidualistke jak Miecka, ktora nie toleruje nikogo, zarowno Bulki, jak i innych ludzi oprocz mnie.

      Usuń
    3. Ona jest po prostu o ciebie zazdrosna :-)

      Usuń
  2. To pięknie, że udało się......., Inka jest piękna.
    Pozdrawiam Krysiu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :-)
      Pozdrawiam Teresko :-)

      Usuń
  3. To nie cud, Krysiu, to Twoja opieka i dobre leki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inka miała szczęście, bo została złapana w ostatniej chwili,
      a leczenie na pewno jej wzrok uratowało :-)

      Usuń
  4. Dwa koty, rodzeństwo, razem odchowywane od początku to jedyne właściwe wyjście. Co prawda kot jest z natury bardziej związany z miejscem niż z właścicielem, ale sam jeden wśród ludzi nie hoduje się najlepiej.On musi mieć kocie towarzystwo i najlepiej od samego początku. Dodanie drugiego kota po jakimś czasie może owocować ciągłymi wojnami i niszczeniem domu. Pies może się świetnie hodować bez swych pobratymców, dla niego człowiek jest tym "stadem", potrzebnym mu dla dobrej psychiki.
    Ładna ta kicia.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zawsze udaje się dodać drugiego kota, jak widać u Ani. Albo kiedy widać, że koty (jeden kot najczęściej) ze sobą nie współpracują.
      A z tym przywiązaniem do miejsca nie do końca tak jest. Bo to miejsce bez ludzi dla kota przestaje być jego miejscem. Koty też potrzebują stada i do niego zaliczają się też ludzie, których akceptuje i wie, czego od nich może oczekiwać.

      Usuń
    2. Anabell można kota "wychować" na nowo, ale trzeba wiedzieć jak...
      Masz rację najlepsza wersja to od samego początku mieć młode kotki w domu.

      Usuń
    3. Iw.nowa.2.0 masz racje koty wbrew pozorom przywiązują się też do ludzi...

      Usuń
  5. Dobrze, że Tobie się to tak ładnie udaje z 4 kotami. I świetnie, że Inka odzyskała wzrok. Gratuluję włożonej pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest rodzina , więc się udaje, ale przy obcych trzeba włożyć dużo pracy ...
      Dziękuję :-)

      Usuń
  6. Jotka ma rację. Tak wygląda właśnie cud. Inka moja faworytka. Zastanawiałam się co mnie w niej zaintrygowało... Spokój, koncentracja, oczy podkreślone jak u rysia... i swoiste (na zdjęciach gdy skrada się, widać na tułowiu takie ciemniejsze jakby rozetki?) dostojeństwo lamparta :)
    Życzę jej, aby tymi zdrowymi oczyma wyparzyła teraz cudownego opiekuna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inka jest śliczna i zdrowa na szczęście ;-)
      Dziękujemy :-)

      Usuń
  7. Inka bardzo dużo Ci zawdzięcza, bo dzięki Twemu uporowi i wytrwałości mogła przejrzeć na oczy, zobaczyć swego braciszka i, przede wszystkim, Ciebie.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i również cieplutko pozdrawiam :-)

      Usuń
  8. piękna kicia, dobra wiadomosc.

    OdpowiedzUsuń
  9. Inka jest piękna. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że się udało!
    Czyli kicia poznaje świat na nowo!!!

    A wszystko dzięki Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest przepiękna! Mam nadzieję, że rodzeństwo znajdzie wspólny domek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantasycznie że oczka zdrowe :D Kociuki za dobry domek !

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż kotek bardzo sympatyczny i bardzo zadbany. Wygląda bardzo dostojnie. Ja raczej jestem psiarą, ale rozumiem zamiłowanie do kotów. Mam nadzieję, że znajdzie dom i przede wszystkim dobry dom. Myślę, że z tym nie będzie problemów, ale zwróć uwagę komu ja przekazujesz. Ludzie potrafią się znęcać nad zwierzętami, co często możemy przeczytać w Internecie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przyznać, że Cię po prostu podziwiam! Jesteś bardzo dobrym człowiekiem.
    Nie było innej opcji, mała Inka musiała odzyskać wzrok, dałaś jej tyle serca. Zresztą nie tylko jej, wszystkim kociakom!
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po prostu jestem konsekwentna.
      Pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń
  15. Brawo! Cieszę się Twoją radością :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anioł to nadludzka istota czyni cuda!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale cudowna kicia! Na pewno szybko ktoś się w niej zakocha, nie może być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna kiciunia,też tak miałam po akcji z serem i lekami przez jakiś czas,potem wszystko wraca do normy 😊
    Trzymam kciuki za dobry domek dla kociaków.
    Serdeczności zostawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za wszystko :-)
      Serdeczności :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...