czwartek, 25 maja 2017

Ogródek za domem


W ekspresowym tempie skopany kawałeczek i posadzony.
Nawet nie miałam sił porządnie ziemi  zagrabić
Co urośnie, to urośnie.
Nie mam sił, nie mam czasu na nic.


Posiałam fasolę Jaś, szparagową, ogórki szklarniowe, pietruszkę liściową i koperek.
Co miałam pod ręką, część z zeszłego roku.
Pewnie ślicznie urośnie na złość dla mnie,
bo im bardziej się staram, tym gorzej mi rośnie ;-)))


 


W tym roku posadziłam 6 nędznych krzaczków pomidorów o nazwie Baron
Od dwóch lat mi się nie udawały, dałam sobie spokój.




Sąsiad zza płotu chciał mnie zjeść , ale zreflektował się i dał mi spokój :-)
Ma u mnie dużo plusów, bo dwa lata temu pomógł w odnalezieniu Czekoladowego Joe.









32 komentarze:

  1. No wiesz! Masz dwa wlasne psy tropiace, a musisz sie posilkowac cudzym dla odnalezienia kota? :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu życzę Ci, że wszystko porosło. :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja u siebie mam tylko rośliny ozdobne i troche krzaczków owocowych, warzyw nie hoduję. Chociaż... czy pomidory w donicach się liczą? I zioła?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogródeczek super!
    Na pewno włożyłaś w niego wiele pracy i pięknie Ci za to odpłaci.
    U mnie w domu rodzinnym mamy podobny :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba coś mieć własnego :-)
      Pozdrowionka :-))

      Usuń
  5. Obfotych plonow życzę i proszę się nie poddawać. Ja walcze aktualnie z mszyca dzis bylo trzecie podejscie. Plakac sie chce jak zjada moja kaline i ukochane róże ale ja sie nie poddaje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mszyce zlewam prysznicem i nie ma ich...
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Taki ogródek to wiele pracy i jeszcze więcej radości, kiedy coś urośnie. Dlatego życzę, żeby tego roku urosło i sprawiło Ci dużo zadowolenia! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja udanych zbiorów Ci zyczę...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Warzywniczek pierwsza klasa Krysiu. Co ma urosnąc, urośnie i z tego trzeba się cieszyc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie martw się urośnie, najważniejsze, że własne i bez chemii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własne i bez chemii to najważniejsze :-)

      Usuń
  10. Życzę owocnych plonów, a taki sąsiad to skarb :) Pozdrawiam z lądu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i pozdrawiam również z lądu chwilowo :-)

      Usuń
  11. A wiesz, że czasami zapomniane uprawy rosną świetnie, jakby na przekór :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ależ mi się marzy taki mały ogródek! W tym roku u nas na balkonie będą jak co roku pomidory i chcę zasadzić trochę ziół i może drobne warzywa typu groszek cukrowy :) W zeszłym roku mieliśmy kilka odmian bazylii, tymianek, oregano i inne tego typu - to mąż się zna najlepiej, bo on jest mistrzem w kuchni :D Z groszkiem cukrowym nam nie wyszło, ale za blisko je posiałam i część nie miała w ogóle słońca. No i mój błąd - od razu trzeba pryskać czymś przeciwmszycowym, bo momentalnie się to cholerstwo rozprzestrzenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sadzić nawet na balkonie ... :-)
      Współczuję mszyc...

      Usuń
  13. Ja też z pomidorami mam zawsze przeboje. Nie hodowałam ich przez kilka lat, ale w tym roku kupiłam 6 sadzonek pomidorów malinowych. życzę dużych zbiorow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to tak jak u mnie, mamy po 6 zobaczymy co urośnie :-)

      Usuń
  14. zazdroszczę ogródka, ja po przeprowadzce z domu do bloku juz kilka ładnych lat temu nie mogę do tej pory przywyknąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to bym chyba umarła w bloku, nawet ten dom jest dla mnie za mały...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...