czwartek, 26 listopada 2015

Projekt prezent



To straszne gdy życie się sypie, bo sama o tym dużo wiem i nie jedno w moim stosunkowo krótkim życiu przeszłam. Też często mam chwile zwątpienia i mam wszystko gdzieś, a jedyne co chcę w takiej chwili powiedzieć "to sory, ale idę zawisnąć na suchej gałęzi"
Wiem jednak, że takie użalanie do niczego nie prowadzi. 2015 to fatalny rok (z nadzieją że już nic się nie stanie)
Przez moje durne życie (chyba raczej dzięki niemu) staram się pomagać zwierzętom, aby chociaż ktoś miał trochę lepiej niż ja.
Dlatego wszystkich dołujących się, ale i tych radosnych zapraszam na zwierzolubną akcję. Może pomoc innym poprawi wam choć na chwilę nastrój...
Zapraszam do przyłączenia się do akcji "Projekt Prezent" Psiolubni zbierają paczuszkę dla bardzo chorej i pokrzywdzonej przez los suni - Lucky.
Tylko od nas zależy czy Lucky będzie znowu szczęściarą!
http://psiolubni.blogspot.com/2015/11/projekt-prezent.html







poniedziałek, 23 listopada 2015

O losie....



Ja z natury nie jestem płacząca i jęcząca.
Coś się dzieje, staram się problem rozwiązać,
ale w tym roku to jest jakaś apokalipsa...

Co się da zepsuć psuje, ostatnio telefon,
a co się ma przewrócić przewróci,
a co się da zachorować choruje.
Nie wspomnę o sobie,
bo mały włos moje chorowanie, to się źle nie skończyło.
Co się dało pokłócić to pokłóciło,
a ja z natury jestem spokojna
i ciężko się ze  mną pokłócić.


Usiłuję zachować filozoficzny spokój i przeczekać,
ale nie jest to takie proste, naprawdę...


Oskar


poniedziałek, 16 listopada 2015

Cesar już za Tęczowym Mostem




Odszedł 29.10.2015 r.
Został uśpiony.
Dalsza walka o niego nie miała sensu, kotek tylko się męczył...


Ostatnie zdjęcie Cesara na tym blogu, zrobione na wiosnę w kwietniu.
Nie chciałam robić mu zdjęć, odchodzący kot na druga stronę ...
Nie mogłam, nie potrafiłam...

Mój cudowny rudzielec z niebieskimi oczami,
duży, spokojny, ale kiedy trzeba było bronić stada budził się w nim lew...

Pod koniec słaby jak mucha, schudł, stracił wzrok,
z przerażeniem patrzyłam jak szybko się zmieniał....
To starość powiedziała wetka na jego widok,
a mnie tylko żal ścisnął za serce i gardło...

Jeszcze w ostatnim dniu zerwałyśmy się ,
a może ratować , dać mu to, tamto...

Nieeeee, stop - Rozsądek powiedział - nie męczcie go już dłużej kobiety...



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...