piątek, 3 października 2014

Nowe innowacyjne wykorzystanie roweru :-)



W zeszłym tygodniu pojechaliśmy na wycieczkę do Dawidów.
Miejska, rowerowa, zorganizowana ok. 70 osób.
46 km w obie strony, czyli blisko.
Pierwszy raz pojechałam w takiej dużej grupie z ciekawości jak to wygląda.
Dobrze,że nie pojechałam sama tylko z A.




O tej wycieczce ze zdjęciami pisałam tutaj na Jasnej 8



Tempo jazdy mimo wszystko w takiej dużej grupie to nie dla mnie.
Inny styl jazdy , inne chwile na odpoczynek.
My wolimy na cały dzień, tutaj wycieczka trwała 5-6 godzin.
Kwestia tego, co kto lubi.

I wszystko byłoby fajnie , gdyby nie rozwalił mi się suport tutaj kliknij
Zamieniliśmy się z rowerami z A.
Ja dojechałam do grupy w Dawidach.
A. próbował coś naprawić.
Też doszedł , niestety.




Wracaliśmy natychmiast , bo wiadomo było ,że nic nie wiadomo.
Pogoda na szczęście dla nas dopisała. :-)))

A. użył roweru jak hulajnogi.
Przy jego umiejętnościach to wszystko możliwe .
I tak w ciągu 3 godzin dotarliśmy do Elbląga.
To była piękna trasa Dawidy Pasłęk Elbląg.:-)



Na wiadukcie w Bogaczewie







Witały nas krowy :-)))
Dawno ich nie widziałam :-)))


Po raz pierwszy zobaczyłam , że już jesień , w mieście jeszcze tego tak nie widać...



Czy to jesień czy wiosna jednak :-)))



Piękna droga dla rowerów i chodnik i to przy drodze :-)




Grupa wracała inną drogą i zlał ją deszcz,
a nas w nagrodę spotkała piękna pogoda przez cały czas .
Jedynie w Elblągu parę kropel spadło nam na głowy. :-)




17 komentarzy:

  1. hehe zauważyłam że nie tylko ja dodaję posty o północy:))
    A u nas dziś ciepło było i słonecznie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Rower jako hulajnoga - tego jeszcze nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to taki zepsuty suport sie przydaje! Uratowal Was przed zmoknieciem. :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wycieczka piękna, bo okolica bardzo przyjemna. Za miastem zmiany pór roku szybciej można zauważyć. Zazdroszczę Ci tych wycieczek rowerowych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednak taka wyprawa w grupie okazuje się zbawienna. Nigdy nie wiadomo co może się przydarzyć :) Nie wyprawiałam się już dawno na długie wycieczki rowerowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię takich wycieczek "w kupie" co innego mała zaprzyjaźniona grupeczka anie stado. chyba mało uspołeczniona jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupiłam rower pół roku temu i nie miałam jeszcze okazji na nim pojeździć ;) zazdroszczę wycieczki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam twoja kondycję i zapał!

    OdpowiedzUsuń
  9. Macie zdrowie ludziska kochane... ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. super! musiało być zabawnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Krysiu, zazdroszczę tych ścieżek rowerowych :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku, ale pięknie. Też lubię jeździć rowerkiem. Ale w 70 osób jeszcze nigdy nie jechałam. SPoro kilometrów, trzeba mieć kondycję :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie... Ja dziś też zauważyłam jesień, poza tym przez drogę przebiegła mi wiewiórka <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Narobiłaś mi ochoty! :) Może na weekendzie się gdzieś wybiorę rowerem o ile pogoda dopisze

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja w tym tygodniu zaniedbałam rowerek, ale obiecuję jutro poprawę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...