poniedziałek, 20 października 2014

Nie jest ciekawie....



Przeczytałam Wasze wszystkie komentarze i rady ...
Dziękujemy bardzo za  troskę i dobre rady.
Zastanawiam się jak je wykorzystać....

Męczymy się obie. 
Misia je coraz gorzej.
Może jeść pokarm tylko w kawałkach...
Je malutkie chrupki i mięsko w kawałkach.






Dlaczego tak...?
Ma zrobioną w podniebieniu dziurkę, aby wszystkie paskudztwo wypływało z rany...
Ta dziurka pełni funkcję drenu w ranie.
Nie może dostawać w płynie lub pasztetu, bo może się zatkać. 

Nie można jej karmić na siłę , bo można rozerwać szwy...
Nawet ziewać nie może ech....
I tak pilnuję ją czujnie cały czas.

W środę do kontroli.

Na szczęście i o dziwo łyka gorzkie lekarstwo ??
Nie mogę się nadziwić.
Mieszam z masłem i podaję kulkę... Je ??!!

Co mogę zrobić ?

Podawać lekarstwa, pilnować i czekać cierpliwie ,że jednak dobrze się skończy...



Pozdrawiamy serdecznie wszystkich do nas zaglądających całym Klubem Kota ! 

 



35 komentarzy:

  1. Krysiu, robisz wszystko co możesz, więc chyba tylko pozostaje czekać. Współczuję Ci, i Misi również. Trzymajcie się:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiecej zrobic nie mozesz, jak czekac i pilnowac. Cierpliwosci dla Was obu! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie musicie być silne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ugłaskania dla kociny. Bardzo życzymy Wam powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dalej trzymamy kciuki za wyzdrowienie Misi.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie jest, że biedulka ma opiekę najlepszą z możliwych. Gdyby nie była Twoim kotem, byłaby bez szans.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo współczuję, wiem jak to jest kiedy martwimy się o chore zwierzaki. Trzymam kciuki bardzo mocno, mam nadzieję, że rana się wygoi i wszystko wróci do normy.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale je, to dobrze:-) ma wolę walki i nie czuje się najgorzej. Współczujemy i machamy łapkami, wszyscy. U nas już w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Krysiu... na pewno wam ciężko ale wierzę, że sobie poradzicie... trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  10. Krysiu, pozostaje mi tylko dalej trzymać kciuki i życzyć wytrwałości. Bardzo mi Was żal i współczuję ogromnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi żal Misi.Trzymam kcuki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bidulka :( trzymam kciuki, niech szybko wraca do pełni sił.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój wet to założyłby kotce sondę (przez nosek)- byłaby karmiona wprost do żołądka. Dostawałaby przez ten czas leki na uspokojenie, po których byłaby nieco otumaniona, ale spokojna. Po prostu wtedy proces leczenia przebiega szybciej.
    Trzymam kciuki za Was obie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam mocno kciuki! Biedna kotusia ale na pewno będzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dalej trzymam kciuki:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo szczęśliwa kotka ma Ciebie, właściwie to macie siebie wzajemnie.
    Wysyłajmy ciepłe uczucia dla koteczki niech zdrowieje w oczach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie wam współczuję, Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  18. MUSI być dobrze... trzymam mocno kciuki za kici zdrowienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu,bardzo współczuję, to tylko słowa ,ale jak mozna pomóc.Wierzę,żę Misia pokona chorobę,trzymam kciuki,jestem z wami!

      Usuń
  19. Wiem co przezywasz Krysiu, trzymam kciuki kazdego dnia ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Choroba naszych milusińskich zawsze jest dla nas trudna i stresująca,a do tego dochodzi bezsilność i to czekanie...
    Trzymam kciuki za Pamisię,oby wyzdrowiała:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak bierze leki sama, to będzie dobrze. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj ja również bardzo współczuję... I oczywiście trzymam kciuki, by wszystko ułożyło się dobrze :)

    Na pewno będzie okej. Czasem potrzeba tylko czasu. Życzę Wam wszystkim wytrwałości. Na pewno opieka się przyda. Ale ważne, że Misia bez problemu bierze lekarstwa. Przecież to znaczy, że wszystko jest na dobrej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo Wam współczuję. Ty męczysz się niepewnością, a ona bólem. Trzeba mieć nadzieję. Dobre myśli posyłam, może pomogą!

    OdpowiedzUsuń
  24. Musisz mieć nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Biedna kicia. Oby szybko wyzdrowiała.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kciukaski trzymam za cierpliwość i za zdrówko !

    OdpowiedzUsuń
  27. Krysiu, cierpliwości. Rana się zagoi, zobaczysz i kicia będzie normalnie jadła i ziewała! Dobrze że przyjmuje leki i nie marudzi przy tym.
    Trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Podrap Misię za uszkiem ode mnie...na pewno tego potrzebuje...Mam nadzieję, że szybko dojdzie do zdrowia...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Współczuję. Chyba Kicia ma świadomość tego, że musi Cię słuchać, bo jest chora. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży. Ale dziura w podniebieniu. To musi bardzo boleć. Pozdrawiam i jak tylko mogę chciałabym Ci dodać otuchy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bidusia....zawsze żal, jak cierpia, ale ...wyzdrowieje już niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem pewna, że to bardzo trudne chwile dla Ciebie i dla Misi, jestem jednak jeszcze więcej i mocniej pewna, że poradzicie sobie obie z tą sytuacją i już niedługo Misia będzie w pełni zdrowa!
    I spełnienia tego jak najszybciej życzę całym sercem!

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja droga całym sercem jestem z wami. Potrzebna cierpliwość. Mam nadzieję że kicia nie słabnie z niejedzenia i że jeszcze nie potrzeba kroplówek. Wiem co to znaczy patrzeć na męczące się ukochane stworzonko - kiedy odchodziła moja Luna codziennie robiłam jej kroplówki i po sześć zastrzyków, ale nie pomogły. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  33. Idzie ku lepszemu!!! oby tak dalej!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...