wtorek, 12 sierpnia 2014

1. A było tak miło.....



Zeszły rok upłynął mi pod znakiem nauki jazdy na rowerze , bezpiecznej jazdy :-)))

W tym roku rower to już normalka, ale za to wody ponad normę...

Kanał Elbląski wody dużo.

Wypożyczyliśmy rower wodny i popłynęliśmy tak ok. na 3 godz.







Popłynęliśmy w kierunku Zalewu na lewo



Odpoczynek pod drzewami, bo upal nieziemski



Widoki nie zawsze piękne



Wracamy i przepływamy pod mostem na Starówce już



Znany widok po lewej Katedra



Na wprost drugi most



Wracamy z powrotem do przystani




A jak wróciłam do domu, to zobaczyłam taki widok ?????????????????????????????
3 godziny pływania na wodzie i taki był efekt straszliwy...
Poparzenia ale i popękały mi naczynia krwionośne...
Na zdjęciu tego nie widać...

Co się dalej działo CDN.....








24 komentarze:

  1. A to nie poparzenie sloneczne? Pewnie zapomnialas sie posmarowac.

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurcze, nie zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  3. Krysiu, zapomniałaś o wysokim filtrze??? No ładnie! Teraz tylko okłady z kefiru hehe. Żartuję, ale Tobie na pewno nie do śmiechu:(
    Wycieczka wspaniała, a widoki zapierające dech! Chętnie popłynęłabym z Tobą.
    Pozdrawiam i miłego dzionka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna wycieczka, ale to czerwone...to nie bardzo ! zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, nie ładnie to wygląda, a jeszcze do tego ból. Współczuję Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna wycieczka. :)
    W górach słonce też tak potrafi spalić :/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nooo i ja sobie też tak nogę załatwiłam :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zazdroszcze tej opalenizny...
    J.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja kiedyś jak zobaczyłam naczynka na piersiach to tak sie przeraziłam że już nie wystawiam się na słońce... no chyba że muszę....

    OdpowiedzUsuń
  10. Woda plus słońce zawsze silniejszy efekt. Nad wodą silniej słońce operuje, można sobie zaszkodzić ale będzie dobrze Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie wodne przejażdżki, najlepiej kajaczkiem.....
    Smaruj się porządnie na takie wycieczki, super na złagodzenie opalenizny jest balsam Niwea.

    OdpowiedzUsuń
  12. Krysiu życzę zdrówka:)) Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pływanie na rowerku wodnym jest fajne, ale faktycznie nad woda łatwo o takie opalenie... wiem, bo raz sama się spaliłam, tyle że na kajaku ;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Współczuję Krysiu, będzie trochę piekło przez jakiś czas :-(

    OdpowiedzUsuń
  15. Wycieczka fajna, ale trzeba pamiętać o smarowaniu. Oby ta naczynka zniknęły.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedługo mają Wam przekopać mierzeję, więc możecie wypłynąć w morze.
    Też czasami tak głupio się opaliłam. Powinnaś posmarować się maślanką, bo łagodzi poparzenia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nic tylko sie maślanką obłożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. jeszcze tak głupio sie nie opaliłam. współczuję, krysiu

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale sobie popedałowałaś! Widoki piękne, nawet te brzydkie bo są ciekawe.
    Ja poparzenia smarowałam zsiadłym mlekiem, współczuję bólu!

    OdpowiedzUsuń
  20. uuuuu, teraz wiem i ja, że jak w weekend będzie ładna pogoda i pójdę na rower wodny to albo długie spodnie albo olejek do opalania, bo moje nogi to blade jak ściana i nie chcę tak cierpieć jak Ty :( współczuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. super wycieczka, ale współczuję tego poparzenia...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...