sobota, 12 lipca 2014

Z wizytą u Maji



Maja rośnie, chodzi do przedszkola i już będzie miała 3,5 roczku :-)
Była chora, więc tak się złożyło ,że pojechałam do nich i posiedziałam trochę.




Maja z bratem Witusiem





Zwierzyniec domowy jak zwykle u Mamy Maji bardzo bogaty :-)))
Ciekawe czy wszyscy weterynarze mają takie stadko z odzysku ...




Kurki ozdobne, które uciekały ode mnie



Bono pies Pana Domu zabrany z podejrzanego miejsca


Aira jamniczka z uszkodzoną łapką



Bobiś , maleńki, stareńki ot tak sobie wyrzucony z domu




Piękny królik ozdobny, bo ktoś go już nie chciał 



Kotek , miał zostać na chwile a jest i jest :-)))



Piękny biały van, niestety z Five-em, bardzo płochliwy, 
urządziłam całe polowanie by mu zrobić zdjęcie.



Własne osobiste koty norweskie akurat były nieobecne, a jest ich 3 sztuki.
Normą jest ,że zawsze coś w stadzie przybywa lub ubywa ...




19 komentarzy:

  1. Fajny zwierzyniec :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy Maja to Twoja wnusia? Jakos nie moge sobie przypomniec.
    Jej rodzice to musza byc bardzo dobrzy ludzie, ze tak przygarniaja te biedaki. Jak widac, maja do tego warunki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci wychowane w takim towarzystwie na pewno będą dobre i uczciwe, mądrzy Rodzice...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wnuki mają wspaniały zwierzyniec.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale zwierzyniec :D
    Fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rety, jak te dzieci rosną!!! a zwierzyniec urozmaicony i fajny.:))
    to dobre dla dzieci. uczą sie miłości do zwierzaków.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne zwierzaki ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia z sercem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spory zwierzyniec, niektórzy mają puste domy bez ani jednego zwierzaka, a ty masz konkretne stado :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie Wy wogóle mieszkacie? w jakim regionie kraju?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie każdy, Kasiu, nie każdy.
    Cudowna rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam ludzi, którzy kochają zwierzęta.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój weterynarz też ma u siebie zwierzyniec:))nawet zaprzyjaźniony gołąb fruwa po gabinecie i nie daje się wyrzucić:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Widuję wylizane balkony bez jednego żywego kwiatka i w mieszkaniach sztuczne śliczne w doniczkach stoją, kolorowe "nie trzeba podlewać". Puste bez zwierząt oczywiście, bo śmierdzą. Ale też są domy pełne kwiatów i przygarniętych zwierząt, generalnie są to domy ludzkie, pełne ciepła i empatii. Masz Krysiu synową o wielkim sercu i syna tak samo wrażliwego, inaczej byłyby niesnaski a tak jest ciepło i uśmiech i dzieci się lepiej chowają. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zwierzątka są urocze, dają poczucie przytulności i że ludzie w tym domu są dobrzy - tak mi się zawsze kojarzy gdy widzę u kogoś na podwórku dużo zwierzątek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zoo, ja niestety mam tylko swojego "burka" choć chętnie też trzymałabym w domu zoo. No ale jak nie ma się warunków to szkoda zwierze dodatkowo stresować i męczyć...

    Biały kot jest bardzo ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słodki ten zwierzyniec. Moja córcia tez najchętniej przygarnęłaby wszystkie biedne, kalekie, poszkodowane przez los zwierzątka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zwierzaczki, a Bobiś jest mój ulubiony:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...