poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Z wizytą w Bogaczewie

.
.
Przywiozłam zaopatrzenie do Bogaczewa.
Przywitał  mnie jak zwykle ciekawy wszystkiego Oskar.



Psy biegały za nami podniecone


Kolacja Desty i Maksa








6 komentarzy:

  1. Oskar wygląda jakby łasił się do koszyka - pewnikiem przysmaki zwęszył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma to jak jedzonko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedzonko dla kotów było w koszyku :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiadomo, gdzie jedzonko tam i kotki ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...