sobota, 9 stycznia 2016

Coraz gorzej ...



Karolek jest w domu.
Leki, kroplówki zaopatrzony...
Wychudzony...
Zwraca dziwnym czymś, co przypomina przetrawioną krew...
Doktor weterynarz Krzysztof Mazur podejrzewa wirusówkę..

Próbuję go karmić , a on płacze nie daje rady przełykać.
Karol płacze i ja płaczę...
Dlaczego one muszą umierać  w tak okrutny sposób...





I boję się , bo jeżeli to wirusówka, to kto ze stada następny ?




11 komentarzy:

  1. Tak wymiotował mój Toluś przed śmiercią i też nic nie chciał wziąć do pyszczka, widać było, że cierpi:(((
    Wiem, że nie pocieszyłam Cię Krysiu, ale też mi łzy lecą

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem Krysu, ale wygląda to kiepsko. Tak już jest one są malutkie, a potem się starzeją i odchodzą, a to boli. Może jednak się wykaraska, a ile ma latek?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem co powiedzieć. Przykro mi bardzo :(

    OdpowiedzUsuń
  4. NIESTETY Krysiu...ALE CHYBA NIE JEST DOBRZE......tak mi przykro:(((

    OdpowiedzUsuń
  5. Co to jest ta wirusowka?
    Krysiu... ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy to panleukopemia??? Jeśli tak szukaj na gwałt ozdrowieńca, wiem, że można z krwi ozdrowieńca uzyskać surowicę, którą podaje się osobnikom chorym. W ten sposób pomogliśmy w Fundacji kilu kotom, przeżyły i stają się ozdrowieńcami. Niestety jeśli to panleukopemia to paskudna choroba i dlatego w panelu szczepień kocich ona jest bo zbiera paskudne żniwo :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam za Was kciuki.....

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam za Was kciuki.....

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj... to przykre... jednak trzeba mieć nadzieję... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak bardzo mi przykro... trzymam z całych sił za Was kciuki. :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...