wtorek, 27 stycznia 2015

3. Misia : Jest jak jest





Wcale nie jest łatwo...ech....
Je raz, raz nie je...
Jest bardziej ruchliwa...






Żeby nie było za łatwo na wardze utworzył się guz przez weekend  :-(
Ciekawe co na to powie nasz ulubiony Weterynarz Doktor Mazur.

Czasami bierze  mnie złość, ile paskudztw jeszcze do niej się przyczepi ?

7 komentarzy:

  1. Wiesz Krysiu, Misia jest osłabiona to wszystko się jej czepia. Może to nic. Pozdrawiam Was.

    OdpowiedzUsuń
  2. biedne wy jesteście obie. misia słabiutka po tych wszystkich lekach. serdeczności dla was :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi dzis przed samym moim wyjsciem do pracy szczurcia odeszla... A jeszcze wczoraj i rano ganiala wesolo po calej klatce i nic nie wskazywalo, ze sie wydarzy to co sie wydarzylo ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy1/28/2015

    Nie wiem Krysiu jak Was pocieszyć - tak mi Was żal. Nadal trzymam kciuki!!! - Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedactwo... Jakoś mimo wszystko myślę, że będzie dobrze. Dzisiaj nasz Skrzat przyszedł w złym stanie, jest ze mną w pracy po długiej i bolesnej wizycie u weta. Na razie nieprzytomny śpi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile to maleństwo ma woli życia [na szczęście!], to jest niepojęte.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...