środa, 11 kwietnia 2018

Protestuję



Pąńcia stroi sobie żarty ze mnie
i mówi że jestem pers szynszylowy ,
bo podszerstek mam biały  a końcówki włosa  kremowe ,
a nawet mi dokucza , że mam końcówki różowe...

Oświadczam ,
że ja nie mam nic wspólnego z żadną szynszylą
i nie chce mieć nic z nią wspólnego...
Nawet zjeść jej nie dam rady,  bo za duża .

Wasz oburzony Juliusz Cesar


Czy ja jestem podobny do szynszyli ? Sami oceńcie ...







31 komentarzy:

  1. Do szynszyli nie, ale kolorek masz boski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś podobny sam do siebie, i cudowny bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest podobny, ale wygląda na bardzo zdegustowanego! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś słodziakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha świetne ;) Cudny kocurek ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę że kicia jest ponad to;) i szkoda jej energii

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj żarty się trzymają tej Twojej Pańci :) Tyś z krwi i kości pers :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ skąd, pers pełnym pyskiem i do tego sliczny

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezły jest ten kociaczek ;-)
    ]

    OdpowiedzUsuń
  10. Pańcia uspokój się...... ;) .

    OdpowiedzUsuń
  11. hehe - dlaczego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. xD tekst zabawny, a kot uroczy ze swoim obrażonym pyszczkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale ma piękne oczka Twój kociak *.* boskie minki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne oczęta!! wygłaskaj kinie ode mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie, co to za Pańcia, skoro nie można jej zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie świetne ujęcia ! Śliczny kociak :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem ogromną miłośniczką kotów, a ten również jest rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szynszylowy parsik :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ ma cudną minę :) Kocham koty miłością wielką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Do szynszyli???? Raczej do naburmuszonego pekińczyka. Wczoraj tu widziałam wielce obrażonego na świat pekińczyka- minę miał jak Juliusz, do tego idąc cały czas swingował i miał bajeczne szarawary na tylnych łapkach- oczywiście z własnej sierści.Poza tym miał wytwornie narzucony na grzbiet wachlarz z własnego ogona. Szłam za nim i się śmiałam, bo to był bardzo śmieszny widok.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje szynszyli są popielate

    OdpowiedzUsuń
  22. Kto się czubi ten się lubi;) Pańcia z miłości ci dokucza;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Są odmiany barwne szynszyli identycznie wyglądające, tylko maja mniej nienawistne i pogardzające naszymi marnymi istnieniami spojrzenia. A kosztują całkiem sporo.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny 🙂 I tak kochasz pańcię🙂

    OdpowiedzUsuń
  25. Hihi, jaka zdegustowana mina :) Cezar jest naprawdę pięknym i wyjątkowym kotem, nadaje się do jakiegoś filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A skąd! Słusznie się oburzasz, jak można tak mówić o porządnym kocie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczny ten kotek!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem czy do szynszyli, ale wyglądasz jak zrobiony z pluszu :) (bez obrazy)

    OdpowiedzUsuń
  29. Do szynszyli nie za bardzo. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Julek nie znasz się 😉

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...