czwartek, 22 stycznia 2015

Misia nie je ....



Jak już zaczęła moja królewna zdrowieć,
bo rana drgnęła, zbladła i chyba będzie lepiej,
to chyba umrze z głodu.
Nie chce jeść i już...

Może jakieś pomysły macie czym ją skusić.
Jak kupię chrupki to zje odrobinę raz i koniec.
Kupuje po 15-20 dag różne karmy.
Na szczęście nie marnują się,
bo reszta stada bardzo ochoczo testuje wszystkie karmy :-)


Odwraca się, kładzie i żadną miarą nie chce zjeść...ech....
- Nie będę jadła , nie chce mi się...






I co tu robić?
Będzie karmienie na siłę , a tego chciałabym uniknąć...



21 komentarzy:

  1. nie wiem co ona lubi.... może rybki trochę jaką lubi, albo mięska... Opiłek lubił te puszeczki Gourmet... o zwiększonej smakowitości...

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj piesa robi sobie takie glodowki, ale on jest zdrowy, wiec mu to nie zaszkodzi...

    OdpowiedzUsuń
  3. tuńczyk? filet drobiowy?
    Jeżeli to jej nie skusi, to naprawdę niedobrze, w każdym razie tak bywa u moich. Wtedy: smarowanie paszczy żółtkiem (tak, żeby musiała się oblizać) i taka odżywcza pasta prosto do dzioba- łyżeczka odpowiada dziennej dawce białka. Ciągle zapominam, jak się ta pasta nazywa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już wiem- Calopet.

      Usuń
    2. Mnie jeszcze przychodzi do głowy środek na apetyt, Bunia dostawała jak była bardzo chora, pomagało. Niestety nie pamiętam nazwy leku.
      Bardzo współczuję i ciągle mam nadzieję, że Misia wyzdrowieje i potem trudno będzie uwierzyć, że tak bardzo chorowała. Trzymam kciuki nieustająco

      Usuń
    3. Przypomniało mi się, że to co Bunia dostawała na apetyt to były jakieś "ludzkie" tabletki, dzielona na niemal okruszki. Pomogło, a to najważniejsze no i nie zaszkodziło co też ważne

      Usuń
  4. Nie potrafię pomóc ale całym sercem jestem z Tobą.Mocno tulę Misię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasz młody trzymiesięczny wilczurek dawno temu to było, zachorował na nosówkę, nie jadł nie pil gorączka, wet uśpić. Nie wiedziałam ale intuicyjnie wpadłam na pomysł żółtko rozbite mu podawałam i mnóstwo mleka zsiadłego, tym zbijałam gorączkę tamtym żywiłam, wyszedł ku zdumieniu weta. Ale koty to żółtko niechętnie chyba, czasem daje trochę poliże ze dwa razy i resztę sunia zjada. Żółtko odżywcze bardzo jest. Można spróbować raz dziennie.
    Misiuniu nie poddawać się malutka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Krysiu są takie specjalne karmy dla kotów, które nie chcą jeść, może akurta... http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/royal_canin/health_karma_specjalistyczna/31877
    http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/royal_canin/health_karma_specjalistyczna/171420
    http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/royal_canin/health_karma_specjalistyczna/171474
    http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/royal_canin/health_karma_specjalistyczna/233311

    OdpowiedzUsuń
  7. Też postawiłabym na żółtko...

    OdpowiedzUsuń
  8. Krysiu, jak moje poprzedniczki pisały - żółtko to znakomita rzecz. tam jest wszystko. i może daj sobie spokój z karmami a spróbuj rybka, mięsko drobiowe, może drobno pokrojone podroby (byle nie wątróbka). ale ty pewnie to wszystko wiesz.....

    OdpowiedzUsuń
  9. Krysiu, a zwykły naturalny jogurt?

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że koty mają w przeciwieństwie do psów różne smaki, a z pewnością bardziej wyrafinowane i kiedy są chore to trzeba gimnastykować się bardzo mocno. U nas jeden kot nie je np. surowego mięsa, a drugi tak. Jeden lubi produkty mleczne, a drugi nie. Proponowałabym Ci może ugotować trochę kurczaczka i drobno pokroić, może zje? Ktoś pisał o żółtku. U nas w domu zawsze podawało się żółtko z twarogiem chorym futrzakom, tak nam kiedyś zalecił jeden wet. Nie dość, że im smakowało, to jeszcze stawiało na nogi. A pije normalnie? Jeśli tak to może dać jej do picia niesłony rosół?

    OdpowiedzUsuń
  11. Misiu jedz, nie martw swojej Pani !

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy1/22/2015

    Krysiu nie dawaj jej suchej karmy, podrażnia ranę i bardzo boli w pyszczku, dlatego
    nie chce jeść. Żółtko, jogurt może jej posmakować. Ja mojej Kiziuni dawałam słodką,
    gęstą śmietanę - działała jak balsam na ranę w pyszczku, ale potem i tego nie chciała,
    moczyłam więc palec w śmietanie a ona go oblizywała - tak wyglądało karmienie.
    Moja Kizia-Mizia przegrała walkę z tą chorobą, ale Wam musi się udać.!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojejej... jedz, Musiulko! Musisz być silna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę,że żółtko z twarożkiem -może Misia polubi ( moim kotkom smakowało )
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bidulka :( A może żółtko - tak jak tu wyżej też polecają? Koty zazwyczaj lubią. Albo drobno zmielone mięsko, ryba? Mam nadzieję że coś jej posmakuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Biedne maleństwo:(( Może daj jej śmietany 30% do polizania troszkę i normalnie masła zwykłego. To wszystko jest łatwe do zjedzenia i ma kalorie. Panna Miau lubi wylizywać talerze, jak jest na nich masło i tłusta śmietanka. Może pokombinuj coś z roztartym tuńczykiem? Zmieszaj tuńczyka z białym serkiem?
    Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja myślę że ona nie je 1. rzeczywiście może czuć ból, bo to podrażnia ranę,2. mało się rusza, przytyła, trzeba ją było odetkać,3. każdy kot grymasi i jej odbiło, że chce nie wiem kawior czy trufle, coś nowego. Może przegłodzić ją parę dni, skoro przytyła, wstrzyknąć jej kroplówkę i jak parę dni nie będzie jadła to jeszcze nic się nie stanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mojej kotce kupuje takie paleczki smakowe. Nie wiem jak to sie w PL nazywa. Widzialem,ze robi to Whiskas I kilka innych producentow. Bardzo intensywnie to pachnie I moja kicia biegnie jak szalona gdy to wyczuje.
    Pakowane sa po 5 lub 10 sztuk,wielkosci olowka.rozne smaki I kolory.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...