POLITYKA PRYWATNOŚCI

20/05/17

13. Pod Żaglami : Za blisko wody


Czasami przepływamy obok domów na kanale Elbląskim ,
które wg mnie stoją za blisko wody.
Nie ma nawet wałów...

Jak oni sobie radą w czasie wysokiej wody ?
Albo jak długie opady deszczu zalewają tereny ?


Punkt kontrolny , budynek urzędowy , 
rozumiem ,że stoi bardzo blisko brzeg.
Tak ma być.



Tutaj jest za blisko wg mnie , 
a nawet widać worki z piaskiem , które zabezpieczają przed wodą.
Nie ma wału ochronnego.





A tutaj ekstremalnie ...
Co prawda dom od strony ulicy normalny, porządny,
ale z tyłu jest jakaś przybudówka
i mnóstwo worków...
Zero wału ochronnego, woda pod sam dom pewnie pochodzi...






Ja bym się bała tak żyć , ale oni widocznie jakoś sobie radzą.






Z ostatniej chwili:

Prośba do Was wszystkich o zagłosowanie...
W słusznej sprawie
.
Cytat z wpisu http://bloganiam.blogspot.de/2017/05/prosba-o-gosy.html:

Jak pewnie wiecie, wydaję książki.
O każdej książce coś tu na ogół piszę, więc może niektórzy z Was pamiętają, że tom próz poetyckich Leszka Szarugi Trochę inne historie dostał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej za wrzesień 2016 roku. 

Konkurs odbywa się dość analogowo -  nie ma strony z okienkiem, na które można by kliknąć. Trzeba wysłać mail na adres klubksiegarza@op.pl 
w mailu zaś napisać, że głosuje się na książkę Leszka Szarugi Trochę inne historie, oraz podać swoje imię i nazwisko, ewentualnie telefon, bo wśród głosujących będą losowane nagrody. Można też wysłać zgłoszenie na kartce pocztowej na adres: Klub Księgarza, Rynek Starego Miasta 22/24, 00-272 Warszawa. Do 12 czerwca.


Więcej tutaj na blogu Świat to dżungla.
Bardo prosimy głosujecie , wdzięczność nasza będzie wielka...




18 komentarzy:

  1. To jak życie pod czynnym wulkanem, nieraz ostrzegano przed takim zasiedlaniem brzegów rzek i jezior, ludzie to lekceważą, a potem domagają się odszkodowań...

    OdpowiedzUsuń
  2. Widoki z okna rekompensuja im zapewne pozostale niedogodnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co to za ludzie i czy o widoki im chodzi...

      Usuń
  3. Człowiek sobie czasami nie zdaje sprawy z tego co robi. A potem już bywa za późno.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ryzykanci:( Rozumiem stare domy,one już były, może budowali dziadkowie,rodzice, ale budować nowe w takim miejscu?! Nigdy w życiu nie chciałabym tak mieszkać!
    Pozdrawiam Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryzykanci, chyba najtrafniej...
      Pozdrawiam Aniu :-)

      Usuń
  5. Tez bym sie bała tak mieszkać.

    Kochana masz maila!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak nie mieszkała ...
      Zaraz zajrzę...

      Usuń
  6. Anonimowy20 maja, 2017

    Urodzinowe spineczki na odrastające kiteczki :)

    Do Wszystkich:)

    1 czerwca to nie tylko Dzień Dziecka ale i 4 urodzinki Magdalenki. Magda ponad rok temu zachorowała na złośliwego raka - neuroblastomę. Bardzo dzielnie znosi całe leczenie i pobyt w szpitalu. Już dwa razy wypadły jej włoski - podczas chemii i w czasie przeszczepu. Teraz cieszy się, że na swoją niesforną czuprynkę może już zapiąć spineczki.

    Jeśli chcecie sprawić jej wielką radość, możecie wysłać urodzinową karteczkę z życzeniami i spineczki na adres:

    Magdalena Olszak
    ul. Brzozowa 4
    86-014 Osówiec

    https://www.facebook.com/events/195548887630825/

    Pani Krystyno mam do pani taką prośbę wyśle pani karteczkę urodzinową i spineczki dla chorej Madzi i napisze pani o tej akcji na pani blogu wtedy morze więcej osób wyśle karteczki urodzinowe i spineczki dla chorej Madzi pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudne takie życie. Ale kiedyś można było budować gdzie się chciało, bez pozwolenia. Mysle jednak, że te domy pamiętają wojnę...są stare, a wszystko w koło uległo zmianie.
    pozdrawiam i głosuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są nowe w sensie zbudowania w latach chyba 60-tych...
      Pozdrawiam i dziękuję...

      Usuń
  8. Miałam okazję jakiś czas temu spędzić wakacje w domku letniskowym w Austrii, blisko Dunaju. Te domki mają filary, gdyż Dunaj często wylewa i je podtapia... niektóre zlokalizowane są tuż nad wodą. Nieraz przeżyłam tam powódź i byłam transportowana łódeczką albo przeczekiwało się dzień, aż stan wody opadnie.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni mają pewnie te domki przystosowane, te raczej nie są..
      Pozdrawiam :-)

      Usuń