poniedziałek, 15 stycznia 2018

Tinka i sterylizacja


Tinka ma już 8 miesięcy, czas na sterylizację.

Zabieg przeprowadziła lekarz weterynarz Beata Lalik,
bardzo zdolny chirug, która oprócz normalnych studiów weterynaryjnych,
również przechodzila specjalne szkolenia, warsztaty i praktyki.
Tutaj jest strona proanimals.vet, gdzie jest napisane o niej  dużo więcej .



Normalnie robi się to przez cięcie na brzuchu i trzyma kotkę w kaftanie.
Tak wygląda sterylizacja wykonana przez doświaczonego lekarza weterynarza 
Niewielki ślad 
Cięcie boczne










Po takim cięciu kotka odczuwa minimalny dyskomfort, ma swobodę poruszania się,
nie idziemy na kontrolę z powodu szwów, bo same się wchłaniają.
Kotka szybko zdrowieje ...


KLIKNIJ w link i ZAJRZYJ , Wysoka JAKOŚĆ , atrakcyjna CENA , PROMOCJA do końca stycznia 2018 r. WPISZ przy zakupie KOD: tunelsport , a otrzymasz rabat w wysokości 17 %



56 komentarzy:

  1. Już samo słowo operacja wywołuje dreszcze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. na drugi dzień biegaa jak strzaa.
      Nie jest biedna, nie będzie rodzić nowych kociaczków, które będą umierały na rózne straszne kocie choroby zanim osiągną 3 miesiące.
      Ona sam kiedy zabirałam ją z ulicy do siebie o mało nie straciła wzroku.

      Usuń
  3. No w zeszłym tyg naszą Puśkę spotkała ta sama "radość". Odzyskała już humor, ale sprawności jeszcze nie. Ale cięcie było na brzuszku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym cięciu bocznym koteczki zachowują się tak , jakby nic im nie było...Na brzuchu uszkadza się powłoki brzuszne i może dlatego one czują się gorzej.

      Usuń
  4. Jeśli takie cięcie jest faktycznie lepsze, to czemu wszyscy tną na brzuchu - łatwiej?
    Mnie się tylko nie podoba to wygolenie czasem, mojej znajomej wet ogolił pół kota i wyglądała strasznie. Ale to pikuś jeśli ma być dobre dla zwierzaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlaczego ?
      Nie każdy lekarz to potrafi, do tego chyba trzeba być zdolnym chirurgiem, a weterynarze tak jak u ludzi bywają różni.

      Usuń
  5. Powiem Ci, że moja wnuczka powiedziała, że też pójdzie na weterynarz. A kotce zdrówka życzę.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech idzie ja chce pomagać zwierzetom, ale niech najpierw sprawdzi czy chce, bo to nie ejst takie przyjemne...
      Koteczka już zdrowa :-)
      Dziękujemy :-)
      Sedeczności :-)

      Usuń
  6. Co za przeżycie, ale konieczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konieczne na pewno, ale cieszę się ,że nie będzie małych bezdomnych koteczków, które umierają w męczarniach ...

      Usuń
  7. Anonimowy1/15/2018

    My właśnie zastanawiamy się nad sterylizacją naszego pieska. Zdania są tak podzielone, że nie możemy się zdecydować. Ale widzę, że kotka ma się dobrze :)Artur

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysterylizuj, bo potem będą problemy zdrowotne, jak nie rak to inne paskudztwo, teraz nawet zwierzeta chorują masowo tak jak ludzie.

      Usuń
  8. Na pewno jest to bardziej komfortowa metoda dla zwierząt. Mam nadzieję, że stanie się standardem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację, to jest bardzo komfortowa metoda dla kotów, bo nie odczuwają tak tego zabiegu i czują się dobrze bardzo szybko.
      Tak praktycznie następnego dnia zachowują się normalnie.

      Usuń
  9. jednak samce mają lepiej, ciach i po jajkach, nasze kocury po dwóch godzinach biegały po posesji jakby się nic nie stało

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojeju pochwalam decyzje całym sercem! Odpowiedzialny z Pani właściciel 😌 wiadomo,ze człowiek się martwi zabiegiem,ale sama mając praktyki u weterynarza widzialam, jak bardzo dbają o zwierzęta,więc nie ma się co martwić. Kotek śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, nawet nie wiedziałam, że jest taka opcja! Pomyśleć, że nasza kota musiała męczyć się w kaftanie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest , tylko nie wiem czy u wszystkich weterynarzy :-)

      Usuń
  12. Mądra decyzja.
    Pozdrawiam Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niech kotka szybko wraca do zdrowia! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Boję się wszystkich zwierzęcych zabiegów po tym, jak przez głupie czyszczenie ząbków straciliśmy psiaka :(

    OdpowiedzUsuń
  15. My kota też niedługo będziemy kastrować.

    OdpowiedzUsuń
  16. Najwazniejsze ze wszystko się powiodło i pacjent będzie miauczec :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście malutka ta rana pooperacyjna. U psa jednak jest trochę większa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak duży jest piesek, u suczki nie wiem czy tak się robi ...

      Usuń
  18. Mój kot też był sterylizowany. Chwilę to odchorował,a le już jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo ,że jest to jednak zabieg. Tinka nie chorowała na szczęście...

      Usuń
  19. To teraz się chyba bardzo roztyje, przynajmniej ja mam takie doswiadczenie po sterylizacji kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie roztyje, żaden kot u mnie z tego pwoodu nie przytył , bo był wysterylizowany, to zależy od karmy i trybu życia, tak jak u ludzi :-)

      Usuń
  20. Jestem zaskoczona rozmiarem śladu, nie wiedziałam w ogóle, że można robić cięcie boczne. Wydaje mi się, że to dużo lepsza metoda niż tradycyjna, gdzie szew jest kilka razy większy i cierpienie kota w okresie rekonwalescencji z pewnością również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ranka jest tak mała że ja sam podziwiam zawsze chociaż już wiele razy widziałam kotki po zabiegach u Pani doktor Beaty Lalik.
      Poza tym faktycznie , kotki zachowują się tak jakby nic się nie stało.

      Usuń
  21. Dla mnie to delikatny temat. Jednak prawda jest, ze o kocieta trzeba bardzo dbac, bo latwo wszystko lapia��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatny ? Im wiecej sterylizacji tym mniej cierpienia kotów.
      jakie dbać ? Mówimy o bezdomnych kotach, które są zabijane na różne sposoby jakie tylko człowiek potrafi wymyśleć, więc po co mają się rodzić ? Chyba lepiej wysterylizować.
      Delikatnym to trzeba być w poezji , ale nie w przypadku zabijania urodzonych ,żywych kotów przez zwyrodnialców.

      Usuń
  22. Biedny kociak ! Dobrze że oszczędzono mu cierpienia i był w profesjonalnych rękach!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdrówka dla bidulki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Życzę szybkiego wygojenia ranki. Dacie radę :) Z jednej strony jestem jak najbardziej za sterylizacją a z drugiej nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno byś była za sterylizacją, gdybys widziała tyle co ja. Im mniej bezdomnych kotów tym mniej zabijania kotów i eksperymentów np młodziezy na kotach .Kot to takie poręczne zwierzątko do dręczenia i zabijania dla rozrywki.
      Sterylizujemy ...

      Usuń
  25. Krysiu!
    Ty jesteś w tych sprawach profesjonalistką.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. to ona miała jajowody tylko podcinane, że taka mała ranka, czy jak??

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie , normalna operacja była, pani doktor jest po prostu znakomitym chirurgiem.

    OdpowiedzUsuń
  28. O, to jakaś nowość? Nie miałam o niej pojęcia, ale jak się sprawdza, to tylko się cieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja właśnie rozmyślam nad sterylizacją mojego kota... chyba czas najwyższy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...