wtorek, 7 listopada 2017

Bardzo proszę nie brać przykładu :-)



Nie przepadam za słodyczami.
Ze słodyczy najlepiej lubię schabowego z kapustą.

Czasami jednak coś mi przypadnie wyjątkowo do gustu
i takie właśnie są krówki z Jutrzenki Dobre Miasto.

Pyyycha....!
Jak kupię to zjem wszystko za jednym zamachem nie wiem ile  nie zważając na kalorie i takie tam twierdzenia, że niezdrowo, że niedobrze i że zaraz umrę...Raz kozie smieć :-)))



Znacie ?
Są kruche i rozpływają się w ustach ...
Już mi ślinka cieknie na widok samego zdjęcia :-)))
Chyba zaraz pójdę do PSS-u i dokupię jeszcze ...







62 komentarze:

  1. Okropnie nie lubię zakazów:-)
    Za to bardzo lubię krówki.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja za krówkami nie przepadam, za to szarlotkę, lody, ciasteczka różne to trzeba przede mną chować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odwrotnie niż ja :-)))
      Lody , ciasteczka mogą stać , nie ruszę :-)

      Usuń
  3. Ja krówki uwielbiam, ale tylko krakowskie, ciągnące :) I tez mogę jeść i jeść, i jeść...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja krówek nie jadłam wieki ;) Akurat tych z Jutrzenki chyba nie kupowałam... albo przynajmniej jakoś ich nie kojarzę.
    Ja z kolei słodkie lubię, ale zamieniłam słodycze na zdrowe słodkości - daktyle, suszone owoce, świeże owoce, a nawet czekoladę bez cukru :D
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megly spróbuj tych krówek, których opis zamieściłam w poście pod Tobą:) ..gdzie zwykły cukier zastąpiono cukrem kokosowym, nierafinowanym:) Poprzez skład tych "super krówek" można sobie pozwolić na małe conieco;)) hihi:)

      Usuń
    2. Megly krówki sa od święta , na codzień jem co ty :-)
      No może niezupełnie...
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
    3. Happy Alimak musze poszukać u nas tych krówek eko :-)

      Usuń
  5. Krysiu i ja się w krówkach uzależniłam ostatnio, ale ze względu na wyznawane wartości zajadam się takimi: http://www.superkrowka.pl/
    ..są tak pyyyszne, że po prostu trzeba się powstrzymywać by naraz nie zjeść całej paczki;))) Jak dla mnie czekoladowe są strzałem w 10!:) Polecam osobom które są na diecie roślinnej, bo kto powiedział, że jak nie jesz nic odzwierzęcego to nie możesz zjeść "krówki"?:)))) hihi:))) ..ale i osobom które nie mogą glutenu czy laktozy.
    Skład tych krówek mnie zafascynował, jest tak prosty, że w sumie można by sobie samemu w domu zrobić:) ale jak człowiek leniwy to kupuje gotowe;)
    Tak czy siak myślę, że niejedna osoba nawet by się niezorientowała, że w tych superkrówkach nie ma nic z tradycyjnego mleka;)
    ..ze strony: "Polskie słodycze ekologiczne bez laktozy, mleka krowiego, kazeiny i glutenu - Producent Super Krówka" :)
    Polecam kiedyś spróbować,tak z czystej ciekawości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno spróbuję , bo mam nietolerancje pokarmową i takie krówki to chciałabyn spróbować :-)
      Dziękuję za informację, bo nie wiedziałam :-)

      Usuń
    2. Krysiu często robię zakupy przez internet (mieszkam z dala od miasta) i dzięki sklepowi evergreen.pl poznałam m.in. te pyszne smakołyki:) Mają tam dużo ciekawych pyszności, np sery na bazie oleju kokosowego, które smakują nawet lepiej niż te tradycyjne żółte sery, no i są wegańskie:) Polecam świetną w smaku kaszę jaglaną (czeskiej produkcji) bo nigdy wcześniej nie jadłam tak dobrej jaglanki, mimo iż kupowałam produkty bio z naszego kraju...owszem, ta kaszka jest drobniejsza, ale w smaku jest o niebo lepsza:) Równiesz kasza gryczana jest na prawdę dobra - znowu mam porównanie z wcześniejszymi kaszami, polskimi, któe uważałam za cud, a tutaj te czeskie (też bio) przebijają ją smakiem i jakością, jest ta kasza przede wszystkim o wiele jaśniejsza (jem tylko białą niepaloną) a i portafi wykiełkować na drugi dzień, w przeciwieństwie do polskiej kuzynki, któa albo wogóle nie kiełkuje albo po 2-3 dniach coś dopiero delikatnie pęcznieje...a jak już otej kaszy wspomniałam...ostatnio przeraziło mnie pole pełne gryki (niedaleko mojej miejscowości) które pewnego pięknego dnia zostało spryskane (w domyśle roundup'em, bo to podobno specyfik "pomagający" kaszy szybciej wyschnąć a zarazem dojrzeć...i stosowany w rolnictwie jak "tradycyjne nawozy", szok, że wogóle to jest dopuszczone...) ..więc na drugi dzień pole stało się żółte, potem suche i ...tylko jeden paseczek (widocznie spryskiwacz się zaciął..) pozostał pięknie zielony z białymi kwiatuszkami...Czy ludzie nie zdają sobie sprawy, że to jest forma trucizny, jaka potem ląduje w naszych organizmach i robi wielkie szkody..? Taką kasze można porównać śmiało do zatrutej myszki, którą zjadł potem kotek (w tym przypadku my to koty) i który potem ma rózne dziwne dolegliwości, zdarza się też, że umiera, bo dawka była za duża...
      Ciągle usiuję bliskim tłumaczyć te sprawy, ale jakoś to do nich nie dociera. Niewiem dlaczego tak uparcie wierzą i ufają producentom, a nie widzą tego co się dzieje tuż przed ich oczami, a nawet nie czują już różnicy w smakach dajmy na to tej przykładowej kaszy...to smutne jest, bo na siłę nie da się nikogo uzdrowić, nawet oferując pomoc zostaje sie niestety wyśmianym lub potraktowanym jako dziwak.
      Eh...rozpisałam się nieco, wybacz, ale to tak samo płynęło więc postanowiłam się nie powstrzymywać, a może akurat coś sie komuś przyda z tych wieści.
      Dużo Zdrówka dla Ciebie Krysiu!!!:)

      Usuń
    3. Masz rację, ale ludziom ciężko jest jakoś wytłumaczyć rzeczy oczywiste.
      Tak samo traktuje sie rzepak tym paskudztwem.
      To co mnie się zdarzyło, to podejrtzewam,że właśnie ejst reakcja nie na jabłko , al ena to czym jest pryskane...
      Ale będę wszystko testować...
      Dziękuję za życzenia :-)

      Usuń
  6. Myślę,że co jak co, ale z podjadania krówek nie da się nie wziąć przykładu. Pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy to są te eko-krówki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te na zdjęciu nie są eko , są na bazie mleka...
      O eko pisze tutaj wyżej w komentarzu Happy Alimak...

      Usuń
  8. Nie jadłam tych konkretnych, w ogóle krówki jem rzadko, bo dla mnie jednak za słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię słodkiego, ale te moje są takie właśnie ,że można jeść i jeść :-)))

      Usuń
  9. A ja kocham krówki, chyba jako jedyne z cukierków! Ostatnio byłam na jarmarku smaków i kupiłam takie domowej roboty! Ach! Co to były za krówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chyba sobie możemy podać rękę :-)))

      Usuń
  10. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio jadłam cokolwiek ze słodyczy...
    Smak krówek, pamiętam z dzieciństwa.
    Cukierki ze zdjęć, wyglądają naprawdę zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo rzadko jadam słodycze i to tylko te wybrane jak krówki...

      Usuń
    2. Dokładnie. Są takie słodycze, których raz na jakiś czas, na drodze wyjątku, można sobie pojeść. Z resztą, rzadko spożywane, wydają się być smaczniejsze.

      Usuń
    3. I taka zasdadę właśnie stosuję, od czasu do czssu i wtedy lepiej smakuje :-)

      Usuń
  11. Uśmiałam się bo sama jestem slodyczozerna. Hihi. Tylko w obecnej chwili mam bardziej popęd do kiszonych ogórków i paprykarza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O o , też mam czasami poęd na cos i jem i jem :-)))

      Usuń
  12. Jak słodyczy nie lubię, tak za krówki mogłabym zabić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam słodycze, krówki nie wszystkie mogę jeść mam nietolerancje laktozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są krówki eko , wyżej jest w komentarzu adres, Happy Alimak podaje...
      Ja na szczęście nie mam nietolerancji na latozę...

      Usuń
  14. Ja takie krówki przerabiam na szyszki ryżowe. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja postanowiłam ograniczyć łakocie.... a krówki są świetne, uwielbiam je rozpuszczać w kawie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na szczęście mało jem słodyczy...

      Usuń
  16. Za to ja słodycze lubię bardzo, ale krówki niekoniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Krówki uwielbiam ale nie ciągutki. Jeśli są kruche to kilogram jest za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tak samo;) Raczej nie ciągnie mnie do słodyczy, ale jak już coś mi zasmakuje to zjem ile mam;) Krówki lubię, ale te ciągnące.
    Pozdrawiam Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam tak samo, nie lubię ciągnących...
      Pozdrawiam Aniu :-)

      Usuń
  19. Kocham krówki, ale tzw. ciągutki!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Biję się w piersi- kocham słodycze, ale najbardziej ciasta, cukierki- mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jem mało słodyczy, ale jak coś mi przypadnie do gustu..........

      Usuń
  21. Od czasu do czasu każdy może zjeść coś słodkiego. Chociaż osobiście też wolę schabowego z kapustą, a ze słodyczy miód gryczany, bo inne są dla mnie za słodkie. Mam też sporo deserów, w tym własnej roboty naleśniki, które zaspokajają moją chęć na słodkie. Krówek nigdy specjalnie nie lubiłam. Ale niektóre domowe ciasta to i owszem. Dlatego póki co (dopóki znów nie schudnę) przestałam piec.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pieczenie ciast jest zdradliwe, wszystko się zjada ;-)))
      Pozdrowienia :-)

      Usuń
  22. Uwielbiam wszelakiego rodzaju krówki, ale najbardziej smakują mi mordoklejki :D lubię się tak czasem zakleić i nie móc odkleić ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. No cóż nie będę udawać, że nie lubię słodyczy. Bo kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Krysiu, ja mam wielka slabosc do Marsow. Za kazdym razem gdy jade na rowerze, to grzesze;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nigdy nie przesadzam ze słodyczami. Jak mam na coś ochotę, to biorę kawałek lub cukierka - 2 i na tym koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak robię w stosunku do innych słodyczy, mogą nie istnieć , ale mam parę takich , które bardzo lubię i tak od czasu do czasu sobie pozwalam :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...