wtorek, 12 września 2017

Koniec ozonatora, koniec wpisów, koniec wszystkiego....



- Niech to gęś kopnie - wrzasnęłam dziko na widok Ozonatora lądującego na podłodze 
  z hukiem...

Sama nie wiem jak to się stało ,
że wziął i sam spadł z ławki na której go postawiłam, bo miało tak  być lepiej.




Na szczęście zdążyłam wyozonować pokój ,
który znajoma tak wychlorowała usuwając pleśń ze ściany,
że później nie mogła tego zapachu usunąć niczym.

Pokój dosłownie śmierdział chlorem, od wielu lat...
Jej pokój jej decyzje, ale mimo wszystko ludzie to mają pomysły ????

Po ozonowaniu zapach chloru znikł.
Włączyłam 3 x po pół godzinie  i nie ma , zapach znikł.
Sama była zdziwiona ,ale pachnie świeżością, tym bardziej ,
że pokój po ozonowaniu należy gruntownie wywietrzyć.

Ozonator został przekazany mojemu zdolnemu dziecku.
Może go uratuje, tak jak uratował mi aparat fotograficzny.
Nie jest połamany, ale nie działa chyba wiatraczek.
Zobaczymy, a właściwie to on zobaczy..
Naprawi albo nie naprawi.
Niedobrze ... ech...





31 komentarzy:

  1. Totalny pech, ale trzymam kciuki za doprowadzenie urządzenia do stanu używalności, bo długo się nie nacieszyłaś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby udało się urządzenie naprawić. Złośliwość przedmiotów martwych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Może uda się jeszcze naprawić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, to szkoda! ja mój ozonator wręcz pokochałam:)( dzięki Tobie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)
      Można ozonator pokochać, można :-))
      Dziękuję :-)

      Usuń
  5. Wielka szkoda! Mam jednak nadzieję, że uda się go naprawić.
    Może to nic wielkiego.
    Czytałam właśnie ostatnio o ozonatorach wiele dobrego.
    Miłego dnia!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ozonowanie jest przede wszystkim łatwe i dostępne dla każdego.
      A daje wiele korzyści.
      Miłego dnia :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Nie powiem, brakuje mi ozonowania w lazience. W moim starym domu mialam w kabinie prysznicowej. Czysciej bylo, brud sie nie osadzal. Chyba sobie jednak kupie. Mam nadzieje ze Ci dziecko naprawi :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No kurczę, dobre urządzenie i szkoda. Mam nadzieję, że się uda naprawić. A po Twoich wpisach i ja dojrzewam do ozonatora, mamy w domu jedną taką łazienkę, że ciągle tam coś nieładnie pachnie. A i w moim nowym mieszkaniu mam wrażenie że ktoś wykańczając dodał do wylewki jakiś preparat, bo to tak intensywnie śmierdzi, że wietrzę już kolejny pobyt prawie całe dnie i wywietrzyć trudno. Może ozonator by mi pomógł. Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw! spróbuj! u mnie poradził sobie z zapachem kocura, który wtargnął do naszego domu i niezauwazony ukrył sie w jednej z łazienek pod wanną...przez kilka dni....A ozonator sobie poradził:)

      Usuń
    2. Iw. można taką usługę wynająć,są takie firmy, tylko jeżeli to jest w wylewce ...nie na powierzchni...to nie jestem po prostu pewna. Z chlorem poradził, ale to było pryskane po zewnętrznej stronie.

      Usuń
  8. Pech Krysiu. Może uda sie go naprawic. :) .
    Pozdrawiam Krysiu. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pech to pech...
      Pozdrawiam Teresko :-)

      Usuń
  9. Zagłosowane. Mam nadzieję, że uda się naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziecko Złota Rączka da radę, na pewno :)
    Zagłosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oby się udało uratować, taki fajny sprzęt !

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, ależ pech. Zyczę aby się udało naprawić bo to na prawdę dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Złośliwość rzeczy martwych...mam jednak nadzieję, że uda się naprawić. Jeżeli jednak nie, to nie ma co się zamartwiać jest jeszcze wiele alternatyw :) Polecam urządzenie MediSmart, które ma w sobie wbudowany generator ozonu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielka szkoda!
    Oby dało się go naprawić!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...