środa, 14 czerwca 2017

21. Pod Żaglami : Pomarzyć zawsze można....



Jachty są różne, małe duże , tanie drogie, nowe, stare...
Niektórzy kupują stare jachty zauroczeni ich historią i drewnem..
Inni stawiają na nowość i plastyk.

Znajomy ma jacht Maxusa.
Poszliśmy go obejrzeć z bliska ,zewnątrz i wewnątrz.

Marzenie, akurat taki mi do szczęścia potrzebny...:-)))



Maxus 28

 




W środku nie robiłam zdjęć , bo nie wypadało.


Producent  Stocznia jachtowa Northman w Polsce w Węgorzewie.

Zdjęcia poniżej są ich własnością, ale warto rzucić okiem,żeby zobaczyć jak wygląda wnętrze.
To jest Maxus 26 tzw . rodzinny jacht i taki własnie by mi sie przydał...


Maxus 26 rodzinny

Długość 8, 40
Wysokość wnętrze 1,83
Toaleta
Kambuz czyli kuchnia
Ilość koi - miejsc do spania  5+1 lub 6+2






Więcej zdjęć wnętrza jest tutaj kliknij 

I powiedzcie czy nie chciałybyście takim jachtem popłynąć ?? :-)





23 komentarze:

  1. Troche klaustrofobiczne wnetrze, ale pewnie uroczo kolysze do snu. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu tak wygląda , ale w środku jest przestronnie :-)

      Usuń
  2. Nie znam sie na jachtach i pewnie gdybym wpadła w panikę za przyczyną burzy lub dostała mdłości na skutek bujania, to nawet wypasiony jacht nie zrobiłby na mnie wrażenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej wypasiony tym bardziej bezpieczny :-)

      Usuń
  3. Nie. Boje sie malych statkow.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faajny, zawsze o takim marzyłam. Ale dziś już nie- parafrazując: "za pózno, kotku, za pózno". Ale zawsze marzył mi się rejs pomiędzy greckimi wyspami i po wodach Turcji.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie akurat teraz przyszedł czas :-)))
      Miłego ;-)

      Usuń
  5. 8,40 długość to całkiem długi ale mimo wszystko nie sądziłam, że tyle można zmieścić pod pokładem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długi,można dużo , jak tak pozwiedzałam różne, to wiem ,że można dużo...

      Usuń
  6. Teraz jachty niczym nie przypominają tych z przed 30 lat, na których zaczynałam pływać. Klaustrofobiczne to były kaczki czyli "Kormorany". Najgorzej jak cały dzień padało, to i padało w środku ze skraplającej się pary wodnej. Nawet śpiwory były mokre po nocy, od oparów 4 osób. 8.40 to miara całkiem niezła. W tym roku zamierzamy na próbę zabrać kota na pokład(musimy mu kupić kamizelkę), tak na próbę. Czy ty już miałaś ze swoim kociambrami jakieś w tym kierunku doświadczenia?
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawialiśmy, ale doszliśmy do wniosku ,że nie.
      Byłoby to zbyt stresujące i niebezpieczne dla kota i dla nas.
      Woda to nie ląd.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. myślę że taki rejs to niesamowita przygoda:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny ten jacht Krysiu. :) .
    Pozdrawiam. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też bardzo podoba ;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  9. Świetny ten jacht Krysiu. :) .
    Pozdrawiam. :) .

    OdpowiedzUsuń
  10. No, no - imponujący!
    Nigdy nie miałam okazji nawet wsiąść na jacht. Zawsze tylko gdzieś podziwiałam z daleka.
    Może to i ekstrawagancja, ale fajnie byłoby wyruszyć czymś takim na szerokie wody.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te mi się taka gratka trafiła nagle i niespodziewanie ;-)
      Pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń
  11. Swietny jacht! W srodku i na zewnatrz mi sie podoba :) Nie za duzy, nie za maly, do zeglugi doskonaly :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...