czwartek, 20 kwietnia 2017

Uszko



I co tu robić?
Pomimo leczenia bakterie nie poddają się.
Ucho nadal chore.



Czekoladowy Joe





Nowoczesny wynalazek nie pomógł wcale.
Dicortineff zmniejszył stan chorobowy ucha radykalnie,
ale nie do końca.
Zastrzyki bierze.


Starsze koty leczą się jednak trudno...


Dodane w ostatniej chwili :

Nazywa się to paskudztwo w uchu streptococcus beta - hemolizujący grupy G ...



32 komentarze:

  1. A co mu jest w to uszko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś wlazło mu te w uszko lewe i ma wyciek.
      Nazywa się to streptococcus beta - hemolizujący grupy G

      Usuń
  2. Kochana zdrówka dla Futerka i dla Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby zastrzyki pomogły.Zdrówka życzę i dużo głasków dla koteczka.Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za głaski i za wszystko :-)

      Usuń
  4. Oj, może wspomóc samego kota w walce z dziadostwem jakimś immunodolem, u mnie świetnie sobie radzi z osłabionymi kociakami. Wiem, że z uchami bywa trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspieramy czym sie da, ale to już starszy kotek, a starsze wolno się leczą...

      Usuń
  5. Pewnie też go boli :-( biedny kocurek. Człowiek może się wspomóc wsadzając sobie do ucha jakiś czosnek np. Albo okład ciepły zrobi, a z kotkiem trudno coś począć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek powie chociaż ,że coś go boli, a kotek nie...

      Usuń
  6. Biedactwo, żeby wyzdrowiał...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojojoj !!! niech zdrowieje kotek !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Starsze zwierzaki i starszych ludzi gorzej się leczy. Im jestem starsza tym gorzej i dłużej dochodzę do pełni sił po chorobie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Krysiu,
    mam nadzieję, że zastrzyki pomogą. Biedne kociaki i Ty.
    Wiem, ze przeżywasz ich każą chorobę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę dużo zdrówka.
    Jednak gdy coś nie pomaga faktycznie jest człowiek przygnębiony i już nie wie gdzie szukać ratunku dla zwierzaka.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety wyleczenie paciorkowców jest dosyć trudne,to dziadostwo często się odnawia,jak organizm słaby.
    Trzymam kciuki za kociaka,zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biedak, szybkiego powrotu do formy i dużo zdrowia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że kocurek tak się męczy. Dobrze, że jest chociaż trochę lepiej. Oby to śliczne, puchate stworzenie wyzdrowiało jak najszybciej.
    Niestety nic tu nie mogę doradzić, ponieważ żaden z moich kotów nigdy nie miał takiej infekcji, więc nie mam doświadczenia w tego typu sprawach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy...
      Niestety jakieś paskudztwo do niego się przyczepiło...

      Usuń
  14. Biedny kotek :(
    Kciuki za uszko , a dla Czekoladki moc głasków :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...