wtorek, 17 maja 2016

Zdrowy warzywniak i pokrzywa



Na swoim roślinkach, które będę jadła nie stosuję chemii,
a przede wszystkim nie stosuję żadnych środków ochrony roślin.
Dosłownie żadnych.
Rośnie samo i jest zdrowe ;-)

Stosuję kilka takich szczegółów , które powodują ,
że nie mam z nimi problemów ani nie mają ich rośliny.

Jednym z nich jest podlewanie roślin pokrzywą.
Myślę ,że wiele osób zna ten sposób.


Pokrzywa zebrana w czystym leśnym miejscu, miałam przygodę z dzikami .
Pani dzik zaczęła fukać na mnie a ja w nogi, teraz jestem ostrożniejsza :-)))
Tutaj już pocięta.




Wiaderko 
Wrzucam, zalewamy wodą i czekamy



Po paru dniach burzy się i tak to wygląda, czekamy aż ukisi się i zacznie nieziemsko śmierdzieć gnojówką.
Ja rozcieńczam pół na pół i podlewam wieczorem starając się lać po ziemi, przez noc upojny zapach znika :-)))





Rośliny po czymś takim rosną jak szalone, niemożliwe aby  przenawozić,
można rozcieńczyć mocniej jak kto woli.
Najważniejsze , że nawóz jest naturalny.

Robicie ten nawóz z pokrzywy? Znacie ten sposób i stosujecie ?



18 komentarzy:

  1. Wow, mówisz,że kiszona pokrzywa działa takie cuda? Musze wypróbować. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  2. do oprysków też jest dobra

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Mam dwie lewe ręce, jeśli chodzi o ogrodnictwo. hm.... a ty mówisz, że po pokrzywie takie cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Idę dzisiaj na pokrzywę. Za płotem mam całe łany, a o sposobie nic nie wiedziałam. dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od lat stosuję pokrzywę do podlewania roślin w moim ogrodzie. Zapach jest nieziemski, to fakt. Kiedyś, na początku mojej przygody z ogrodnictwem, wymieszałam ten ukiszony roztwór gołą ręką...o matulu... nie mogłam tego smrodu gnojówki domyć :)))) Teraz już tylko w rękawicach gumowych do tego procederu podchodzę i mieszam patykiem :)
    Mam to szczęście, że za siatką rośnie mi łan pokrzywowy, więc daleko chodzić nie muszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zgadza, gnojówka to gnojówka i trzeba uważać i w rękawiczkach, ja podlewam kubkiem i ostrożnie :-)))

      Usuń
  6. U nas też stosujemy pokrzywe,żadnej chemi nie stosuje. Naturalnie to naturalnie i basta. :-) przygoda z dzikiem nie zazdroszczę, miałaś szczęście że bez mlodych była bo inaczej to by się to mogło gorzej skończyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokrzywa jest dobra na wszystko. Podobno pomaga również na reumatyzm :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama też stosuje tę metodę. Pokrzywa jest naprawdę życiodajna i ma wiele nieocenionych właściwości. Ja niedawno nawet ją podsmażałam i jadłam :) Taka młodziutka jest bardzo smaczna. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo bravo , zdrowo i ekologicznie ! popieram :) Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak tak, ja od dawna stosuję różne gnojowice lub opryski naturalne. Tylko zaczynają rosnąć pokrzywy od razu nastawiam gnojowicę w mniejszym wiaderku, później gdy jest ich więcej nastawiam w beczce. Stosuję nie tylko pokrzywy, ale skrzyp, mniszek, piołun. Do oprysku na szkodniku lub dla wzmocnienia stosuję wywar z pokrzyw, czosnku, cebuli itp. Uważam że nie ma sensu się truć, wolę mniej dorodne warzywa, a zdrowe.
    Pozdrawiam Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też używam pokrzywy, jeszcze robię gnojówkę z żywokostu. Nie śmierdzi tak mocno i ma w sobie potas:) A na mączniaka używam wywaru z łusek cebuli:))))
    Okazuje się, że w przyrodzie jest wiele możliwości ochrony bez używania pestycydów.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam ogródka, niczego nie uprawiam, i tego sposobu nie znam. Ale mam znajomych, którzy stosują obsadzanie grządek z warzywami odpowiednio dobranymi roślinami, żeby robactwo nie zżerało upraw.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś mieliśmy na działce ogromną kępę pokrzywy, która często mnie parzyła, aż wreszcie maż ją wyciął. Jednak nigdy nie robiliśmy z niej nawozu, choć wiemy, jak go się robi. Staramy się używać jak najmniej chemii do naszych warzyw. Doszłam do wniosku, że i tak z działki nie zbierzemy tyle plonów, aby starczyły do następnego roku i będziemy musieli kupować w sklepie. A tam chemii jest aż za dużo. Raczej nie kupuję nowalijek, bo one dopiero są nafaszerowane chemią! Niedługo będziemy mieć własną rzodkiewkę i sałatę.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam pokrzywę od tej strony. Kiedyś uratowałam tym sposobem pomidory. Pozdrawiam i życzę samych zdrowych roślinek:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znamy i stosujemy...;o) Stosujemy też wywar z ziół na szkodniki i choroby...A teraz nastawiłam "gnojówkę ze skrzypu polnego"...;o)Ziemia daje wszystko, czego potrzebuje...;o)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie znałam... narazie nie mam ogródka ale wypróbuję jak juz sie go drobinę ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo muszě ciotce szepnąć o tym

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...