wtorek, 12 stycznia 2016

Dlaczego odszedł Karol ?




Karolek za TM.
Nie udało się...
Nie ma kotka...
Tak szybko to się działo.




Piękny, spokojny i zrównoważony tygrys Karolek




Sekcja wykazała , że to była panleukopenia.





49 komentarzy:

  1. Jesu! A co z pozostalymi kotami w domu? Przeciez to jest niezwykle zarazliwe. Krysiu, czy wszystkie kotki zmarle w ostatnim czasie tez to mialy?
    No nie moge sie pozbierac. Krysiu, jestem z Toba, tak mi przykro... ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak pozostale koty sa w realnym niebezpieczenstwie. Qrde! :(

      Usuń
    2. Tak, są i tego się boję najbardziej...

      Usuń
    3. :((((((((((((((

      Usuń
  2. Bardzo mi przykro .....
    Wspanialy był z niego Tygrysek.
    Eeeeeeeech!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Krysiu, tak strasznie mi przykro... Nie wiem, co napisać :(((((

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykro mi Krysiu, bardzo, bardzo. Przytulam. A co z resztą kociej gromadki? Czy jest jakiś sposób ochronienia ich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż 100 % nie ma.
      Obserwujemy, jutro dostaną surowicę.
      Na razie nic się nie dzieje.
      Mam nadzieję,że mają wysoką odporność i nic się nie stanie.

      Trzymajcie kciuki, jestem przerażona...

      Usuń
    2. Jak żniwiarz pole tak PP może wykosić całe stado....

      Usuń
  5. Przytulam!!! Obrzydliwe choróbsko, mam nadzieję, że teraz zła passa zdrowotna zwierzaków wreszcie się skończy

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi przykro...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bądz szczęśliwy Karolku za TM.Sercem jestem z Toba Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykro mi:-(
    Niech to sie wreszcie skonczy

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyjmij proszę moje wyrazy współczucia i Wirtualny uścisk. Więcej nie jestem w stanie Ci ofiarować jak dobre słowo otuchy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak bardzo mi przykro....był moim ulubieńcem i o takim burasku marzyłam.Mam buraska i uwielbiam go!!Nie wiedziałam że aż tyle chorób spada na koteczki...zwierzątka nie powinny w ogóle chorować!A pozostałe MUSZĄ być zdrowe!!!!....

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczujemy... Wiemy co to znaczy stracić ulubieńca... :(

    OdpowiedzUsuń
  12. :( Bardzo mi przykro :( Przytulam mocno i trzymam kciuki za zdrowie pozostałych kotków :*

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo mi przykro, Krysiu :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Krysiu bardzo Ci współczuję. Ale przecież po to są rutynowe szczepienia, szczególnie kotów wychodzących. Proszę, zaszczep pozostałe koty jeśli się okaże że nie są zarażone. Wikipedia pisze: "Wirus może przeżyć w temperaturze pokojowej nawet do roku i jest oporny na zamrażanie. Wszystkie przedmioty i powierzchnie, z którymi mógł mieć kontakt chory kot lub jego wydaliny, powinny zostać dokładnie odkażone (preparat Virkon). Z domowych środków można zastosować Domestos, ale musi on działać przez minimum 1 godzinę. Każdy, nawet dorosły kot przed wprowadzeniem do miejsca potencjalnie zagrożonego, powinien być zaszczepiony na 2 tygodnie przed tym zdarzeniem.
    Trzymaj się Krysiu ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym, ale o szczepieniach może innym razem.
      Nawet zaszczepione koty umierają na PP
      i dlatego to jest taka straszna choroba.

      Decyduje aktualna odporność kota albo psa.

      Usuń
  15. Przytulam Cię mocno,jestem z Tobą,ech,gdzie jest sprawiedliwośc i łaskawość losu???

    OdpowiedzUsuń
  16. Utulenia Kochana:***** <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny ! Współczuję Ci, Krysiu. Ściskam...

    OdpowiedzUsuń
  18. z choroba nie wygrasz...bardzo mi przykro...:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak trzymałem kciuki, ale niestety... :'( Strata pupilka to głęboki cios. Ja dwa lata temu straciłem ukochanego 10-letniego jamniczka, bo zagryzły go wilczury. Szukaliśmy go po okolicy 3 dni. Znaleźliśmy go przy zbiornikach, pół kilometra od domu. Zagryziony, zakrwawiony. Nawet jak teraz to piszę, to aż mi ciężko. Trzymaj się! Karolek pewnie teraz bawi się z innymi kotkami w niebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Żegnaj Karolku :(((
    Bardzo mi przykro Krysiu...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie chcę przytruwać, ale tym Domestosem czy Virkonem to trzeba... Ale na pewno wiesz o tym! Szkoda kota, byle się nie rozniosło...Szkaradna historia, bardzo przykra :((

    OdpowiedzUsuń
  22. Bałam się tu zaglądać ...
    Strasznie mi przykro Krysiu :(((
    Karolek był wspaniałym kotkiem ♥ [*]
    Przytulam i trzymam kciuki za pozostałe !

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak mi przykro Krysiu. Serce pęka- taki śliczny kotek. Pamiętam go z ulicy.
    Tak mi się wydawało, że to panleukopenia. Miałam Ci wczoraj napisać, ale myślałam, że ona występuje u małych kotków...
    Moja kotka, kiedy była maleńka chorowała na panleukopenię. Zawzięłam się i udało mi się ją uratować. Trzy razy w ciągu dnia jeździłam na kroplówki, by ją nawodnić- także we święta. Miała 20 % szans. Udało się. Teraz szczepię wszystkie koty na wszystkie choroby prócz białaczki i wścieklizny ( nie wychodzą ). Kosztuje mnie to majątek, ale nie ma rady. Mam ich 6 sztuk.
    Taki żal....., wielki Krysiu. Mocno przytulam do serca. Trzymaj się. Kochana. Ech.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam nadzieję do ostatniej chwili...
    Dla Ciebie, Karolku [*]
    Jak reszta kotków się miewa?

    OdpowiedzUsuń
  25. Krysiu, bardzo mi przykro.
    Ściskam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przykro mi...Trzymam kciuki, żeby choróbsko nie zaatakowało innych sierściuszków...

    OdpowiedzUsuń
  27. Oooo... to przykre, gdy odchodzi ukochany zwierzak... Uściski ślę

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo, bardzo mi przykro i trzymam bardzo mocno kciuku za pozostałe kotki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Myślałam o nim, a tu już go nie ma... Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  30. Krysiu, bardzo współczuję.. na niektóre choroby u zwierząt i ludzi niestety nie ma lekarstwa :( przytulam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Krysiu. .przytulam. ....

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo współczuję. Mam nadzieję, że biega sobie gdzieś tam w przestworzach i że inne kotki się nie zaraziły. Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  33. Współczuje w stracie, przykro mi.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  34. Żegnaj Karolku,mój ulubieńcu z tej gromadki*
    Bardzo Ci współczuję:(

    OdpowiedzUsuń
  35. Oj Krysiu! Strasznie mi przykro. Czy inne kotki są zdrowe? Tak szybko to się dzieje, zbyt szybko odchodzą nasi mali przyjaciele.
    Przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiedyś pewna wetka powiedziała mi, że kociambry zbierają wszystkie choróbska świata. Niestety za późno zaczęłam rysować przy moim pierwszym mandale. Nic nie szkodzi zastosować Twoim podopiecznym. Trzymam za was kciuki. Jeśli chcesz się więcej dowidzieć pisz.

    OdpowiedzUsuń
  37. Przykro mi. Mam nadzieję, że inne koty są zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak mi przykro... :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...