poniedziałek, 9 lutego 2015

Lekarz weterynarz z powołania




Lekarz weterynarz Krzysztof Mazur

Muszę napisać o tym lekarzu więcej,
bo jestem bardzo wdzięczna za uratowanie życia Misi.
Po prostu muszę i czuję taką potrzebę.




Misia i ja 
bardzo dziękujemy za uratowanie życia 







Leczenie Misi długo trwało,
ale gdyby nie Pan Doktor Krzysztof Mazur, to by Misia nie żyła.
Tutaj link
http://www.provet.com.pl/o-nas/

W chorobie Misi był 3 lekarzem w kolejności, do którego poszłam
i to był strzał w dziesiątkę,
bo to jest lekarz , który jest pasjonatem swojego zawodu.

Poza tym autentycznie lubi zwierzęta
i chce im pomóc.
Od razu przy pierwszym kontakcie wzbudził moje zaufanie.

Ma niesamowite podejście do zwierzaka.
Widać od razu ,że jest zainteresowany wyleczeniem zwierzątka
i aby nie cierpiało.

Ma wiedzę, wysokie umiejętności, uczy się ciągle nowości , dokształca ...
Ciągle stara się zakupić nowe urządzenia do swojego Gabinetu.

Nie usypia zwierząt z byle powodu.
W ciągu swojej 15-letniej działalności uśpił 3 zwierzątka.

Nie wszystkie zwierzątka udaje się uratować.
Pan Doktor nie jest Bogiem,
ale przynajmniej odchodzą spokojnie i bez bólu.

Polecam Pana Doktora Krzysztofa Mazura jako lekarza 
o wspaniałym podejściu do zwierząt ,
dla właścicieli wszystko wytłumaczy,
ceny ma przystępne.

Polecam do przypadków trudnych, źle rokujących .
Pan Doktor już wiele zwierzątek wyciągnął z beznadziejnej sytuacji.

Bardzo polecam dla właścicieli psów rasy shitzu i sharpei....
Specyficzna rasa w leczeniu i trudna.
Pan Doktor ma spore doświadczenie w leczeniu tej rasy.

Polecam dla właścicieli kotów, 
bo 80 % pacjentów to koty :-)))




Ja i Misia bardzo dziękujemy 
Panu Doktorowi Krzysztofowi Mazurowi
za uratowanie życia













Link do strony i adresu Gabinetu lekarza weterynarii Krzysztofa Mazura

http://www.provet.com.pl/o-nas/

Gabinet jest czynny od godz. 10.00 -18.00 ,
ale jeżeli jest potrzeba to Pan Doktor zostaje i dłużej.

Jako jeden z nielicznych w Elblągu nie ma przerwy w środku dnia,
co jest bardzo ważne dla właścicieli
i pracuje przez 8 godzin w jednym ciągu.







25 komentarzy:

  1. No i co ja mam zrobic? Tak daleko mam do Elblaga.... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też ale przyłączam się do Ciebie i Misi z podziękowaniami dla pana Doktora;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się ogromnie i wielkie podziękowania dla wterynarza. Suprer!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwy człowiek na właściwym miejscu, i tak być powinno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciesze sie, ze juz wszystko jasne! To zycze teraz szybkiego powrotu do 100% zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki zaufany weterynarz to skarb. Ja też znalazłam kogoś kogo moje serce od razu pokochało (oczywiście mowa o wetach) ale jest daleko. W miejscowości pod Wrocławiem, to pani która postanowiła dać mojej Keiruni drugą szansę i nie usypiać jej jak była maleńka a teraz leczy ją i wzięła ode mnie jedynie za zabieg sterylizacji a jakoś za antybiotyki teraz nie chce. Przychodzi w niedziele mimo że gabinet czynny i ma kolejkę pacjentów. Postanowiłam, że o ile będę miała taka możliwość to z moim kitami będę do niej jechać. Podchodzi indywidualnie do pacjentów. Nie są dla niej anonimowymi zwierzakami. Tylko ta odległość. Uściski dla Misi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się bardzo, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dołączam się do Twoich podziękowań, bo taki lekarz to chlubny wyjątek.
    Miziaki dla Misi i serdeczności dla Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ważne znaleźć takiego lekarza bardzo ważne co wcale nie jest łatwe.
    Serdecznie doktora a dla Ciebie i Misi ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. cieszę się, że znalazłaś weta idealnego :) u nas niby weci bardzo zdolni, gabinet mega wypasiony, a jednak coś mi nie styka... moje wyczulone ucho wyłapało kilka sprzecznych ze sobą informacji i bach- zaufanie mocno nadwerężone. Uściski dla Ciebie i Misiuni♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem doskonale, jak trudno znaleźć dobrego weterynarza. Dobrze, że polecasz, może ktoś skorzysta i trafi dobrze od razu:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz rzadko można spotkać takich ludzi z wielkim sercem
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda, że doktor przyjmuje tylko w Elblągu. Cieszę się, że natrafiłaś na takiego lekarza z powołaniem! Ściskam i Ciebie i Misię :) Trzymajcie się pod dobrą opieką p. dr Mazura.

    OdpowiedzUsuń
  14. za daleko mam...ale i moja pani doktor to lekarz z powołania. trzymajcie się obie, ty i miasia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajna laurka dla tego lekarza, ale skoro jest taki dobry to i rozumiem, że go polecasz

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniale jest spotykać takich ludzi na swojej drodze. Dla mnie i moich zwierzątek niestety za daleko, ale podpisuję się obiema rączkami pod Twoim dziękczynnym postem:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. W Warszawie bardzo trudno o dobrego weta... Jest tu mnóstwo wetów, koło mnie na każdej ulicy jest wet, ale i tak wszyscy narzekamy :(. Albo są niedouczeni, albo strasznie aroganccy w stosunku do ludzi, a najczęściej jedno i drugie. Mam ponad 20 lat doświadczenia w kontaktach z nimi ( psy, koty, królik) i wiem co piszę, niestety... Bardzo często na przykład zdarza się że wet ma sklep obok gabinetu i jak się nie kupi karmy za 70 złotych mała torebka, albo zestaw na miesiąc za 400 złotych, wtedy nerwy puszczają i zaczynają obrażać ludzi ! Ale przecież nie będę jechała do Elbląga...

    OdpowiedzUsuń
  18. Krysiu
    cieszę się, że spotkałaś takiego wspaniałego lekarza.
    Serdeczności:)*

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy2/09/2015

    Ja też mam takiego wspaniałego weta Pawełka S. Klinikę ma 50 km od mojego miasta,
    ale dwa razy w tygodniu przyjmuje w lecznicy swojej mamy w moim mieście.
    W razie "w" jest jego mama pod ręką , też wspaniała wet.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo się cieszę pogłaskanki dla kici, inne futrowate też na pewno poczują się lepiej. Też miałam takiego lekarza, jednak się wyprowadził na drugi koniec miasta, a cała Łódź totalnie rozkopana.
    Miłek od ponad tygodnia ma kłopoty z okiem. Wetka z okolicy powiedziała, że to prawdopodobnie uszkodzenie rogówki (lata po chałupie jak głupi to i nie raz się walnie). Dostał sterydy (ludzkie w kroplach, bo jako alergik zażywam te same, jak bym wiedziała to własnego lekarza poprosiłabym o receptę, bo musiałam 60 zyli wybulić), ale jak przestałam mu dawać to znowu białko czerwienieje. Ten pierwszy zakochany w nim wet powiedział, że u syjamów ropienie to dość częsty problem i dał krople i wodę do przemywania tak profilaktycznie. Napisz proszę czy Ty z Czekoladą też masz takie problemy.
    Pozdrówki i pogłaskanki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oby jak najwięcej było takich wetów. Uściski Ci przesyłam, a Misi pogłaski:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również miałam psa w beznadziejnej sytuacji. Doktor Mazur go wyciągnął ze szpon śmierci. Walczył i udało się. Jest wspaniałym człowiekiem. Gdyby nie on mój Benio juz dawno by zdechł. Składam na ręce Doktora Krzysztofa Mazura ogromne podziękowania za zaangażowanie w walce o psa. Dziękuję i gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja również miałam psa w beznadziejnej sytuacji. Doktor Mazur go wyciągnął ze szpon śmierci. Walczył i udało się. Jest wspaniałym człowiekiem. Gdyby nie on mój Benio juz dawno by zdechł. Składam na ręce Doktora Krzysztofa Mazura ogromne podziękowania za zaangażowanie w walce o psa. Dziękuję i gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...