czwartek, 26 lutego 2015

Herbatka z piołuna



Kupiłam sobie tę herbatkę, o której Ela pisze poniżej...
Hardcor i czad w jednym :-)))


LUUUUDZIE!! czemu nie macie w domu piołunu????
Przecież herbatkę piołunową nawet w aptece kupicie. Wolicie wić się w bólach, cierpieć nić wypić gorzką jak piołun herbatkę z piołunu?
Na zatrucia wszelakie najlepsza ona z najlepszych, na bakterie i na na jelita w których się one rozmnażają.
Mam nalewkę piołunową, czemu nie powiedziałaś? Krysiu przecież bym Ci wysłała w małej buteleczce, bo ona na spirytusie mocna jak szatan sam.
W tym roku proszę sobie zrobić w domciu trzymać. A po herbatkę piołunową wysłać bliską osobę do apteki koniecznie, dobrze mieć ją doma. :)







Powiem Wam ,że jestem przyzwyczajona do gorzkiego a nawet lubię , ale bez przesady.
Łyknęłam łyczek tej herbatki jak piwo Porter i zamurowało mnie................????

Omatkotyjedyna jakie to gorzkie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Próbowałam wypić od razu, tak łyk, łyk ,
ale nie dałam rady więc, wypiłam w trzech etapach...

No za jaką karę , za jaką karę muszę tak ja cierpieć ???? :-)))
Wiem za jaką karę, poczytałam Louise Hay ...

Muszę stwierdzić ,że jest to herbatka dla masochistów,
ale będę ją piła dla swojego dobra :-)))


Dziękuję Ci bardzo Elu za tę herbatkę :-)))
Mam nadzieję,że ostatecznie moje jelita się uspokoją.




Zapraszam na blog 






28 komentarzy:

  1. Oj oj chyba mimo wszystko nie dalabym rady z ta herbatka...

    Gratuluje odwagi i lyka do dna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu, dla zdrowia warto... kupię taką herbatkę, dobrze, że napisałaś, bo nie wiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. A co ja komu zlego zrobilam, zeby sie tak katowac? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jestem posiadaczką ej herbatki, jest bardzo dobra. dla zdrowia człowiek zrobi wszystko, o!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba i mnie czeka ta herbatka:((

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobno nalewka piołunowa jest rewelacyjna na układ pokarmowo/trawienny i wszystko co z nim związane. Kieliszeczek raz w tygodniu działa zbawiennie:) PODOBNO:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz tylko z piołunem w formie nalewki miałam do czynienia i... nigdy więcej. Ja, mucha zrodzona z kostki cukru co gorzkiego się boi niczym diabeł wody święconej... lubię piołun tylko oglądać w naturze. Niech sobie rośnie byle tak ze dwa metry ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówi się trudno jak pomaga to trzeba pić.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowiej Krysiu. Oby Ci ta herbatka pomogła :-):-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piołunem poiła mnie kiedyś babcia.Coś gorzko-obrzydliwego! ale lekarstwo nie jest smakołykiem,musi pomóc a nie smakować,więc pij Krysiu,na zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  11. :) zapewne ciekawą miałaś minę po łyknięciu owej herbatki :))) ..pewien Pan, co się ziołami zajmuje, powiedział kiedyś, że zdrowo jest sobie codziennie (oczywiście w porze rośnięcia piołunu:) przegryźć/zjeść jeden listek, że to wystarczy dla zachowania zdrówka :) ..więc może warto będzie sobie w ogródku pod płotkiem takiego piołuna wyhodować:)
    Czyli dostałaś odpowiedź od Louisy?:) Ja też korzystam z Jej książki:)
    Ciekawa jestem, jakim sposobem ta książka do Ciebie przyszła/pojawiła się w Twoim życiu:) Napiszesz?:)
    Wszystkiego dobrego Krysiu!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. O raju, to nie dla mnie:( Ja nawet grejpfruta nie zjem;)
    Trzymaj się Krysiu dzielnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mialam toto w ogrodku, ale zaroslo tak ze zaslonilo wszystko wiec wywalilam. Moze zle zrobilam?

    OdpowiedzUsuń
  14. może być. jako dziecko pijałam piołun i owszem gorzkie, ale bardzo złych skojarzeń nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj Krysiu ♥ dziękuję trochę się zawstydziłam takim wyróżnieniem. Piołun u mnie w ziołowym ogródku rośnie jeden krzaczek i bywa że wiosną latem, dodaję jeden listeczek do potrawy, ukrywa się gorzki smak w innych smakach a dodaje charakteru potrawie.
    W naszej kuchni generalnie musi dominować jeden smak, słony najczęściej, trochę pieprzu i już. W innych krajach i u wielu znanych kucharzy, muszą być cztery smaki: kwaśny słodki gorzki słony. Żaden nie dominuje, to wielka sztuka tak doprawić potrawy a znają ją proste ludy na wyspach, znają w Japonii, znają Azjaci. Próbuję troszkę tak po mojemu, jak wszystko co robię.:)
    Znalazłam zdanie w komentarzu:
    "(...) odpowiedź od Louisy?:) Ja też korzystam z Jej książki:)" Luisa L. Hay? Co za kobieta co za wspaniały człowiek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a u mnie poprzez książki Louise L. Hay zaczęło się fajnie wydarzać z moim życiu, polecam każdemu :)

      Usuń
  16. Oj chyba bym nie dała rady, jak byłam mała to katowali mnie w szkole, a wcześniej w przedszkolu kroplami żołądkowymi, których sam zapach mi szkodził. Najgorsze było to, że aby ich smak był delikatniejszy to piguły mieszały je z wodą. Nigdy nie zapomnę jak wymiotowałam i płakałam, a pielęgniarka kazała mi pić, brałam łyka, a tam nadal pełna szklanka... Masakra. Nie znoszę gorzkiego smaku.

    OdpowiedzUsuń
  17. oo, juz myslalam ze mam konkurencje do mojego herbacianego bloga:P
    na ta sie raczej nie skusze :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale napisz,czy ta herbatka coś pomaga:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję Ci Krysiu za te informacje - kupię ją mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piołun?? Ło matko!

    OdpowiedzUsuń
  21. Piołun jest tak gorzki, że nawet koty nie siusiają na niebo. Kiedyś profilaktycznie kładło się go pod wycieraczki.
    My w rodzinie kurujemy się czystkiem. Wymiecie z człowieka wszystko, co w nim nie powinno być a na dodatek jest bardzo przyjemny w spożyciu.
    Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piołun kojarzy mi się z czymś bardzo złym. Może to dlatego, że wszędzie w książkach przedstawiany było jako ziele niedobre? Hm. Ale może rzeczywiście kupię sobie w aptece piołun, bo niestety często zdarza mi się mieć problemy z żółądkiem, z jelitami i tak dalej. Podobno najlepsze leki są gorzkie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Piołun rosnie u mnie w ogrodzie w dwóch odmianach, jeden ma srebrne liście, a drugi srebrno-żółte:)
    Piołunówka dobra na trawienie. Ale ja Krysiu, gdy mam jakieś dolegliwości jelitowe, biegunkę, bóle brzucha, zatrucie, czy zgagę...Piję LAKCID, nie jedną ampułkę tylko cztery na raz. Po krótkim czasie jak ręką odjął wszelaka dolegliwość. Często powtarzam tę kurację. Nawet malutkim dzieciom podaje sie Lakcid na zatrucia. Jest bezsmakowy, po otworzeniu ampułki nalewam wody i czekam 15 min, aby bakterie się namnożyły. Później wylewam na łyżeczkę i już! To świetny sposób, stosuję go z powodzeniem od wielu lat :) POLECAM!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo, super herbatka. Szkoda, że nie mam tej roślinki:/

    OdpowiedzUsuń
  25. znam smak piołunu, rośnie to zioło u mnie na podwórku na wsi, ale w sumie teraz nie wiem skąd znam ten smak, surowego zioła nie jadłem, jakiegoś wywaru też nie przypominam się żebym pił, może w dzieciństwie mi to dawali i do tej pory pmiętam smak, w każdym razie jak coś takie gorzkie jest to musi to być dobre lekarstwo

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...