piątek, 6 lutego 2015

Drugi etap leczenia Misi.



Biedna ta Misia, uparłam się wyrwać ją z rąk śmierci...
I jeszcze do tego ma żyć godnie...

Misia jest alergiczką.
Podejrzewam ,że jednym z powodów dlaczego leczenie szło tak opornie,
był fakt ,
że ma alergię.

Udało się ją jako tako ustabilizować,
więc przechodzimy do następnego etapu.

Pan Doktor Mazur wypisał jakie jedzonko kupić
i pojechałam i kupiłam pierwszą partię na próbę.

Problem w tym ,że ona nie chce jeść suchego, a to jest suche.
Zobaczymy, czy damy radę koteczkę przekonać.









Pierwsze  śniadanie godz. 7 :00 Convalescense supprot
Obiad 16 :00 Suche sensitivy
Kolacja 22:00 mięsko przemrożona wieprzowina

Takie zrobiłam założenia.

Dlaczego tak duże przerwy ?
Ano dlatego, że koteczka ma być głodna, mieć chęć do jedzenia
a jednocześnie ma jeść normalnie.

Kwadratura koła ? 
Uda się , uda , na pewno się uda :-)

=============================================================

I jak myślicie czym się to skończyło?

Moja Gwiazdeczka olała moje wysiłki,
wzgardziła drogą i właściwą dla niej karmą,
wzgardziła moimi wysiłkami i prośbami:
- Jedz, bo to zdrowe dla ciebie...

I najadła się najtańszej Josery
jaka jest na rynku i niezdrowej dla niej, bo na kurczaku i zbożu...
Załamka...

Jak przekonać kota, żeby jadł zdrową karmę ?? :-)))
Pytanie retoryczne...


17 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki, żeby wyzdrowiała.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu, chyba musisz z nia powaznie porozmawiac. ;) A moze tak z jeden dzien calkiem przeglodzic, moze kilka godzin to za malo, zeby poczula rzetelny glod i przestala kaprysic?

    OdpowiedzUsuń
  3. Głodzenie kota nie ma sensu, każdy kociarz to wie, że jak kot czegoś nie chce jeść bo mu nie smakuje to choćby miał z głodu paść to i tak nie zje. Co w związku z tym??? Poszukałabym innej zdrowej karmy, która posmakowałoby Misi. Bunia wzgardziła wątrobową karmą od weta i była gotowa zagłodzić się. Od znajomej dostałam próbkę też wątrobowej karmy ale innej firmy i zadziałało. Convalescense odmawiała stanowczo :( Jeśli nie może kurczaka i zbóż to może spróbuj Purizona, moje dziewczyny zażerają się tą karmą a wygląda na całkiem przyzwoitą w składzie i bez zbóż. Jest na zooplusie.
    Kciuki dalej trzymam, pozdrawiam i ślę głaski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam podobny problem a karmą na nerki dla Lunki. Za chińskiego boga nie chciała tego ruszyć. Więc się wnerwiłam, zmiksowałam blenderem karmę i nagle z opakowania dwa kilo zrobiła mi się kupka pyłu. A potem tenże proszek mieszałam z mokrym też tym niby zdrowotnym. A czasem i nie ze zdrowotnym bo nie zawsze miałam. Grunt żeby było coś pachnącego i z sosikiem bo wtedy zjadała mimochodem.
    U mnie się sprawdziło to może i u ciebie pomoże.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamietaj ze zmiana jedzenia to tez stres, daj jej troche czasu zeby sie przywyczaila.
    Ja wprowadzam nowa karme na poranny posilek, koty sa glodne po calej noce, wiec wcinaja wszystko az im sie uszy trzesa. Co do suchej karmy, to mozesz ja namaczac, moze Misia zje takie wilgotne chrupki?
    Trzymamy kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Krysiu, moja Pusia dostaje suchą Hepatic. Jak nie chce jej jeść, tłukę na malutkie kawałeczki i podlewam wywarem z mięsa kurzego. Często pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiękcz te karmę czymś co Misia może jeść - ja zalewałam wywarem z marchwi lub z buraków.
    A hodowca, od którego psa kupiłam polecał nie tylko zalewanie tej karmy tym wywarem ale i zmiażdżenie jej z rozgotowaną marchewką. Poprzestałam na zmiękczaniu karmy, bo pies nie chciał jeść papki.Ale gdy raz zalałam odrobiną rosołku z cielęciny to papu zniknęło w minutę.
    Miziaki dla Misi i wytrwałości dla Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To samo u corci teraz jest. Suche nie bo nie sika, surowe nie ... bo nie. Mokre owszem ale najdroższe na rynku z kurczaczkiem i mleczko kozie a woda fuj nie nadaje się do picia.
    I co robić z tym złotym maluchem?
    Oj te kociaki nasze i za co je kochamy, hę?

    OdpowiedzUsuń
  9. Uda się... uda... Cierpliwości. Kciuki mocno trzymam i niezmiennie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. najgorzeej zeby zalapala, a potem bedzie to jadla, tez tak, mialam, smieciowe felixy wciagal a zdrowej karmy miki nie chcial ruszyc, teraz jego ulubiona:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Claire też miała świra na punkcie Felixów, teraz jej przeszło i już nie je. Co jakiś czas jej odbija i nie je tego co lubiła wcześniej, ale koty takie są i właściwie nic na to nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moj pies tez jest alergikiem i do tego wybrednym. Wcina purine dla alergikow a CR nie chcial jesc... 2 stowy dalam za paje a on jej nie jadl. Byl to pierwszy i ostatni zakup owej karmy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Będzie dobrze ! Trzymam kciuki !!! Czasem zwierzęta stają się nam bliższe niż ludzie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy2/10/2015

    Dokładnie, jak dziewczyny piszą, najlepiej nielubiane suche namoczyć, mojej Deksinie tak przemyciłam opakowanie Gastro, bo inaczej tylko stał nad miską zniesmaczony. Ach, te karmy weterynaryjne. Pozdrawiam i życzę zdrowia dla całej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy2/13/2015

    Pani Krystyno. Są też saszetki z pokarmem mokrym o tej samej nazwie. Warto je wypróbować.
    Ja mam kotka wychodzącego, Kacpra, który generalnie żadnym pokarmem nie gardzi. Je prawie wszystko, choć nie wszystko jest dobre dla niego. Ale ... Royal Canin to przysmak, który wręcz pochłania i prosi o jeszcze. Jakikolwiek dostanie, miseczkę wyczyści dokładnie. Inne, tańsze też zjada, ale już nie tak chętnie, a mokre puszeczki nie dojada. Chyba z zasady, bo nawet jak nałożę mniej, to i tak zostawi. Ostatnio przywiozłem saszetki również RC, ale muszę spytać żonki, czy chętnie je zjada, zakładam, że tak, bo reklamacji brak.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...