środa, 21 stycznia 2015

Zmęczenie...



Całe życie mi się poprzestawiało...
Tylko Misia , Misia i Misia...
Nie mam czasu na nic.



Czekoladowy samotny...





Czasami mam wrażenie,że tak właśnie wygląda przewlekła choroba u człowieka.
Przypomina mi się, jak odchodził mój Ojciec.
Było tak samo...
Co prawda ciężar opieki spadł na Mamę i Siostrę,
ale było podobnie.
One były maksymalnie zmęczone i Ojciec też.

Ja jestem maksymalnie zmęczona i Misia też.

Reszta stada jest zaopiekowana.
Mają jeść , pić, czysto ale to nie to...
Brak kontaktu, nie ma zabaw, wpadam, wypadam z kociarni...
Psy niewygłaskane...
Zmęczenie daje o sobie coraz bardziej znać...

Jak długo wytrzymamy obie ?

Stan Misi stabilny, ale nie tak jak byśmy sobie życzyli.
Choroba zatrzymała się w jednym punkcie i ani drgnie.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...