piątek, 12 grudnia 2014

Niestety...



Niestety problem ,
bo rana w pyszczku nie chce goić się tak jak byśmy sobie wszyscy życzyli
i dlatego są problemy z jedzeniem...

Porobiłam częściowo zakupy wg Waszych wskazówek.
Żadne suche na sucho nie je, namoczone w mleku też nie...
Mokre też nie .
A na siłę karmić nie wolno ze względu na tę ranę w pyszczku.







Na szczęście pije mleko bez laktozy...



Dieta Misi składa się z:

- mięsko bardzo drobno posiekane
- żółtko
- mleko
- parę suchych chrupków

Wcale tego nie je za dużo, ot tak skubnie sobie...

Przeżyć przeżyje,
ale powinna jeśc suche ze względu na to ,że po samym mięsie zatyka się.
Persaltyka jelit nieprawidłowa niestety...


We wtorek Misia była znowu cały dzień u Pana Doktora.

Dostała kroplówkę , uzupełnione zostały elektrolity...

Dostała znowu serię antybiotyków...
Oczko zakrapiane zalewane , jakoś się goi...

Dlaczego to wszystko jakoś się goi a nie szybko i prawidłowo?
Chyba starość...
Wyniki krwi takie sobie niestety...


Czasami jestem załamana, zmęczona i zrezygnowana,
to tak długo trwa ,trwa i nadal wszystko jest w zawieszeniu...
ale walczymy dalej...


I prosimy Was o dalsze kciuki...
I dziękujemy z góry...

I dziękujemy za Wasze komentarze, 
bo one pozwalają nam walczyć nieustannie o zdrowie Misi.

Pan Doktor Krzysztof Mazur też czyta moje wpisy i Wasze komentarze,
ale nie wiem dlaczego blogger zjada jego komentarze  ??? 
Ot zagadka ??!!
Szkoda ....





Z ostatniej chwili :

Możecie zajrzeć tutaj ??

http://daleko-od-szosy.blogspot.com/2014/12/zwracam-sie-do-wszystkich-moich.html





29 komentarzy:

  1. Będzie dobrze, wierzę , że Misia wyzdrowieje szybko . :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki, krysiu. musi być dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kciuki trzymamy bardzo mocno. Myślę sobie, że dobrze, że w ogóle coś podjada. Co do komentarzy Pana Doktora (podziwiamy za walkę o Misię) to może lądują w spamie...? Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na kotach to akurat znam sie najmniej, jednak wiem ze jak czlonek rodziny choruje, to robi sie wszystko, żeby pomoc, ulżyć. Kciuki oczywiscie trzymam, oby szybko wydobrzala..

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymamy wszystkie cztery! kciuki i lapki. ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mówię, że najważniejsze że cokolwiek je!!! gorzej jakby w ogóle nie chciała jeść! Będzie dobrze, jestem pewna!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. a sprawdź spam, niektórych komentatorów blogger wrzuca do spamu jeśli nazwisko jest popularne w necie

    OdpowiedzUsuń
  9. cały czas nieustannie trzymam kciuki za Misię! Niestety przez starość właśnie wszystko jest "jakoś", ale najważniejsze, że d przodu. Nawet jak jakoś, to ranka i oczko się goją... Ale jakoś nie będzie, będzie dobrze!
    ściskam Cię Krysiu za wytrwałość!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zatem kciuki dalej trzymane i bardzo mocno będę wizualizować gojenie się ranki, wiem co to znaczy mieć chore zwierze i patrzeć jak się męczy - to wykańcza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podejrzewam, że właśnie wiek Misi ma tu znaczenie. Młody organizm regeneruje się stosunkowo szybko, a leciwy - niekoniecznie. Wyobrażam sobie jak jesteś tym wszystkim udręczona i zmęczona. Ale p. doktora to masz naprawdę godnego podziwu!
    Trzymaj się Krysiu, sadzę, że tyle wysiłku i troski wreszcie zaowocuje wyzdrowieniem Misi.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mocno trzymamy kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki za zdrowie Misi:) !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana wiem ze to nie najtansza karma ale moze sprobuj jeszcze z takim pakiecikiem http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/cosma_nature/cosma_nature_pakiety_probne/430889 Mam 3 koty, kazdy ma inne upodobania kulinarne ale gdy cosma pojawia sie w miseczce to cala trojka wszystko wylizuje do czysta w kilka minut. Takie male porcje powinny byc w sam raz do takiego skubania. malenka potrzebuje sily... mocno Was sciskamy

    OdpowiedzUsuń
  15. Powoli Krysiu może wiosna i słoneczko ożywi kiciunię? Koty mają tyle z lemurów czcicieli słońca więc może witaminę D3 milusi podawać. A swoja drogą za daleko pan doktor mieszka, albo my za daleko.:) tacy ludzie na wagę złota są..

    OdpowiedzUsuń
  16. W pewnym wieku zaczynają się choroby....., ale nie odpuszczajcie- trzymam kciuki , a moc energii niechaj leci z wiatrem w Waszą stronę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymamy kciuki nieustannie za Pamisię, moze starsza jest ale i tak bardzo dzielna :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że je w ogóle cokolwiek małą bidulka, a wiesz co, może da się ją troszkę oszukać i dołożyć suchego? Spróbuj całkiem pokruszyć chrupka i rozgnieść z mięskiem. Może tak Misia przekona się, jak chrupkowy proszek nasiąknie mięsem? Może się nawet nie pokapuje?
    Solidaryzuję się z Misią, bo po rwaniu i szyciu, nawet przełykanie boli od rurki po narkozie:) I też miałam kroplówkę z elektrolitami:))) ....a wiesz co, może Misi zasmakuje lekko schłodzone żarełko? Tak się szybciej goi i ja jem teraz właśnie tylko płynne i zimne.
    Buziaki Kochana i pogłaski dla Misiulki. Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiem, że na rany w ludzkich ustach skuteczny jest propolis w aerozolu, ale nie wiem, czy kotu to by pomogło.
    Życzę szybkiego wyzdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bidulka, trzymam kciuki mocno. A może na to zatykanie spróbujcie jeszcze jakiejś pasty, nawet na odkłaczanie lub innej witaminowej, zawsze to jakaś mała dawka energii. Będzie dobrze, musi! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Krysiu... wierzę, że jednak będzie dobrze,,,

    OdpowiedzUsuń
  22. Kciuki i pazurki trzymamy !
    A zaginionych komentarzy poszukaj w spamie ;)

    Na poślizg i na wzmocnienie polecam Vita-pet . U weta kupuję ...
    To pasta witaminowa. Na palec i do pyszczka , pod dziąsło. Kotek sobie wyliże jak nie trafisz . Niektóre koty to lubią ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzymam kciuki cały czas:)
    Trzymajcie się:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niedawno słyszałam o kocie, który pije kozie mleko, bardzo lubi. Może dać jej też kozie? Życzę szybkiego zagojenia rany :DPotem się odpasie :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Krysiu wierzę, że Misia wyzdrowieje. Trzymam mocno kciuki.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Franek pozdrawia Misię i życzy jej zdrowia:))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej! Trzymam oba kciuki mocno! I moje kociaki trzymają łapki za Miśkę :)

    Wiesz, to naprawdę cudne, że udostępniłaś link do postu Ewy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...