poniedziałek, 8 grudnia 2014

Misia nie je...ratunku...



I problem z jedzeniem...
Nie je...

Suche beee...
Mokre nie będę jadła...
Doobra trochę galaretki...
Mięsko , może trochę...
Zółtko, no zjem ostatecznie....

A mleko by piła w każdej ilości i jej nie szkodzi,
ale jej nie wolno, bo jest alergiczką i drapie się okropnie...ufffff....

Może mieliście taki problem ?



Misia na żółto :-)))
Nawet zdjęcia mi ostatnio nie wychodzą :-)))







Czym zainteresowaliście kota....?
Jakim jedzonkiem ?
Ona zachowuje sie jak koty nerkowe.
Też trudno je namówić do jedzenie.

Jakieś pomysły ???




Z ostatniej chwili :

W jakich sklepach zoologicznych kupujecie w Internecie ?
Poczytajcie, warto ku przestrodze:

http://zakatekpodkocimaniolem.blogspot.com/2014/12/powiem-co-mysle-o-zooplusie.html






30 komentarzy:

  1. jesli je mało to dobrze że w ogóle! Ja dla Opiłka nakupione miałam smakołyki które bardzo lubił Gourmet te małe puszeczki.... każdy kot ma swoje smaki...

    OdpowiedzUsuń
  2. a co na to wet? mnie się wydaje, że ważne, że w ogóle je. może trzeba dac jej czas?

    OdpowiedzUsuń
  3. Krysiu, a moze kupuj jej specjalne mleko dla kotow, bo krowie jest dla nich niezdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze ze chociaż troszkę skubie i dobrze że piję
    Trzymam za Was mocno kciuki

    OdpowiedzUsuń
  5. na zdjęciu widać, że kotka chora. przypomina mi i Maćka i Kubę w chorobie... ta sama pozycja...
    wiesz moje koty też są "mleczne" kiedy chorują próbuję podawać im wodę pól na pól zmieszaną z mlekiem, samej nie wypiją! może jakąś rzadszą kaszkę by zjadła? kiedy z Maćkiem było bardzo źle, chlipał troszkę zupy, trochę rosołu ze zmielonym mięsem... ten Gourmet też do wielu kotów trafia... nie wiem co Ci radzić, za chwilę u nas transfuzje przestanie dzialać i będziemy miec ten sam problem :( wet mówił, że jak już kot nie je to niech zje obojętnie co byleby zjadł! trzymam za Misiunię kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam mocno kciuki za Misię.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym spróbowała polewać mlekiem różne pokarmy. Może być specjalne kocie mleczko, ale może być też mleko bezlaktozowe, nie powinno uczulać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Krysiu, pamiętam, jak Fifi nie chciała jeść i była chora. Smarowałam jej dziąsła miodem, tak zaleciła weterynarz, aby dostarczyć energii. Po kilku takich smarowankach, zaczęła coś tam podskubywać, a potem normalnie jeść.
    Trzymam kciuki za Misię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy moja Kocia miała kocią anemię podawałam jej jedzenie strzykawką. Zjadała też 1-2 łyzki jogurtu naturalnego. Może glukoza? albo krople Bacha? Podsuwaj jej jak najczęściej cokolwiek,może w koncu coś posmakuje. Trzymajcie się dziewczyny,pozdrawiamy najserdeczniej !

      Usuń
  9. Trzymam mocno kciuki!
    Oby jadła i zdrowiała

    OdpowiedzUsuń
  10. Krysiu, mleko dla kociąt albo jogurt naturalny zamiast mleka krowiego. A może kozie mleczko by piła, ono tak nie uczula jak krowie.
    Trzymajcie się i proszę Krysiu, wiem, że jesteś teraz zmęczona i smutna, ale podaj mi swój adres do wysyłki

    OdpowiedzUsuń
  11. To dobry pomysł z tym mlekiem bez laktozy. Niesamowite z tym smarowanie dziąseł miodem bakteriobójcze? Warto zapamiętać. Misia widzi że się troszczysz i myślisz o niej ale mogłaby już wyzdrowieć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapomniałam przez internet kupujemy jedzenie do tej pory nie zawiedli
    http://www.zwierzakowo.pl/sklep/koty.html
    Maja tam też portal i ciekawe artykuły: "kot wegetarianinem?" Bardzo ciekawe informacje o taurynie na przykład i ciekawe komentarze o jedzeniu warzyw przez kotki, nasz kituś warzywa je.
    W tym sklepie kupujemy Orijen jako że ma zrównoważone PH i na nerki dobry. Ale koty starsze nie przyzwyczajone od małego, nie bardzo chcą jeść bo nie ma uzależniających smaków dodanych. Bez problemu dostarczają zamówienia, może ciut droższe niż w zooplusie ale bezproblemowo za to.

    OdpowiedzUsuń
  13. No niestety, to chyba wypada probowac wszystkiego co sie da. Moze tak sprobuj kupic po malej puszeczce roznych jedzonek i dawaj po troche, jak nie zje to inne zezra. Moze te co dostalam od Gosi bylyby smaczne? Zobacz tutaj: iwand71.blogspot.co.uk/2013/12/niespodzianki-od-anki-wrocawianki.html#axzz3LJ8USg3I Moje malo pyszki nie zezarly, a Tigus przeciez wybredny jest.

    OdpowiedzUsuń
  14. Próbowałaś może podać jej te mięsne dla dzieci gerbery z indykiem lub kurczakiem dostępne w rossamanie, to czyste mięsko delikatne dla wrażliwych zwierzaków dobre. Może Orijena suchego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja Mili miała kłopoty z kamieniami (struwity) i prócz karmy hill'sa (weterynaryjnej, specjalnej na rozkruszanie kamieni właśnie) zastosowałam zioła dobrane przez Zielarza Bioenergoterapeutę:) polecam Pana Roberta, oto Jego strona: http://www.dognatural.pl/
    Wedle mojej obserwacji zioła pomogły znakomicie:) fakt, kuracja trwała dwa miesiące, ale efekty zauważalne były juz po miesiącu. Zalecanej karmy nie jadła w takiej ilości jak "powinna";) bo prócz tego jadła normalnie inne rzeczy, zatem efekt uzdrowienia przypisuję bardziej ziołom.
    Krysiu, może napisz do Pana Roberta w tej sprawie?:) Może akurat coś dobrego doradzi? Ma wiele przypadków, które świadcza o Jego profesjonalnym i przede wszystkim naturalnym podejściu do zwierzątek naszych kochanych:)
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoje zwierzaki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem... może Sheba pasztecić posmakowałaby ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Weź biegnij do weta, jak zauważysz, że chudnie w oczach i jeśli będzie piła jak szalona (nie tylko mleko). Wiem, że kot to nie pies, ale mój pies tak właśnie się zachowywał z nerkami. Wet pomoże, jeśli szybko pójdziecie. Nie zamartwiaj się jeszcze. A może Misia po prostu po ostatnich przeżyciach straciła chęć do jedzenia. Może ją boli? Dawaj jej tą galaretkę zmieszaną z czymś może, żeby z sił nie opadła? Biedna Misiulka:( Trzymajcie się!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Jeśli chcesz poeksperymentować z jedzonkiem to z raczej mało zdrowych rarytasów, Panna Miau dostaje na przekąskę Whiskas les Irresistibles: w takim małym pudełeczku w kształcie głowy kota przysmaczki (jej smak to łosoś). Nauczyła się dzięki nim prosić i są dobre nawet dla jej bezzębnej mordki, bo mięciutkie. Mogłaby zjeść ich dużo, a jest niejadkiem. Jej ulubiona karma to ONE Puriny.

      Usuń
  18. Krysiu, nie umiem Ci pomóc, ale bardzo współczuję. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana ja Ci w zaden sposob nie pomoge bo nie znam sie na kotach.
    Ale mysle, ze skoro calkowicie nie odrzuca jedzenia jest w miare ok, gorzej jak fakt sie utrzyma pare dni...

    A co do zooplusa, szczena mi opadla - totalna kpina!

    OdpowiedzUsuń
  20. Och to obie jesteście biedne! Ona chora, a Ty zdenerwowana. Ale skoro coś tam zjada, to może nie jest jeszcze tak źle. Ja jestem dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak miałam problem z Frankiem to wet dał nam ich karmę -urinary-i to był strzał w dychę:)tylko że karma dość droga i do kupienia tylko u weta:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ona rzeczywiście wygląda na zdjęciu jakby żle się czuła :(. Moja mama miała kiedyś kota, który nie jadł 2 tygodnie, miał kroplówki i wykaraskał się, nawet nie wiadomo, co to była za choroba... Claire żre Gourmeta małe puszeczki, suchą na wagę z worka dość kosztowną, dla sterylizowanych, saszetkę Felix TYLKO z pomidorem i mięso dla suczki -wołowina, kurak, indyk ( wykradzione) :D

    Co do Zooplusa, okropne ale trzeba walczyć, inaczej takie zwyczaje rozpanoszą się i będziemy jak Trzeci Świat. Niestety teraz b. młodzi ludzie tak się zachowują w pracy:(((

    OdpowiedzUsuń
  23. Biedna Misia :( osobiście próbowałabym podawać po troszeczku a często pokarm za pomocą strzykawki. Wiele może nie zje, ale zawsze troszkę zostanie w pysiu i połknie. zapytaj weta o smalec gęsi. Ja tak wyciągnęłam rok temu Malusię - gotowałam kawalatki kurczaczka, miksowałam, do rosołku ze zmiksowanym mięsem dodawałam łyżeczkę smalcu gęsiego i takim miksem po troszeczku podkarmiałam Malusię. Inne szpitalne tymczasy undergroundowe też tak karmiłam jak były w złej formie i żaden nie grymasił na taki miks. Ale najpierw zapytałabym weta czy tłuszcz nie zaszkodzi koteczce

    OdpowiedzUsuń
  24. Krysiu, a pasztecik??? Koty lubią wątróbkę. Jak nie je dzień, dwa, to może tylko przejściowe, bo czasem zwierzaki tak mają, pod warunkiem, że pije i nie ma wymiotów lub rozwolnienia. Ja kupuję w Animalia.pl, jestem bardzo zadowolona, duży wybór, kurier dowozi do domku, zawsze słowny, zawsze terminowy. Tak zbeirasz sobie punkty i za jakiś czas masz rabaty.......

    OdpowiedzUsuń
  25. Moze sloiczki z Gerbera dla dzieci? Mialam podobny przypadek z kotem i kupowalam sloiki w rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja odniosę się do tej sprawy z Zooplusem. Sama kupuję tylko i wyłącznie tam, tyle że w Niemczech. Nie jestem w stanie powiedzieć jak duża jest różnica w standardach pomiędzy tym samym sklepem w 2 krajach ale ja jestem z niego mega zadowolona. Paczki zawsze dochodzą w bardzo dobrym stanie, mam wykupiony plan oszczędnościowy, dzięki czemu na wszystko mam dodatkowe 8 proc zniżki, nawet na to co jest akurat w promocyjnej cenie. Póki co tylko raz miałam problem z jakimś kodem promocyjnym, obsługa klienta szybko zareagowała i wszystko dobrze się skończyło. Tak czy siak wiem że nawet najlepszym mogą czasem zdarzyć się mega wpadki i podejrzewam że właśnie to przydarzyło się Twojej znajomej. Takie wpadki to zwykle wynik jakiś zaniedbań ze strony konkretnych pracowników, które mogą skutecznie utrudniać życie również innym, bardziej sumiennym. Niedawno sama mialam taki problem z pewnym renomowanym hotelem w Polsce. Klnęłam na czym świat stoi, słałam maile, dzwoniłam i ciągle tylko problemy. Po niemal 2 miesiącach trafiłam jednak na solidną osobę która wszystko załatwiła w przeciągu godziny...Od tej chwili wszystko przebiegało bardziej niż wzorowo a pobyt okazał się być bardzo przyjemnym doświadczeniem. Do czego zmierzam - wpadki zawsze są bardzo frustrujące ale tylko dlatego że coś zdarzyło się raz nie oznacza że zdarza się regularnie. Z posta jasno wynikało że sklep jest bardzo lubiany i chwalony więc zakładam że jednak musi mieć coś z renomy jego niemieckiego odpowiednika. Tak więc czasem warto dać drugą szansę, tym bardziej że jak wspomniałam warunki cenowe ale i dostępność naprawdę wartościowych produktów przynajmniej w Niemczech bije inne sklepy na głowę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...