wtorek, 16 grudnia 2014

Miód w diecie kota



Misia waży 3, 60 kg.
Cały czas ma taka wagę ani w przód ani w tył.
Nie jest to mało ani dużo.
Wygląda normalnie, ale jak ja mam same grubasy , to mnie się zdaje , że to mało :-)
Wygląda dobrze :-)



Kasia nurmi12/08/2014
Krysiu, pamiętam, jak Fifi nie chciała jeść i była chora. Smarowałam jej dziąsła miodem, tak zaleciła weterynarz, aby dostarczyć energii. Po kilku takich smarowankach, zaczęła coś tam podskubywać, a potem normalnie jeść.
Trzymam kciuki za Misię!
OdpowiedzUsuń



Zapytałam weta o miód.








Okazuje się ,że jest to znana metoda leczenia .
Kotu również podaje się miód przy niedoborze cukru,
a Misia właśnie tak ma.
Oczywiście nie jest to lek główny ,
ale dodatkowy.

Smarujemy dziąsła bardzo niewielką ilością 2 lub 3 x dziennie.
Ot tak na palec odrobinkę i po ząbkach ...

Jak wiemy miód jest antybakteryjny.
Podnosi cukier , co Misi też się przyda , bo ma go za mało.

Po paru dniach podawania widać ,że Misia dostała więcej energii...
Ale czy to działanie miodu ??

Nie wiedziałam o tym,że można kotom miód podawać  ??!!

Następna kontrola u weta przed świętami.







22 komentarze:

  1. Cokolwiek...byle pomoglo:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet nie wiedziałam, że kotu wolno podawać miód...

    OdpowiedzUsuń
  3. no i ja nie wiedziałam....życzę misi, żeby wizyta wypadła bardzo pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miod dobry na wszystko i dla wszystkich jak widac!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech będzie i miód... Byle pomogło kocinie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dobrze miec blogowych doradcow, ktorzy znaja takie triki. Oby przynioslo oczekiwane rezultaty!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli pomaga to trzeba smarować.Słodka Misia teraz będzie więc całuję pyszczek i zdrówka życzę.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miód i czosnek - prawdziwe skarby jakie dała nam Matka Natura, ale nie wiedziałam, że dla kotów jedno z nich może być dobre. Oby pomogło i kiciula wróciła do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiedziałam, od dziś nie jem miodu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, że masz za dużo energii..

      Usuń
  10. Dobra to wiadomość i przydatna.
    Ja propolisem ranę smaruję, bo już za długo stosowane były maści ze sterydami. To tak na własną rękę, bo wiem, że można u psów...stosować..

    OdpowiedzUsuń
  11. O!!! a ja dodam że dowiedziałam się od pszczelarza jak sprawdzić czy miód prawdziwy. Otóż jeśli drapie w gardło prawdziwy. Może coś w tym jest? Miód kupiony od ekologa z dredami przypominającego dziada borowego, taki prawdziwy leśny człowiek, drapał w gardło. Próbowany na różnych jarmarkach ze zdrową żywnością był słodki tylko. Ten ekolog na północnym wschodzie Polski ma swoją pasiekę, zamiast zwiedzać muzeum w kasie pytamy o miód, dziewczyny kierunek pokażą. :)
    A Misiulka kochana niech tylko zdrowieje nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo konsystencja miodu pokazuje czy jest prawdziwy. Prawdziwe są te, które krystalizują, z wyjątkiem akacjowego, który w naturalny sposób nie krystalizuje. Inne, jeśli nie krystalizują, zostały poddane przemysłowej obróbce termicznej , co powoduje utratę wszystkich tych zdrowotnych właściwości.

      Usuń
  12. A ząbków taki miód nie zniszczy? Ja wiem że coś za coś, trochę bym się jednak bała. Jednak jak Misi pomaga to bardzo bardzo dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Krysiu, tak się cieszę, że pomogło!!! :) nam miód rekomendował lekarz, oczywiście że niewielką ilość na dziąsła, stąd podsunęłam Ci ten pomysł :)

    Misiu kochana, zdrowiej, wracaj do formy, trzymamy kciuki - ja i moja kocia Trójca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ze swoją Kotą po świętach też planuję wizytę u Weta, tak samo waga stoi w miejscu, a może skubana dba o linię?;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój Batmanek miodek bardzo uwielbia, a ponieważ pomimo zabiegu wyrwania ząbków, z dziąsełkami nadal ma niewielki problem, to sobie miodek polizuje codziennie :)
    Trzymaj się Misieńko i nadal kciuki trzymamy za Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje koty bardzo chętnie jedzą bułkę z masłem i z miodem,widać jest im potrzebny.
    Zdrówka dla Misi i niech miodzik pomoże :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiedźma bardzo lubi wszystko co słodkie. Złapałam ją kilka razy na zlizywaniu lukru z pączków. Zamiast tego wolę dać jej łyżeczkę miodu - ciekawe czy będzie chciała spróbować? Trzymam kciuki za zdrówko i za kontrolę u weta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo smaczna kuracja!
    Oby pomogła. Trzymam kciuki za Misię :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, że Misi lepiej! Może o naprawdę po tym miodku?
    Wygłaski i przytulaski dla malutkiej:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ooo też nic o tym nie wiedziałam...
    Moje dwie przybłędy Mysza i Nelka po kilku zaledwie miesiącach zrobiły się wieeelkie ;-)))
    a Venus przy nich wydaje mi się taką kruszynką... takim niedożywionym koteczkiem :(
    inna rzecz, że księżniczka jada selektywnie tylko to co lubi :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...