wtorek, 2 grudnia 2014

Co u Misi ? Nieciekawie...



Dziękujemy bardzo za Wasze kciuki 
i prosimy trzymajcie dalej, bo chyba one najwięcej pomagają :-)


Co u Misi ?

Nie wiadomo.
Wiadomo tylko,że pobrać u niej krew to nie da rady, udaje się kropelki.

Wyniki krwi , których wartości referencyjne po prostu wskazują ,
że to jest koteczka , która ma swoje lata.
Są problemy ze zbyt niskim poziomem cukru.
Za mało żelaza.
Itd. itp.

USG wykazuje ,że przy pęcherzu jest jakieś coś przyssane do niego , duże niewiadomoco
i prawdopodobnie z tego krwawi czasami.
Ostatnio krawienie zatrzymało się.
Zmiany nowotworowe ?

Pan Doktor nie chce otwierać brzuszka Misi...

Oczko bardzo powoli leczy się......
W pyszczku dziura od której wszystko się zaczęło prawie pięknie zagojona...
To powolne leczenie się było bardzo niepokojące, więc został zrobiony test na FIV/FELV.

Test FIV/FELV ujemny.




Pamela, Pamisia, Misia 
nie dała sobie zrobić zdjęcia, uciekała , krygowała się, 
nie dam się !!!





Cóż wyniki nieciekawe a koteczka zachowuje się normalnie
i tego będziemy się trzymać. :-)

Pan Doktor mówi ,że czasami bywa odwrotnie :
wyniki  rewelacyjne a kot ledwo żywy...

Kontrola jutro w środę.
Genialny lekarz, polecam go wszystkim.
Weterynarz z powołania i zamiłowania .




Wszystkich elblążan zapraszam do 








24 komentarze:

  1. Jak to mi wetka powiedziała: w medycynie nie ma nic na 100%

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymajcie cię! Z wiekiem się zwierzakom różne rzeczy robią, ale to nie oznacza jeszcze najgorszego. Najważniejsze, że jest lepiej.
    Buziaki i pogłaski dla Misiulki!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzielna ta Twoja Misia. A Ty jeszcze bardziej. Trzymajcie się :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam troche daleko do tego Waszego weta, szkoda. Przynajmniej jedno jest pozytywne, ze te najniebezpieczniejsze wyniki ma ujemne, szczescie w nieszczesciu.
    Dalej kciukujemy Misi, dzielna z niej koteczka! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Małymi kroczkami do przodu.Oby tak dalej!A zdjęcie plecków Misiowych też ładne.Zdrówka i trzymamy dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze że są weterynarze z sercem bo często spotyka się tylko z wyciąganiem kasy.Trzymamy kciuki mocno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry weterynarz to skarb. Dobrze, że kotek nieźle się czuje pomimo nie najlepszych wyników. Nadam trzymam kciuki i razem z moimi sierściuchami przesyłam dobrą energię i silę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki bardzo mocno :)
    Trzymajcie się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze by Misia jak najmniej przy tym wszystkim cierpiała. Krwawienie na pewno jest z "tego-czegos", co jest w pęcherzu. To nawet nie musi byc rak- może to jakiś otorbielony kamień. Koty często mają kamienie. A że kicia już leciwa i z pewnością "po przejściach" to i zdróweczko nieco kiepskie.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedna malutka, trzymam nadal kciuki mocno!

    OdpowiedzUsuń
  11. Powolutku, ale jednak idzie ku dobremu :) Starsze kotki, jak starsi ludzie, dłużej się leczą. Nadal więc trzymamy wszystkie kciuki i pazurki za Misiulkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ..doskonale Cię rozumiem, co przeżywasz...
    Jestem z Wami:***
    A może Misia chce Ci coś przez te wydarzenia powiedzieć?:)
    Polecam ten film: https://www.youtube.com/watch?v=u6fqDsLV7ak
    :)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również trzymam mocno kciuki za zdrowie kocinki i wierzę że będzie dobrze, niedawno wyprowadziłam z pomocą wetów kota w stanie prawie agonalnym, miał przed sobą jeszcze kilka- kilkanaście dni życia, co prawda jest teraz "pampersowcem" ale ciągle mam nadzieję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Obie jesteście wspaniałe.
    Ja też nadal trzymam kciuki.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mocno jak zawsze i cały czas trzymam kciuki za Misię, dzielne maleństwo. Da radę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ prześliczna kicia! No i ta jasna "grzyweczka" - no pełen urok ;)
    Mam nadzieję, że uda Wam się w końcu wyjaśnić co Misi dolega, że będzie można poleczyć, zadziałać i będzie dobrze! I ja mocno trzymam kciuki i ściskam! Dajcie znać po kontroli co i jak! Pozdrawiam, Tomek

    OdpowiedzUsuń
  17. Nadal trzymam mocno kciuki!!!! Misiuniu trzymaj się!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Najgorsze jest takie nie wiadomo co :( Człowiek nie wie czego się łapać. Trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli choć do końca nie wiadomo, to jednak lepiej......

    OdpowiedzUsuń
  20. No i tego się trzymajmy. Jest nieźle . Trzymam kciuki, systematycznie wpadam do Was i czekam na dobre wieści.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie jest przecież najgorzej... Będzie, musi być, lepiej!
    Trzymam dalej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Biedna ta Twoja Misia. Taka śliczna i biedactwo nie może się wyleczyć. Trzymam kciuki, będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy słyszałaś o miodzie Manuka. Jeśli leczy ludzi jak naturalny antybiotyk, czemu nie spróbować z kotem . Nie kupuj jednak poniżej dawki 400. No i nie powiem kosztuje ponad 100 zyli. Jednak da oszczędzić na innych lekach, bo nie muszę ich brać, a to jakby nie było naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niech będzie lepiej !
    Kciuki !

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...