czwartek, 9 października 2014

Czekolada a sprawa słodyczy



Czekoladka i ja 
w związku z wczorajszym wpisem
Kluska a sprawa placków tutaj kliknij
informujemy, że nie jada :

- czekolady
- cukierków
- ciastek
- nic, co jest kupowane ze słodyczy
- chipsów

Czekolada
jada tylko ciasto drożdżowe, za które da się zabić .

Jak poczuje pączka to awantura gotowa...
Daj, daj, daj, daj jęczy.

Zjada 3 kęsy i koniec awantury.



Proszę mnie nie obgadywać  
wszystko słyszę 
podpisano Czekoladowy Joe






Czekolada jada również placki.
Placki domowej roboty, jeżeli to są słodkie placki.
Też 3 kęsy.


Czekolada przyszedł do mnie na DT  znaleziony na ulicy przez wolentariuszkę.
Nikt po niego się nie zgłosił i pozostał u mnie
po długich perypetiach.

1.Takie ma upodobania do ciasta drożdżowego
2.Z takimi nawykami przyszedl
3. Nie da rady tego zmienić
4. Próbowałam.

Jeżeli nie dostanie  pączka awantura na cały dom.

Muszę mu ustąpić i poczęstować.:-)))


I tyle mojego i Czekolady oświadczenia w tym temacie :-)))





22 komentarze:

  1. Tez lubie ciasto drozdzowe i paczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcale się nie dziwie - pączki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy aby Czekolada to nie jakis moj pociotek? Ja mam podobne upodobania. :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pchi ciasto drożdżowe a któż go nie lubi??? Bunia swego czasu załatwiła sernik upieczony na Wielkanoc ;) wygryzła wielką dziurę na samym środku blachy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieram Czekoladę:-))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. zdecydowanie też popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bywa, i czasem nie ma innej rady. Jak dać i nie trwonić energii na z góry przegrana batalie:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak to jest z kotami, trzeba tak uważać. Sam miałem kota do czasu, dzieci się cieszyły wszystko było pięknie. Pewnego dnia mama woła mnie przez okno żeby poszedł do wujka bo mnie wołał (mieszka koło drogi) pyta mnie czy ten kot który jest przejechany to mój, patrzę no i faktycznie, ehh mi serce stanęło. Siostra płakała biedna, muszę jeszcze raz przygarnąć kota ale tym razem go pilnować na każdym kroku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakże te koty i ich upodobania kulinarne sie różnią...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kota chciałaś zmieniać? Z góry skazane na porażkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Wie kocina co dobre, i tak już ma zostać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekoladka je to co mu smakuje i jest szczęśliwym kotem :) Jakbyś go Krysiu nie przygarnęła, to by jadł śmieci ze śmietnika i temu pewnie nikt by się nie dziwił :(
    Mizianki dla Czekoladowego :)
    Ps.
    nie lubię ciasta drożdżowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój mąż też dałby się zabić za ciasto drożdżowe;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja czytałam że czekolada jest trująca dla kota, ale inne słodycze są po prostu niewskazane bo kot po tym tyje. normalka, człowiek też tyje po słodyczach. Mnie się wydaje że on raczej tłuszczyk czuje niż słodycz bo koty nie mają kubków smakowych zdolnych do rozpoznania słodkiego smaku. Moja Miguśka też talerze wylizuje, szczególnie jak na nich leżały smażone kotlety, ale nawet serek z cukrem. Ona cukru i tak nie czuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. No to ze słodyczy moja Puma to lody waniliowe wcina pasjami - ale wiadomo, na mleku. O pączkach nie słyszałam. Coraz bardziej mi się ten Czekoladowy podoba :) Swój chłop.

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy10/09/2014

    Ja też lubię ciasto drożdżowe hihihihi
    Rozumiem doskonale Czekoladkę .
    Pozdrawiam
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  17. No spróbuj kota czegoś oduczyć. Kiedyś był w moim otoczeniu kot, który jak słyszał trzask otwierania śmietanki do kawy z tych małych pudełeczek był natychmiast w pogotowiu ..nawet słupka stawał i żądał otwierania,podania pod pyszczek ...W kawiarni podawałam dwie śmietanki do kawy - jedna była kota...A próbowałaś ciepła czekoladę (gorąca to wiadomo - odpada) bo wiesz - jak Czekoladowy to on może raczej lubi chlipać niż gryżć:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś to zwierzaki mają ze słodyczami. A nie szkodzi jej ta drożdżówa? Futerko ma śliczne, więc może nie bardzo :)
    Mój kolega mi dziś odpowiadał jak jego pies przepada za... bananami i jest w stanie dla nich zrobić dosłownie wszystko :D
    Pozdrawiam cieplutko Czekoladkę i Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozumiem go doskonale, tez uwielbiam drożdżowe;)
    Buziaczki Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Czekoladką na pewno bym się dogadała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na szczęście nasz głodomór syjamowy nie lubi słodyczy

    OdpowiedzUsuń
  22. Czekolada jest podobno niewskazana dla zwierząt w ogóle, bo słabo a trawią czy tam wrzodów żołądka mogą dostać... Oczywiście chodzi o taką kupna w tabliczkach bo ona jednak trochę zamula. Przez ten wpis wzięła mnie ochota na placki. Lubię placki, ale o tej porze chyba nie ma na co liczyć, żeńska część już śpi,

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...