czwartek, 14 sierpnia 2014

3. Jak wyleczyłam oparzenie słoneczne....



Pzypomniała mi się taka opowiastka z Anglii.
O leczeniu Polaków.
Polak przecież najpierw leczy się sam..

Jak Polak w Anglii idzie do lekarza, to bez słowa wypisują receptę na antybiotyk,
bo wiedzą, że Polak już wszystkie pdostawowe leki i metody wykorzystał :-)))

Zaczęłam myśleć i przypominać, co mogę jeszcze zrobić w domu na te oparzenia.
Najgorzej ,że miałam popękane naczynia.

I zrobiłam tak.




Liść kapusty włożyłam do woreczka foliowego, utłukłam tłuczkiem
i taki mokry liść położyłam na oparzenie.
Było oczywiście tych liści kilka,bo na obie nogi przecież.
Zawinęłam bandażem elastycznym delikatnie.
6 godzin liście leżały na nóżkach .

Odwinęłam i nie było ani śladu po oparzeniu ani popękanych naczynkach.
Zdjęć zdrowej nogi już nie robiłam, bo zapomniałam szybko o wszystkim.

I teraz bardzo uważam  na słońce i wodę...






A swoją drogą co za idiotka ze mnie, to nie mogę się nadziwić ??
Mogłam sobie zrobić bardzo dużą krzywdę...

Koniec samokrytyki :-)))

A. odetchnął z ulgą :-)))





51 komentarzy:

  1. Wiedzialam, ze liscie z kapusty stosuje sie jako oklad ale nie wiedzialam na co. To na oparzenia czy naczynka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był eksperyment.
      Kapustę stosuje się na zwichnięcia np.
      Ja kiedyś zastosowałam na bolące kolana i pomogło.

      Zaryzykowałm na oparzenie i wyszło dobrze.
      Naczynka też zniknęły.
      Czy pomoże na wszystkie naczynka ?
      Nie wiem.
      Trzeba spróbować...
      Właściwie to podsunęłaś mi dobry pomysł.
      Tak właściwie to mam cerę naczynkową .
      Maseczkę sobie zrobić z kapusty czy co ??
      Zaszkodzić nie zaszkodzi...
      Muszę to przemyśleć :-)))

      Usuń
    2. No to czekam na rezultat eksperymentu ;)

      Usuń
  2. No i sama się wyleczyłaś - super że przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :-)))
      Byłam wystraszona, co to będzie jak nie zniknie, wyglądało strasznie...

      Usuń
  3. Moj tato stosowal oklady z kapusty na chore stawy. Pomagalo!
    Ale ze na oparzenia sloneczne... no no! Dobrze wiedziec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też stosowałam na stawy i pomogło bardzo szybko...

      Usuń
  4. Każdy sposób jest dobry, byle był skuteczny :) O zbawiennych właściwościach kapusty wiele się słyszało. Przykładałam liście stłuczone na pośladki moich dzieci po zastrzykach. Pomagało i łagodziło :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no proszę jaka kapusta jest dobra...

      Usuń
  5. Całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło! O kapuście nie pomyślałam, chociaż wiedziałam o jej wspaniałych działaniach, ale nie na poparzenia. Wniosek z tego - kapusta dobra na wszystko!
    Miłego dnia Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takiego samego wniosku doszłam...
      Taka zwykła a niezwykła...

      Usuń
  6. Medycyna ludowa jest dobra w niektórych przypadkach.Ważne że jest dobrze.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zadowolona jestem ,że tak właśnie się skończyło...
      Miłego dnia ;-)

      Usuń
  7. Wiedziałam że liście na bolące kolanko pomagają, a tu proszę są o wiele bardziej wszechstronne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ma wszelakie oparzenia najlepszy jest... tłuszcz z gęsiny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosuje się na oparzenia tłuszczów.

      Usuń
    2. Nie znam się , a gęsi akurat nie miałam pdo ręką ;-)))

      Usuń
  9. o kapuście też słyszałam.... w szkole Pan opowiadał że ulgę karmiącym mamą przynoszą kapusty liście. Ale że i w oparzeniach no proszę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie słyszałam o tym ,że karmiącym mamom...
      Jeszcze jedno zastosowanie, ciekawe...

      Usuń
  10. Jak fajnie, że wyleczyłaś już te oparzenia! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo zadowolona ...
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. Kapusta jest dobra na wszystko ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, przy okazji wypróbuję w innych sytuacjach,
      chociaż ani sobie ani nikomu źle nie życzę :-)))

      Usuń
    2. Tak leczyłam napuchnięta stopę. Bardzo szybko pomagało. :) Kostka jeszcze czasem puchnie ale wieczorem gdy wypukany liść kapusty położę i też delikatnie - to ważne, zawinę bandażem elastycznym rano nie mam opuchniętej kostki. To wspaniały lek. I do środka i na zewnątrz a taki niepozorny. :)

      Usuń
    3. Proszę proszę jakie to ciekawe warzywo...
      Leczy wiele przypadłości zdrowotnych...

      Usuń
  12. O, tego to nie wiedzialam. Wyprobuje na synu bo sie na kolano skarzy i z bandazem elastycznym chodzi. A nuz mu pomoze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdż , ja też tak wyleczyłam kolano...
      Swoje własne :-)))

      Usuń
  13. Ktoś mi kiedyś też ten sposób na oparzenia polecał, popukałam się wtedy w głowę, bo przecież jak maści nie pomogły to jak ma kapucha pomóc. Pomyłka najwyraźniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zaskoczona jestem , ale pomogło błyskawicznie...

      Usuń
  14. No jeśli pomogło, to super!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Krysiu najważniejsze, że pomogło.
    Myślę, że teraz już będziesz na zimne dmuchać.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już uważam,za bardzo bolało :-)
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  16. Cieszę się że już czujesz się dobrze:))) Ach ta kapusta pomaga w wielu przypadkach:)))
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Kto by pomyślał ,że taka użyteczna w tak trudnych przypadkach :-)
      Pozdrawiam :-))

      Usuń
  17. Liście kapusty...dobrze wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka wiedza czasami bardzo się przydaje :-)

      Usuń
  18. znałam kapustę jako sposób na pourazowe obrzęki, bolesne piersi u matek karmiących i inne stany zapalne, ale że na oparzenia? no no :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - piersi karmiących matek! Kiedy karmiłam w jednej piersi powstał stan zapalny, tak duży, że lekarz zapisał mnie do cięcia. Mama poleciła mi przykładanie kapusty, założyłam więc ten liść na pierś i poszłam spać. Rano okazało się, ze już nie muszę jechać do lekarza - pierś była w idealnym stanie :-)

      Usuń
    2. Niesamowite, jednak kapusta jest dobra na wszystko...

      Usuń
  19. Kiedys nabawilem sie poparzen na angielskiej plazy w Brighton.Bylo pochmurnie I nawet nie za specjalnie ladna pogoda.Jednak skoro juz przyjechalem,to wlozylem sluchawki w uszy,ulozlem sie wygodnie I zamknalem oczy.Chcialem odpoczac po dlugim tygodniu pracy.Muzyka tak mnie ukolysala,ze obudzilem sie po 3 godzinach.Zjadlem lunch w Burger Kingu I wrocilem do domu pociagiem.I wtedy sie zaczelo:goraczka,zawroty glowy,dreszcze.Myslalem,ze zatrulem sie hamburgerem.Rano nie moglem z lozka wstac.Lydki mialem cale w bablach,obolale jakby mnie ktos bejsbolem pobil.Dostalem udaru slonecznego oraz poparzylem nogi.Leczylem sie sam,poniewaz nie moglem z lozka wstac przez dwa dni;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Liscie kapusty pomagaja w wielu dolegliwosciach, nie pomyslalam, ze rowniez na oparzenia.
    Niech zyje kausta:))))
    Teraz bedziesz ostrozniejsza zazywajac kapieli slonecznych, pewnie zapomnialas zastosowac krem z filtrem i stad to oparzenie.
    Najwazniejsze, ze kapusta pomogla. Wsplczuje bolu, bo mnie to nawt mgla opala - pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie opalałam sie i tak to się stało...
      Teraz uważam :-)

      Usuń
  21. Anonimowy8/17/2014

    Tej metody nie znałam...ale cieszę się, ze wszystko dobrze sie skonczylo ;-)))
    Brujita

    OdpowiedzUsuń
  22. na oparzenia siemię lniane ugotować galaretkę i przechodzi cudnie. A to prawda że Polak potrafi :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...