czwartek, 17 lipca 2014

Horror do kwadratu ...



Zapakowałam Czekoladowego do pokoju
i zamknęłam drzwi na cztery zamki,
żeby znowu nie poszedł w siną dal...
Tutaj można poczytać, co to była za historia, działa się wczoraj...

Wychodzę z domu i myślę,że nieszczęścia lubią chodzić parami...

Patrzę na Destę leżącą na podwórku
i coś jest nie tak w jej zachownaiu.

Wołam ją do siebie.
patrzy na mnie , nie macha ogonem i nie wstaje.

Nie - mówię do siebie - nie , tylko nie to ....
Podchodzę do niej, próbuję zmusić do wstania.
Wstaje niezgrabnie na 3 łapkach...



Desta





Domyślam się ,że nadwarężyła  sobie staw w łapie...
O Boże litościwy , tylko nie to.
Masa takiej suni to ok. 50kg, pomimo ,że jest szczupła...

Zwichnięcie łapy u molosa to paskudny problem,
bo jak chodzi na 3, to załatwia sobie pozostałe stawy...
Molosy niestety tak mają...
Litości losie :-((((
Biedna Destunia :-(((

OCZYWIŚCIE WET, LEKI, LEŻENIE !!!!

Będzie problem, bo takie raz zwichnięty staw i taka sytuacja lubi się powtarzać...
Masakara...

Jak ona to sobie zrobiła ?
Domyślam się ,że podczas zabawy z Maksem lub kiedy biegła do płotu...

Mam tylko nadzieję,
że moje zwierzaki wyczerpały już limit nieszczęść i niespodzianek na ten rok...

Odpukać w niemalowane drewno, splunąć trzy razy za siebie,
co jeszcze mogę zrobić ?
Znacie jakieś zaklęcia na odczarowanie złego uroku ??





32 komentarze:

  1. Uuu nie zazdroszcze!

    Zdrowka dla suni i szczescia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam problem az za dobrze, wiesz przeciez!
    Desta jest od Kiry ponad dwa razy wieksza, wiec tym gorzej. Musi teraz biedulka plackiem lezec i bardzo lapecke oszczedzac. W jakim ona jest wieku?
    Trzymam mocno kciuki za wyzdrowienie! :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. bieduleńka:(( trzymam kciuki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze feng- shui. Na pewno nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze - nie wierzyć w złe uroki. Spokojnie...
    Po drugie... znam problem i ja, ale mój piesio to ciut lżejszy jest.
    Zdarza się, po prostu. To, jak z dzieckiem.
    Trzymaj się.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Limit zdecydowanie się wyczerpał! Stawy to zawsze paskudna rzecz :( Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdrówka suni życzę.Miłego dnia bez kolejnych kłopotów.

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej, rzeczywiście fatalna sprawa.Znam taką, która potem chodziła z psem na akupunkturę. Niestety ze zwierzakami to jak z małymi dziećmi- jak jest wiecej niz jedno to wiecznie cos sie dzieje.Pomiziaj biedulkę za uszkiem.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety zaklęć nie znam... mogę jedynie życzyć zdrowia i słać dobrą energię....

    OdpowiedzUsuń
  10. Bidulka! Współczuję. Jedynie pozytywną energię mogę wysłać i zdrowia oraz cierpliwośći życzyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Biedactwo, ściskam za nią kciuki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ukochania dla Destusi, niech się trzyma dzielnie!! I dla Ciebie, byś otoczyła siebie jak (co również przeniesie się i na nią:) spokojem i cierpliwością:) Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki żeby szybko się wszystko wyleczyło i więcej żadnych takich przygód Wam się już nie przytrafiało. Zdrówka dla Destusi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaklęć nie znam niestety, ale mocno trzymam kciuki żeby Destusia szybko wróciła do zdrowia
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, no jak tu psa przytrzymać żeby nie skakał...
    Ja znam tylko jeden sposób - wyczytałam kiedyśna forum MIAU. Zbiorowe zaklęcie. Wszyscy muszą powtarzać: NIECH....
    Więc ja zaczynam -
    NIECH psinka szybko wyzdrowieje... A Czekoladka NIECH siedzi na dupie i z domu nie wyłazi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Biedulka, nie znam tego problemu,u mnie psina wysokości 25 cm. Ale na pewno to jest to wielki problem :(
    Trzymam kciuki za Desti :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Krysiu a żelatyna spożywcza? w każdym sklepie do pyszczka podawać rozpuszczoną w wodzie. Wzmacnia stawy. Ja powinnam toto jeść a mięsa nie lubię. Kupują znajomi kurze łapki gotują i taką galaretę pieskom dają do jedzenia.
    A Czekoladowy niech nie robi oj nie takich brewerii aż mi skóra ścierpła. Córka dopiero niedawno pisała że biegała u siebie szukając swojego puchatego ze łzami w oczach. Przyszedł do domu po godzinie bardzo z siebie zadowolony a ona już się zastanawiała czy zgłaszać zaginięcie by go przez satelitę szukali. :) Oj te koty koty koteczki a ja swojego na lince na działce trzymam a jak spuszczam to z oczu nie spuszczam. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda psiny, oby szybko wyzdrowiała...

    OdpowiedzUsuń
  19. Duuuużo zdrowia dla psinki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. pula się wyczerpała. będzie tylko lepiej. głaski dla desty, kochanej suni:))

    OdpowiedzUsuń
  21. :( Biedna psina. Życzę Destuni powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo zdrowia i dużo głasków dla biednej psiny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zawsze się mówiło, że nieszczęścia chodzą parami:( Miejmy nadzieję, że u Ciebie już limit nieszczęść wyczerpany, tego Tobie i Twoim zwierzaczkom życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasami tak bywa, aż żal serce ściska i na dokładkę te upały! Czas szybko mija, tylko patrzeć, a piesek znowu będzie pomykał.

    OdpowiedzUsuń
  25. No własnie, to chorowanie też mnie zawsze bardzo wyczerpuje. Dopiero, co z Mopem latałam do weta. A kysz, kysz choróbska od Krysiowego stada.........

    OdpowiedzUsuń
  26. Żal Bidulki, widocznie nieszczęścia chodzą też po zwierzakach!

    OdpowiedzUsuń
  27. Och biedna sunia! Musi bardzo cierpieć, współczuję jej i Tobie. Człowiek kocha swoje zwierzaki mocno, jak cierpią to tak jakbyśmy my cierpieli, a może jeszcze bardziej! Bo stworzenia nie mogą się poskarżyć. Mam nadzieję, że nią będzie lepiej. Ladnej maści sunia:) Pogłaszcz ją ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Żal bidulki - trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Biedna, też trzymam kciuki za wyzdrowienie, chociaż wiem po własnym psiaku, że to nie przelewki. Pozdrawiam miło :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Biedna Destunia! Życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia. Będzie dobrze, trzeba myśleć pozytywnie. Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  31. Fachowo, jeżeli trzeba zatroszczyć się trzeba, a myślą... iść tropem powiedzenia: "wszystko goi się jak na psie" :) Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...