środa, 9 października 2013

Historia Leosia



Kto ma konto na Facebooku ??
https://www.facebook.com/events/546596982061051/

Cytuję :

TO MIAŁ BYĆ KONIEC JEGO WŁÓCZĘGI A STAŁ SIĘ JEGO DRAMATEM.....


                                  Zdjęcie Iwona Kowalczyk



Piszę tę krótką historię i łzy wypełniają moje oczy. I nie tylko moje.

Leoś pojawił się pod schodami firmy , w której pracuje, ok 2 miesiące temu. Początkowo był nieufny i ostrożny. Wychodząc z pracy zostawiałam mu jedzonko pod schodami, gdzie najczęściej przesiadywał. Z każdym dniem stawał się bardziej ufny i przyjazny.....




Dalsza część na Facebooku ...
https://www.facebook.com/events/546596982061051/




22 komentarze:

  1. ... straszne Krysiu...
    swoją drogą... osoba, która go wzięła jako pierwsza... moim zdaniem zachowała się nieodpowiedzialnie... i nie powinna mieć żadnego zwierzątka w domu....
    jak jest zdrowy to wezmę a jak nie... to niepotrzebny...ciekawe czy z dzieckiem tak samo by postąpiła...
    ech... życie
    czuję, że będę mieć 5 kociaków i swojego maluszka nikomu nie oddam

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak właśnie bywa z ludźmi...
    Biorę jak zabawkę kotka albo pieska a jak chory to przecież zabawka się zepsuła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takich właściwie kotek nie powinien trafić...

      Usuń
  3. Nie rozumiem takich ludzi, ja traktuję swoje zwierzaki jak członków rodziny i nie wyobrażam sobie, że można inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię...Jak już wzięłam to odpowiadam za to co się stanie z nimi...

      Usuń
  4. Okropne - ludzie są podli - szkoda słów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są podli niestety...szkoda słów...

      Usuń
  5. Okrutna osoba, która najpierw przygarnęła kotka, ale chorego już nie chciała :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Najwyraźniej ktoś nie pomyślał o środkach ochrony, przecież przy zwierzakach nawet uchylne okna mogą być problemem...
    Chwilowo nie mam możliwości wspierania, ale mam nadzieję, że wiele osób pomogło i nadal pomoże.
    pozdrowienia Krysiu

    OdpowiedzUsuń
  7. ależ ludzie są podli! ona go już nie chce!
    podła baba, człowieka też by wyrzuciła?
    co za ludzie....

    OdpowiedzUsuń
  8. Babsko powinno byc pociagniete do odpowiedzialnosci, przez jej niefrasobliwosc i brak pomyslunku kot zostal kaleka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co za babsko, jak moża? Mieliśmy kiedyś kotka - kalekę w domu, ale nikt go nie wyrzucił i nie oddał. No nie mogę, co za baba!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tacy niestety są ludzie w ponad 90% katolicy....... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam FB, ale z komentarzy wnioskuję, że historia kiepska:( Smutna to prawda ludzie są okrutni wobec bezbronnych istot i to obojętnie czy dziecko czy zwierze, ważne, żeby się przypadkiem nie bronił:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Przerażające bezmózgowie...

    OdpowiedzUsuń
  13. :((
    Kciuki za kiciusia

    OdpowiedzUsuń
  14. Smutna historia :((

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymam kciuki za biedna kicie!

    OdpowiedzUsuń
  16. :( też łzy napłynęły mi do oczu :( biedny kiciuś... mam nadzieję, że z biegiem czasu odzyska jednak sprawność...
    czemu zwierzęta muszą cierpieć za ludzką głupotę? :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...